reklama

Czerwiec 2011

reklama
Heja!

I ja się witam!

Misia - cieszę się że dałaś znać, cały czas myślłam o Tobie - czy to To czy jeszcze nie To:) Szkoda, że Cię to tyle nerwów kosztowało, ale przynajmniej wiesz, czego możesz się spodziewać...;)

Doggi - bidulo, wyżalaj się ile chcesz - po to jesteśmy!

Blusia - co do zgagi - polecam namiętnie nasz zbawienny Gaviscon - w zawiesinie a nie w tablekach! Bezcenny w nocy jak zgaga przebudzi! Tak jak u mnie dzisiaj... Znowu budziłam Michała w nocy, żeby mi przyniósł, ale za każdym razem jak go budzę to zastaawiam się czy on nie dostanie zawału myśląc, że rodzę już;)))

Zołzunia - głowa do góry, już niedużo nam zostało:) Poklikaj dziś z nami, to humorek od razu Ci się poprawi:)

Witajcie mamuśki i miłego dnia!
 
z tym dogaywaniem sie kobiet i mezczyzn to super teksty leca w "Ranczu", moj K to uwielbia....np.kobiety nie da sie zrozumiec, po prostu trzeba ja kochac. wczoraj bylo kilka fajnych tekstow ale wylecialo mi to z glowy ale ubaw byl po pachy:-D

misia jak masz takie akcje to szybko pojdzie
Zolzik przesylam ci usmiecha:-)
ja pije herbatke z malin, nie oszczedzam sie, wczoraj maz naturalnie mnie wymasowal i rozpoczelam stosowanie techniki wizualizacji, bo jak pisalam jak ognia boje sie indukcji.....wiec zobaczymy:)
 
Witam się w nowym tygodniu :-)
Jak cudnie, że znów słonko za oknem.
Zrobiłam sobie kawkę i poczytam co tam słychać. Na 11:30 mam dziś wizytę kontrolną u dentysty i mam nadzieję, że od ostatniej nic się nie zmieniło i nie posiedzę zbyt długo na fotelu. :cool:
 
Misia cieszę się ,że dałaś znać bo jak wstałam to od razu weszłam na BB i szukałam wiadomości od Ciebie:) I dobrze i nie dobrze ,że wczoraj miałaś taką akcję:)Dobrze gdyby już się zakończyła dla Ciebie porodówką.Zbawiennie...:)

Ja też już miałam nieraz takie akcje ,że wydawało mi się ,że to napewno musi być TO...a od dwóch dni skurcze łapią ale jakby rzadziej i mniej boleśnie.Miałam w planach chodzenie po schodach na 4 piętro (mimo iż mamy w bloku windę) ale jakoś nie mogę się przełamać i ciągle wsiadam do tej windy:)To chyba ze względu na dzisiejszą wizytę...chcę do niej dotrwać spokojnie a pózniej przestaje się oszczędzać!!

Kurcze mam do pomalowania jedną ścianę w pokoju lakierem brokatowym (bo sobie kupiłam:)) i tak się zastanawiam czy mogłabym pomalować ją sama??Bo tak troszkę się boję tych zabobonów z odklejeniem łożyska itd...Co wy na to??Malowałyście same ściany w pokoju będąc w ciąży ??
 
reklama
Traschka no nie wyobrażam sobie całej rodzinki pod salą porodową, ale wiem że np. teście nie przyjadą bo u moich szwagierek nie byli, a za rodziców też moge być spokojna, więc spoko. Ale ty dobrze zrobiłaś.
Misia to jeszcze większe gratki dla syna :-):-):-)
Silva ja też mojemu wytłumacze to dokładnie, że jak nie chce to ja sobie wezme mame żeby pierwsza zobaczyła jego syna (jeszcze przed nim) ale za jakieś 2 tyg, zeby za długo nie myślał.
Mamusiu wiem, że to boli takie oskarzenia, ale ludzie czasami nie mają wyobraźni. JAk mnie ktoś zaczyna takie dyrdymały gadać, to kończe rozmowe i to ostro. Czy to mama czy ktokolwiek inny. A tobie współczuje pewnie się nieźle zdenerwowałaś.
Misia, Doggi mam nadzieję, ze u was ok?
Ironia gratki zdanego egzaminu :-)
Zołza ja takie baleronki mam od miesiąca albo i dłużej... ochhhh
Misialina jak dobrze, że sie na razie uspokoiło, choć Ty byś już chyba chciała się rozpakować? A mój M. wczoraj stwierdził, ze nie wiem czy wytrzyma jeszcze 4 tygodnie ze mną... uffff a ja z nim musze:wściekła/y:
Larvunia świeta racja ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry