Katamisz, Kati, dziękuję. Jasio co prawda dość dawno antybiotyku nie brał, ale coś za długo go to trzyma, ten paskudny kaszel. No nic, jutro zobaczymy co nam przepisze.
Katamisz, u nas rano było pięknie, słonko świeciło, a teraz szaro i ponuro, jakby na deszcz się zanosi.
Ogitu, ja od wczoraj poddenerwowana chodzę. A do tego Jasiek wstał chyba lewą nogą, bo od rana wszystko jest na "nie" i ryk przy tym. Ja wiem, że on jest przeziębiony, ale normalnie wychodzę z siebie jak na wszystko co mu nie pasi wyje :/
Misialina, faktycznie kruszynka
Doggi, Wy tu ostatnio o obniżonych brzuchach i przez to zaczynam go doszukiwać u siebie

Chyba muszę fotkę cyknąć to może mnie uspokoicie

Albo i nie
Właśnie odświeżyłam sobie kolorek szamponetką. Trochę inny odcień, ale przynajmniej odrostu nie widać
