Dokładnie tak. Ja nie jestem nauczona siedzieć w miejscu a jak mąż wraca do domu to nie wolno mi zmywać, odkurzać, prasować, jedyne co jest "dozwolone" to siedzenie i czytanie albo dzierganie ciuszków dla Małej 
Pomału zmykam, bo ten mój ochroniarz zaraz przyjdzie i sprawdzi, czy się nie przemęczam
Poza tym już frytki pachną z kuchni i idę mu trochę podebrać ;P
Pomału zmykam, bo ten mój ochroniarz zaraz przyjdzie i sprawdzi, czy się nie przemęczam
Ostatnia edycja:
Gadam z nim tylko tyle co muszę. Ah te chłopy, że też muszą ciężarne żony denerwować.

niestety