reklama

Czerwiec 2011

Skoro Was te piłki tak ruszają to ja też dzisiaj na mojej siadam:tak:Obowiązkowo.
AgataR miło słyszeć ,że Zeberka z Bartusiem są już razem i mogą się nareszcie sobą nacieszyć:)A Ty kochana jeśli się nie rozpakujesz do jutra i będziesz u nich z wizytą w szpitalu ucałuj ich mocno od nas:*:*A Ty jak się czujesz??Nadal obolała??

Blusia co do chłopaków to ja zawsze słyszałam ,że siedzą w brzuchach dłużej i częściej są przenoszeni nawet mój lekarz potwierdził tę teorię jakiś czas temu.Jednak ja w to nie wierzę bo każda kobieta to indywidualność i dzidziuś także z resztą to zależy od wielu czynników nie koniecznie od płci dziecka w łonie.

Śpiąca jestem straszliwie!!Oczy mi się normalnie kleją:zawstydzona/y:
 
reklama
TUSEN ja tez bałam sie ze bede pierwsza, bałam sie tego ze coś pójdzie zle; ale wczoraj tak sobie rozmawialiśmy z mężem o naszych wszystkich ciazach i doszliśmy do wniosku ze jest to pierwsza ciąża w której zupełnie nie stosuje zaleceń lekarzy i do tego w marcu wypisalam sie ze szpitala na własne zadanie i pewnie dlatego jestem jeszcze w ciąży. Coś w tym jest, bo jednak w domu to w domu jak dla mnie to idealne warunki, a w szpitalu ciagle nerwy bo zawsze jest jakiś powód.
Ale skoro Kasia urodziła zdrowego synka w 36,3 dni to u mnie jutro tez tyle bedzie wiec już sie zdaje na przeznaczenie z pełnym spokojem.
 
Ostatnia edycja:
doggi u mnie wczoraj też było bardzo podobnie.Zaczęło się dosyć niewinnie od kuksańców mojego dziecka a potem poszła lawina strasznie silnych skurczybyków w dodatku ból i stałe kłucie w pachwinach.Kolejne odejście czopa + jakby sączenie się wód płodowych bo wkładkę zmieniałam nie żartuję!!Ale co 5 minut!!!i co chwile była mokra...Jeśli dzisiaj sytuacja się powtórzy nie będę się kąpała żeby nie przeszły te skurcze :-p hehe a co!!
A dzisiaj wstałam zdegustowana ,że w nocy nic się nie wydarzyło i tak po przemyśleniach doszłam do nowych wniosków:-) Po pierwsze :
-im pózniej mała się urodzi tym dłużej posiedzę na L4
- pózniej zacznę macierzyński
- tym samym do końca roku posiedzę z małą w domku

Także niech sobie jeszcze siedzi w brzuszku może jak jej się nie śpieszy...i tyle.
 
Cześć Mamuśki :-)
Tu jak zwykle ruch od rana :-)
Widzę że kolejny chłopaczek szykuje się na świat, powodzenia Anapi. Przyznam, ze niezła luzara jesteś. Gdyby mi wody odeszły pędziłabym z prędkością światla do szpitala, a Ty jeszcze tyle przy kompie siedziałaś ;-)
A Larvunia dzisiaj kawką nie częstuje? Myślałam że to juz forumowa codzienna tradycja ;-)
Tusen masz rację, pod koniec ciąży BB przyciąga jak magnes ;-)
Wśród moich znajomych i rodziny zawsze dziewczynki się wcześniej rodziły, rzadko kiedy po terminie. A tutaj chyba najpierw wszyscy chłopcy przyjdą na świat, a potem dopiero dziewczynki będą się rodzić ;-)
Miłej niedzielki :-)
 
KATAMISZ u mnie wszystko bez zmian boli, ale widać tak być musi. Kilka razy dziennie słucham serducha Antosia i bije miarowo czyli do szpitala pojade jak mi wody odejdą albo bede miła takie skurcze ze uznam ze już czas. Jutro mam wizyte i zobaczymy czy mały zmienił swoje ułożenie na glowkowe bo Jesli nie to jutro bede miała wyznaczony termin CC; wiec jeszcze do jutra leże i równo oddycham.

A jak u ciebie?
 
katamisz hahahah u mnie dokładnie to samo !! Nawet z tą wkładką :D Też co chwile wymieniac musiałam... raz to było takie wodniste coś w zółtawo-pomarańczowo - różowym kolorze po zmianie śluzuuuu wuchte i tak cały czas... Tez postanowiłam, ze jak dziś tak się stanie to jade juz na ip... żeby sie kurde nie okazało że wody mi sie sączą bo wtedy lipa by była jakbym zbagatelizowała...

I te bóle bardzo podobne miałam... ale ja jeszcze czułam straszny ucisk na wadżajne jak wstawałam to tak jakby ktos mi tam coś za dużego próbowal przeciskac... moze mała się ustawiała w kanał... nie wiem, ale dziwne uczucie... i jak mnie skurcze w podbrzucszu łapały to WSZYSTKO mi sie napinało... wadżajna w środku na zewnątrz wraz z usteczkami tak jak się dzieje jak sie siusiu robi, ze tak sie zaciska tyle że u mnie to bez mojej wiedzy się zaciskało.. dziwne to było uczucie... Przeciez to powinno się otwierac a nie zamykac DAMN...

P.S. A co z Zołzą? Ona przeważnie dośc wczesnie była na BB a teraz jej ani widu ani slychu...
 
Agatko w takim razie trzymam kciuki aby mały jednak się obrócił i obyło się bez CC.Choć jak już nieraz pisałyśmy...nieważne jaką drogą maluszek się wydostanie na zewnątrz:-)Najważniejsze aby bez komplikacji się obyło i tyle.

A u mnie?Zmagam się z bólami codziennie jak większość z nas na tym forum i mała moja ani myśli aby opuścić norkę ;-) No ale jak już pisałam niech siedzi jak jej dobrze.
 
Heloooooł,

jeden dzień mnie nie było, a tu tyle niespodzianek!!!!!!!!!!!!!! SZOK:) Najgorsze jest to, że dzisiaj znowu pół dnia będę poza domem, a tu się tyle dzieje...
 
reklama
Dzień dobry Silva

Mi się wydaje, że dziś na spokojnie będzie ;) Anapi urodzi, ale nie wydaje mi się by któraś jeszcze ;) :P Chyba, że .... ma ktoś wieści jakieś od Zołzy? Nie widzę jej!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry