reklama

Czerwiec 2011

Dokładnie tak. Ja nie jestem nauczona siedzieć w miejscu a jak mąż wraca do domu to nie wolno mi zmywać, odkurzać, prasować, jedyne co jest "dozwolone" to siedzenie i czytanie albo dzierganie ciuszków dla Małej :(

Pomału zmykam, bo ten mój ochroniarz zaraz przyjdzie i sprawdzi, czy się nie przemęczam ;) Poza tym już frytki pachną z kuchni i idę mu trochę podebrać ;P
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej dziewczyny, leze dzis wiekszosc czasu ale nawet nie mam sily na pisanie. Obiad ugotowalam, troszke ogarnelam dom, a poza tym odpoczywam. Zgadzam sie z tym, ze ciezko tak lezec i nic nie robic. Ale ciesze sie z kazdego kolejnego dnia ciazy mimo ze juz bardzo sie mecze.
 
No zgadza sie Doggi, ja tylko patrze codziennie na suwaczeki ciesze sie, ze juz niedlugo moge odetchnac. W czawartek ide do ginki i zobaczymy co mi zawyrokuje.
 
Cześć laseczki
Ja tylko na momencik wpadłam życzyć Wam miłych snów :*

Zeberko cieszę się ,że w końcu się odezwałaś i trzymam kciuki za Ciebie i Bartusia-trzymajcie się dzielnie.Obyście mogli wyjść jeszcze troszkę do domu &&&&& Moc całusków zasyłam:*:*

Ironia i Tobie i Beniowi też buziaczki od cioci Kasi ;-) :*:*

Dobranoc brzuszki
 
Zebrra współczuje sytuacji szpitalnej i domowej, ale bądź dobrej myśli wytrzymacie to i jak sie Bartuś urodzi to bedzie już dobrze, trzymam za Was kciuki i mocno tule wirtualnie :-)

Dziewczyny ja się zegnam na dziś dobranoc kochane brzuszki :-)
 
Hej hej :) Z łóżeczka nadaję :) Nocka taka sobie, młody znów zaczął gorączkować, łazikował, marudził, w końcu D. poszedł spać do niego. Niestety będę musiała iść z nim jutro do lekarza niech obluka i osłucha. Mam tylko nadzieję, że obejdzie się bez antybiotyku :/

Wczoraj miałam zryty humor, D. mnie wkurzył, chodziłam jak chmura gradowa :wściekła/y:Gadam z nim tylko tyle co muszę. Ah te chłopy, że też muszą ciężarne żony denerwować.

Doggi, chcesz w dupsko za to ciasto? ;) Uwielbiam je, zawsze czyham aż teściowa upiecze, bo ja to beztalencie jeśli chodzi o ciasta. Choć raz ją upiekłam, wyrosła tak wysoka, że z foremki chciała uciekać ;)

Zeberrko, Ironia trzymam za Was kciuki, dotrwajcie spokojnie do bezpiecznego terminu, już niedużo zostało :)

No i jeszcze się pochwalę,że wzięłam się wczoraj za prasowanie ;) Ogarnęłam naszą kupę i trochę bodziaków dla małej. Dzisiaj dalszy ciąg jazdy z żelazkiem :/
 
dzien doberek moje PAnie :-)

blusia ranny ptaszku witaj ;-):-D
Zdrowka dla dziecka zycze! Przyda sie... u mojego jakby lzej z kaszlem :tak:
Ja tez dzis po sniadanku biore sie za prasowanko :dry: niestety :-p
 
reklama
Hej Larvunia, widzę że Frutek już wstał :) Super, że mu kaszel złagodniał, oby te nasze dzieciaczki szybko się wykurowały.
Nie, nie ja to raczej z rana prasowaniem nie będę się katować, odłożę to chyba na bardziej popołudniową godzinę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry