Martuś, ciśnienie rośnie, ja też jakiś taki niepokój czuję, że to już powoli coraz bliżej. Najlepsze jest to, że w pierwszej ciąży tak nie miałam, może dlatego że nie wiedziałam co mnie czeka
Wczoraj wieczorem zapowiedziałam chłopu mojemu, że czeka nas pracowity weekend. On to chyba myśli, że ja wiecznie w ciąży chodzić będę i na wszystko jest czas
Na szczęście moja mama zaoferowała się, że wezmą Jasia na weekend do siebie, to przynajmniej robota pójdzie sprawniej. A więc w weekend akcja "ciuszki, łóżeczko, wózek, torba" 
Wczoraj wieczorem zapowiedziałam chłopu mojemu, że czeka nas pracowity weekend. On to chyba myśli, że ja wiecznie w ciąży chodzić będę i na wszystko jest czas
Na szczęście moja mama zaoferowała się, że wezmą Jasia na weekend do siebie, to przynajmniej robota pójdzie sprawniej. A więc w weekend akcja "ciuszki, łóżeczko, wózek, torba"
czy macie jakieś nowe informacje od Niej? Mokre oczy miałam jak czytałam informację od Doris
wywróżyłaś Aestimie poród!!!miłego spotkania dziewczyny!!
bo mi juz tak ciezko jakos:-(
....ja bede tez ale później