reklama

Czerwiec 2011

Hej brzuszki :-)
Mama pojechała już do swojego domku i wraca do nas w poniedziałek. Mam nadzieję, że do poniedziałku u nas nic się nie wydarzy... Torba spakowana, (odpukać) tam na dole nic się nie dzieje więc siedzę spokojnie na tyłku. Nogi mam lekko opuchnięte w kostkach, dzisiaj nad ranem znowu złapał mnie cholerny skurcz w łydce.. Aż się podnieść musiałam, bo przejść nie chciał. Tak silne są te skurcze, że później przez pół dnia boli mnie łydka :-(

Mrsmoon - Aduś ja bardzo chętnie urodzę tego samego dnia co Ty :-) Szynka chyba ok. Najgorsze, że kolejną wizytę mam dopiero 25.05. ale wciąż myślę co by nie zadzwonić na Agatową i zapytać jak odległe mają terminy na usg... Zapłaciłabym te 250zł ale bym wiedziała jak wygląda sytuacja u małej lokatorki ;-)

Mamusia - kiedyś opryszczkę się smarowało pastą do zębów :-) Dobrze, że masz już kłopot z głowy ;-) No i super wieści z ZUSu - cieszę się ogromnie :-)
Trasia - ja srebro czyszczę sodką :-)
Justynka - mój syn ma 6,5 roku a czasami się zapomni, bo się zabawi i nie przywiąże uwagi kiedy był ostatni raz w toalecie i... nie zdąży dolecieć jak poczuje, że już coś wychodzi...
Doggi - mam nadzieję, że omdlenia Cię już nie dopadną i kolejnym razem będziesz jechała dopiero na porodówkę a nie po konsultację na IP :-)
Aaga - współczuję Julci :-( Igor też wył zanim pielęgniarka strzykawkę do ręki wzięła... U niego to niestety pozostałość po testach alergologicznych podskórnych. Przed tymi testami chętnie chodził i na pobrania i na szczepienia a na testach tak mu pielgęgniarka skórę poszarpała, że ja sama chciałam płakać :-( A u mnie dziękuję - póki co skurcze są małe, odpuszczają, wczoraj lekko pobolewał brzuszek jak na @, więc najwyraźniej organizm szykuje się do punktu kulminacyjnego, ale to jeszcze trochę potrwa (mam nadzieję ;-)) :-)
Misia - to ja czekam na zdjęcia ogrodu z kwiatami :-)
Zołzuniu - odpoczywaj, bo faktycznie wczoraj przesadziłaś. Mnie odkąd boli w biodrach, ledwo co nogi ciągnę czasami za sobą, ale czasami i schylić się trzeba, czasami (a nawet częściej niż czasami :baffled:) trzeba się schylić i coś podnieść,bo jak na złość wiecznie mi coś z ręki leci. Mamie udało się jeszcze pranie powiesić zanim pojechała, tak więc mnie ewentualnie czeka tylko je poskładać, a może mąż to wieczorem zrobi ;-) Też dzisiaj zamierzam leżeć i wstawać tylko za potrzebą.
Blusia - zdrówka Ci życzę. Przecież musisz z tego wyjść przed porodem, żeby mieć siłę i na poród i na opiekę przy maluchu!
Nutria - jakoś mało zależy temu sprzedającemu wózek aby się go pozbyć... inny to by sam zaproponował dogodny termin, żeby obie strony były zadowolone... dziwny gość.
Marta6nz - &&&&&&&&&& za wizytę. Ja rzeczy do łóżeczka też mam wszystkie naszykowane, ale nic nie rozkładam, bo u nas się bardzo kurzy :-/ Nawet materacyk w folii jeszcze leży.
Agata - ciesze się, że u Was coraz lepiej :-) Kończysz już 34tc - super :-)!!!!
Agabre - dziwnie u Ciebie z RMUA. Pracodawca powinien wystawiać Ci ją na bieżąco a nie z takim opóźnieniem! A książeczki ubezp jak najbardziej obowiązują - sama takową posiadam i ją podbijam co miesiąc... Dzwine problemy w tej Twojej pracy robią....

A tak w ogóle to gratuluję tym, które wkroczyły w 38 tydzień ciąży :-) Już tak niewiele nam zostało do końca :-)
 
reklama
ide zrobie cos jeszcze pozytecznego.....w tym roku robie przetwory ze wszystkiego co sie da

ja też muszę porobic duperelki :) Teraz np porcjuje sobie dynie i wrzuce do zamrażarki, żeby była gotowa każda porcyjka jak mała się urodzi, żebym na szybko mogła sobie zrobic zupe krem z dyni (mniaaaam, delikutaśna jest i jaka pyszna przy tym)

pozniej jak juz beda zajebiaszcze pomidory, bede robic przeciery :D (bo jednak taki przeciero-sok pomidorowy homemade to zupełnie inna bajka niz kupna chemia blee)
no i oczywioza dżemiki pyszolniki :D dżuzgawkowe i wisieńkowe mrauuuu :D no i dla siostry agrestowy i jabajbajowy bo ona uwielbia kwaśne
no i of kors musik jabłkowy dla małej, żeby miała do kaszki (jej mami uwielbiała i nadal uwielbia więc ona tez nie ma wyjscia i bedzie musiała lubic :P)
 
Anapi - jasne że będę za Ciebie trzymać kciuki, mam nadzieję że wszystko pójdzie jak po maśle i też na dniach będziecie mieć swoją kaskę z ZUSu, mi sąd pracy nic nie pomógł powiedział że nic nie może zrobić to nie jego rewir... ale mam nadzieję że w Waszym przypadku będzie inaczej, kciuki zaciśnięte ;-)
 
Doggi - to ja daleko w tyle jestem, dziś zaczełam 34 tydzień ciąży, kurczę że ja muszę mieć termin na koniec miesiąca wrrrr Wy będziecie mieć swoje maleństwa przy sobie a ja będę Wam tylko zazdrościć chociaż to wcale nie jest powiedziane że musze urodzić ostatnia he he;-)
 
Izunia, mi nogi puchną bardzo delikatnie, ale za to co rano dłonie aż mnie bolą - obrzęk i ból odchodzą 1-2 godziny, a dziś to delikatnie trzyma mnie jeszcze do teraz. Aż z żalem zdjęłam obrączkę...
Fajnie masz z tą swoją Mamą :-)

Doggi, a dasz przepis na dżemik jabajbajowy? ;-) :-) Bo ja bym chętnie zrobiła takowy, a w życiu nie jadłam, nie mam od kogo wziąć sprawdzonej receptury. Plizzzz :-)
 
Boszzzz, dajcie mi kopa, żebym wzięła książki i zaczęła się uczyc szwabskiego !! ;( Nie chce mi się ;(( a mam pół roku do ogarnięcia tego języka z LO nic nie pamiętam a na uczelni angola miałam.. uczyłam się też tureckiego... ale niemiecki... nie idzie mi at all !
 
Doggi - to ja daleko w tyle jestem, dziś zaczełam 34 tydzień ciąży, kurczę że ja muszę mieć termin na koniec miesiąca wrrrr Wy będziecie mieć swoje maleństwa przy sobie a ja będę Wam tylko zazdrościć chociaż to wcale nie jest powiedziane że musze urodzić ostatnia he he;-)

no rejczel !! Nigdy nie wiadomo tak naprawdę kiedy która urodzi... To chyba tylko nasze dzieciaczki wiedzą, kiedy mają zamiar wylądowac :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry