reklama

Czerwiec 2011

Cześć ranne ptaszki

larvunia nie smutaj się u mnie też nic :-( Nie przyszedł jeszcze ten czas i tyle...trzeba czekać dalej.Mnie też dzisiaj brzuch boli od rana jak na okres.

Anapi kciuki zaciśnięte &&&&&&&&&&& Będzie dobrze!!Daj nam koniecznie znać ale proszę jedz już do szpitala!!

Kurcze kolejny chłopak a gdzie ta teoria ,że to dziewczyny szybciej się rodzą??;-)

traschka dobrze ,że zaliczyłaś IP.Ja oprócz bardzo częstych i bilesnych skurczy nie miałam nic...aaa miałam czop mi odlazł znowu ale tym się zbytnio nie przejęłam :-)
A dzisiaj dopompuję piłkę i poskaczę troszkę na niej :)
 
reklama
Witam się i ja niedzielnie,
widze że faktycznie albo mamy śpiochy albo dziewczyny na porodówkach :-)
Anapi - dzielna z ciebie babka że w domku spokojnie siedziesz i zazdroszczę że masz blisko szpital ja z partymi chyba bym w aucie musiała urodzić zanim bym dojechala do szpitala ;-)
Trasia - cieszę się ze wizyta cię uspokoiła bo krwawienie musiało wyglądać nieciekawie..
Tusen, larvunia, katamisz - witajcie !
 
Witam niedzielnie:-)

U nas był spokój przez cały maj ale coś mi sie wydaje ze w ostatnie dni urodzi nam sie wiecej dzieciaczkow niż połowa; tak jakoś hurtowo zaczelysmy.


ANAPI trzymaj sie dalej tak dzielnie&&&&&&&@

Wczoraj po 23 ZEBERKA napisała ze już ma Bartusia i obydwoje czuja sie dobrze. Myśle ze koło południa znów sie odezwie to oczywiście napisze co u nich; teraz nie bede jej zawracać głowy niech odpoczywa.

Ciekawe która następna.?????

U mnie katar i kaszel, jak można przeziebic sie w łóżku??? A no można.
Miłej niedzieli wszystkim zycze.:-):tak:
 
Dzisiaj w końcu chyba wyjdzie słoneczko bo od piątku strasznie ponuro było i czas wychylić noska na jakiś spacerek. Narazie zbieram się powoli żeby zrobić śniadanko - niedzielna jajecznica :-)
Potem mamy zamiar zakładać z mężem biały montaż w łazience a na obiad idziemy do teściów.
Agatko - super że z Bartusiem wszystko w porządku, niech odpoczywają sobie spokojnie
 
AgataR zdrówka życze dużo.Myślałam o Tobie właśnie wkwesti porodu,bo wcześniej obstawiałam ze będziesz pierwszą ,a tu takie miłe zaskoczenie.

Włąśnie zerknełam na liste rozpakowanych i sie tak zastanawiałam czy załapę sie w pierwszej 15-ce czy 30-ce????
 
Hej kochane :)
Widzę, że od rana dobre wieści :)

Anapi, trzymam mocno kciuki za Was :) Też jestem w szoku, że tyle czasu przed kompem siedzisz ;) Mi jak wody poszły to szybko pod prysznic, dopakowałam potrzebne rzeczy i sru to szpitala. A trzęsłam się przy tym jak galareta, że to już :)
No to czekamy na wieści :)

Trasia, ale to że szyjka się rozwiera to dobry znak :) Ciesz się, że się troszkę uspokoiłaś tym ktg :)

Larvunia, ja po wczorajszym kręceniu, skakaniu na piłce przed kompem (tak, tak, piłka za fotel robiła) myślała, że nie wstanę, tak mnie kości spojenia napierdzielały :szok: Spodziewałam się jakiś zakwasów dziś, ale spoko, więc dziś kolejne wygibańce na piłce ;)

Katamisz
, a ja właśnie od zawsze słyszałam ,że to dziewczyny są przeterminowane :) Ciekawe co nasze zadecydują ;)

Tusen,Ivonka, witajcie :)

Agatka, dzięki za info od Zeberrki, bardzo się cieszę, że są już razem :)

Ja uciekam, bo mąż właśnie śniadanko serwuje. Dzisiaj jajecznica ze szczypiorkiem :)
Miłego dnia kobietki :)
 
reklama
Dzień dobry niedzielnie :)

Witam sie z wszstkimi mamami :)

Trasiu kocham te bohaterskie koty :D Mój robi to samo :D Co do imienia... Jak jeszcze z mężem nie wiedziedzieliśmy, że Olcia do Olcia, to myśleliśmy nad męskim imieniem (bez rezultatu do teraz :P ) i podjęliśmy decyzję... Jak będzie chłopiec nazwiemy go HARLEM (mój kiciulek synulek tak ma na imię :D )
Ironia szczęściaro !! A co do Benia... Oczywiściście, że Cię nie polubi !! BO POKOCHA NA AMEN !! :*
Katamisz, piłka nie pęknie !! Nie może :) Ja se dylam na piłce takiej dzieciowej z moimi 71,5kg i piłka dlaej cała, piękna i zielona ;) . Co do twoich bóli znam to... około 21 dostałam takiego ataku.... bolało jak diabli plecy już nie tylko w krzyżu, brzuch się spinał bolał tak że myślałam że zdechne i kłucie i szarpanie i kopanie i przerwa i po 7 minutach znów!! Od 21 do 23 miałam skurcze takie co 7 minut po czym zrobiły się co 5 minut i trwały do północy, ale poźniej znów zaczęły słabnąc :( Ale już byłam gotowa by jechac na ip !! w sumie dziś ten brzuch mam taki nie fajny i obolały jakby nie wiem co mi się stało i w ch** jest mi niedobrze no i biegunxon od wczoraj znów... ehhh mogłoby się to wsztystko jakoś wyklarowac.
Doris dzięuję za info od zeberrki... cały wieczór o niej myslałam... Cieszę się, ze z małym wszystko ok, mówiłam, że wczorajszy dzień to szczęśliwy dzięń na rodzenie :)
Anapi mega silne kciuki za Ciebie!!

To bylo z wczoraj i przechodzę do dzisiaj ;)

lavruniu dzień dobrek, jak zwykle pierwsza :)
Anapi wariatko !! Ja to bym lała już pod siebie z tej całej radości i bym pobiegła do szpitala :P
Katamisz ja np tego czopa nie ogarniam... 2 razy odszedł mi taki wielki pierwszy troche mniejszy a drugi taki pener i po tym drugim myślłam żet o już koniec... a to wczoraj i dziś kolejne porcyjki czopa ja nie wiem czy on mi się odbudowuje czy co on wyprawia najlepszego...

Ja jak już napisałam wcześniej wczoraj miałam KOLEJNY fałszywy alarm.. Nudne to się już robi... Ta moja ciąża ostatnimi czasy strasznie monotematyczna się zrobiła :P W nocy po tyc skrczach regularnych budziłam się parę razy i zasypiałam na nowo, padnięta jestem nie z tej ziemi... pewnie sie kimnę chwile zaraz, ale najpierw wyślę starego po jakieś papu dla mnie bo umieram z głodu (nie jadłam od wczoraj od około 17, bo na kolacje sie juz nie załapałam bo przez te bóle mi niedobrze było i nie mogłam na żarcie patrzec i tak do teraz na głodku siedze se)

Jak ja zazdroszczę rozpakowanym mamusiom tak z zaskoczki i hadziaaaaa dzieciaczki już na świecie... A ja, co chwile mam fałszywe alarmy (jak miło) nic sie nie rozkręca tylko nadzieje robi... ehhhh... Ale dobrze , że już się przestałam tym przejmowac bo bym serio się chyba lekko zdepresjonowała... Tylko obawiam się, że jak przyjdzie co do czego ja się niestety nie skapne bo sobie pomyślę "ahaaaa znów skurcze-psikusy" więc cała nadzieja w odejściu wód u mnie bo inaczej do szpitala pewnie nie trafie :P :P :P

miłego dzionka kobitki...

Kciuki jeszcze raz za Anapi i z niecierpliwością czekam na newsy od niej :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry