• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

reklama
U mnie laboratorium czynne od 6.30 do 16.30, więc też można późno chodzić. Ja idę jutro oddać siuśki :-) Morfologie robili mi w szpitalu, więc nie robię.
 
Hej Mamusie:)

Trzeci dzień z rzędu śpię do 10:00!!! Ale korzystam korzystam póki mogę;P

Całuski z okazji Dnia Matki;) ja lecę poczytać do tam od rana u Was:)

Buuuziaki
 
Witam serdecznie w tym szczególnym dniu.
Kochane zycze Wam samych słonecznych i radosnych chwil, szybkich porodow i zeby wszystkie wasze marzenia sie spełniły.:-)

Oczywiście nie dam rady nadrobić dwóch dni bo piszecie jak mroweczki.
Widzę ze Misia już jest w pełni szczęśliwa mama. Gratuluje.

Ciekawe czy dzisiaj urodzi sie którejś z nas dzidzius?

U mnie: lepiej Franio powoli wraca do zdrowia; nikt nie wie co to było; gorączki już nie ma; powoli zaczyna jeść; brzuszek jeszcze boli i czasem wymiotuje; jutro jedziemy na badania kontrolne i zobaczymy czy coś wyrosło z posiewow.

Idę spróbować nadrobić zaległości.

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego mamusie.:-)
 
Doris nie to nie jest tak że szarpią brzuchem... jak leżysz sobie pod znieczuleniem, to czujesz jak cię dotykają a nie czujesz bólu...
Mi lekarz położył się na brzuchu i czułam lekkie kołysanie... bardzo bardzo dziwne uczucie... nawet przyjemne:) A po chwili usłyszałam płacz...
Co tam mi robili i jak nacinali to nie widziałam ale samo cięcie i wyciągniecie maluszka trwa z 4 minuty:) ja sie spodziewałam że to z godzine bedą nacinać i wyciągać a to ciach bach i już...

Ból po... hmmm no boli! Mnie ten ból przypominał ból miesiączkowy... tylko tak 10 razy mocniejszy:) ale do przeżycia:) Bo odrazu dostaniesz leki przeciwbólowe.. najgorzej ciągną szfy.. to przez nie ciężko nogą ruszyć bo ciągnie w pachwinach...ale jak szfy mi lekarz ściągnoł po 6 dniach to brykałam jak młoda koza:) samo cięcie jest bardzo nisko. ja się śmieję że chowa się w grzywce i nie widać...z czasem tak blaknie że wygląda jakbym się żyletką zacieła:)
Wiem co mnie czeka:) i troszkę się dygam...ale chyba porodu SN boję się bardziej... nie chodzi o ból ale o Oliśka...a tak mam te świadomosć że go wyciągną i nie bedzie zagrożenia tak jak z Czarkiem było:)

A ja dziś na obiad funduję sobie pierogi z truskawkami w sosie waniliowym z rodzynkami:-D:-D:-D mnia mniam...zabieram sie za lepienie
 
Cześć mamusie ja też Wam życzę kochane wszystkiego najlepszego z okazji dnia mamusi:) Najważniejsze to łatwych i bezbolesnych porodów :) i pociechy z dzieciaczków:*


A ja byłam u fryzjera i jestem bardzo zadowolona z efektu.Teraz lecę odebrać laktator bo udało mi się kupić za 90 zł - medela mini electric używany 2 miesiące także uciekam narazie.Będę za godzinkę może dwie:*
Miłego i słonecznego dnia brzuszki :*:*
 
reklama
dzastina to ja wpadam na te pierogi......ktoras wczoraj szamała ziemniaki z koperkiem i jajkiem sadzonym i kefirem....no to ja dzis to robie bo az mnie skreca
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry