reklama

Czerwiec 2011

Witam się i ja niedzielnie :-)
dalej w dwupaku i raczej się nic nie dzieje, rano bolał mnie brzuch jak na @ ale przeszlo.
Zaraz jadę na ktg do szpitala :-).
Buziaki!
 
reklama
Witam niedzielnie.
Ależ nam się dużo maleństw urodziło. Jestem pod ogromnym wrażeniem. I jakie zdjęcia są cudne.
Wyjdzie na to, że większość dzieciaczków jednak będzie majowa :tak::-D.

Chyba tak nie będzie,nasza lista czerwcówek zawiera ponad 50 dziewczyn a rozpakowanych jak na razie jest dopiero 9.
Ale jak w takim tempie będzimy sie rozpakowywać to napewno zamkniemy sie w połowie czerwca.

zołza ironia wierze Wam że macie już dośc,zwłaszcza jak sie patrzy na rozpakowane dziewczyny z odleglejszymi terminami to chce sie pewnie zacząć sakakać co by szybciej wylazło i pytanie "dlaczego jeszcze nie ja?????"

Ja już też bym chciała być po,ale mój mąż zakazał w tym tygodniu bo ma bardzo przyszły weekend zajęty:-)
A jeszcze okazało sie że w moin terminie porodu ma sie zgłosić na badanie do szpitala,notabene tego samego co mam rodzić,bo przyszły wyniki biopsji nerek i jest zapalenie.Mają go zbadać i zadecydować czy położą go w szpitalu czy nie.
He może będziemy razem.........:-D
 
Doris powodzonka na ktg :)

A ja... przepraszam (ZNÓW) za przekleństwa...

Nosz kur.wasz !! Nie ogarniam tego czopa zas.ra.nego !! Właśnie TRZECI kawał tego gnoja mi odszedł... No jasna du.pa ILE JESZCZE?! Ja myślałam, ze jak odejdzie to odejdzie i nara... a mi 3cia partia wypłynęła tym razem w przeliczeniu na łyżkę stołową (nie liczę już tych tyci tyci skraweczków czopa)... Mój organizm to sobie robi ze mnie silnie jaja... !! Ja już naprawde zaczynam wierzyc w to, że ta ilośc co mi wylatuje to zaraz sie rekonstruuje... no jak to tak można... ale jestem kurde ZŁA... WOdy by mi odeszły a nie ten czop tylko :P :P :P
 
Witam Was Kochane! Wpadam na chwilę szybko sie z Wami przywitać....i gratuluję nowym mamusiom...ale się rozkręciło...my od wczoraj w domku...i wiecie jak to jest...świat się kręci wokól Malwinki...zresztą siedzimy z mężem i patrzymy jak w obrazek na nią...jest bardzo grzeczna, bardzo dużo śpi, do karmienia muszę ją wybudzać...no i walczę z nawałem pokarmu od wczoraj...przed chwilą sciągnęłam 80 ml pokarmu...mała nie nadąża tego wypić...zresztą gdzie ma się to jej zmieścić...w tak małym żołądeczku...u mnie samopoczucie ok, czuję się świetnie....dodam że o takim porodzie marzyłam...a naprawdę bardzo się bałam...opiszę w odp wątku jak znajde chwilę...jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za wsparcie i smsy...jestecie Ciocie z prawdziwego zdarzenia :*
 
Misia jeszcze raz gratuluje ! I cieszę się bardzo, ze miałaś poród marzeń !! :) A malutka jest naprawdę śliczna, te zdjęcia, ktore widziałam BOSKIE !! PRZESŁODZIZNA !!
 
Misiaaaaaa, heeeeej! Jak miło widzieć posta od Ciebie :-D CIeszę się bardzo, że malutka taka grzeczna i że dobrze się czujecie. Laktacja się unormuje i będzie git :-) Baaardzo się cieszę z tak optymistycznego posta :-) Duuuża buźka :-) :*

Tusen, he he, a to by było, gdyby Was oboje położyli... :-p

Doggi - i nie wiem, co napisać, bo też bym się wściekała i bluzgała na Twoim miejscu... Heh, to może tulam... :*

Doris, powodzenia! :-)
 
cześć kochane czerwcóweczki!!!!!!!!!! zaglądam do Was się przywitać po dłuuuuugiej przerwie, żeby podziękować za kciuki i dobre myśli, które wierzę, że nam pomogły; i za przemiły upominek z okazji narodzin mojego synka, który to dostarczyła mi osobiście nasza forever:tak:
od paru dni jesteśmy wreszcie w domu z Młodym Adamem, możemy cieszyć sie byciem razem jako rodzinka; ta rozłąka dawała się nam wszystkim razem i każdemu z osobna we znaki, psychika siadał konkretnie i bywało nieciekawie; ale teraz jesteśmy na prostej, dobrej drodze i mocno wierzę, że będzie dobrze! Adaś vel. Dzielny Rycerzyk (bo tak go nazywam) jest bardzo silny, grzeczny i wyszedł na prostą; oczywiście czeka nas krucjata po specjalistach, ale na chwilę obecną bobas jest zdrowiutki, oceniony przez neonatloga i neurologa na dziecko mało wcześniacze:) mamy za sobą badanie wzroku pod kątem retinopatii wcześniaczej - na szczęście nam to nie grozi; badał nas neurolog (odruchy prawidłowe, brak wzmożonego czy zbyt niskiego napięcia mięśniowego), badanie słuchu; przed nami kontrola u neurologa za kilka tygodni, wizyta w poradni przyszpitalnej (w Dziekanowie Leśnym, gdzie leżeliśmy) za tydzień, kontrola stawu biodrowego (standard); maluch miał przejściowe problemy z piciem z butelki (prawdopodobnie związane z zaintubowaniem przez ponad 2 tyg.), ale już sie to "wyprostowało", poza tym maluch nie stracił odruchu ssania, a ja walczyłam o laktację (odciąganie pokarmu i wylewanie go do zlewu podczas gdy moje dziecko walczyło o oddech w inkubatorze nie działało zbyt fajnie na moją psychikę, ale warto było!), więc skutecznie cyckujemy:) dzięki karmieniu piersią nadrabiamy zaległości związane z trudnym startem - nie miałam synka na rękach przez 3 tygodnie, a on nie dotknął swojej mamy odkąd się urodził; pielęgniarki w szpitalu mówiły, że to jakiś cud, że maluch tak od razu zaskoczył o co chodzi ze ssaniem, że potrafił się ładnie przystawić, efektywnie ssać itp. A ja jestem przeszczęśliwa!!! butelka zostaje jedynie do podania żelaza z odrobina pokarmu (bo musimy suplementować, wcześniaczki mają tendencję do prędkiego anemizowania się);
w każdym razie - na chwile obecną jest bardzo dobrze i aż wierzyć się nie chce, że maluch był jedną nogą na tamtym świecie; jedynie wpisy w książeczce zdrowia przyprawiają o dreszcze, ale jednocześnie pokazują, jak silne i waleczne potrafi być takie malusie dzieciatko; i że wola walki, życia, jest kluczowa; jestem szczęśliwa!
pozdrawiam Was cieplutko, postaram się zaglądać w wolniejszych chwilach;
 
Zołza tuli, tuli the best :)

Misia tak czytam ten twój post i czytam i aż trudno uwierzyc, ze jest coś takiego jak bejbiblus ;) takie bobo skarb :)
 
Andariel kochana !! Popłakałam się czytając ten post !!! Tak się ciesze ze wychodzicie na prostą, ze jesteście w domku i mozecie całą rodzinką cieszyc sie z maluszka !! A Adaś odważny i dzielny chłop !! I do tego strasznie silny !! Ale to to chyba po mamusi ma ;) Buziak i ściskam mocno calą wasza rodzinkę !!
 
reklama
Misia witaj :-) Twoja Truskaweczka jest cudowna... Gratuluję wymarzonego porodu.. I zyczę teraz żeby malutka zdrowo rosła :-)
Andariel i Ciebie witam po długiej nieobecności... Współczuję przejść z Adasiem vel Dzielnym Rycerzykiem. Dobrze, ze juz wszystko się wyprostowało w Waszym życiu, dobrze że Mały jest taki silny. Teraz już na pewno wszystko będzie dobrze. W każdym razie ja trzymam kciuki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry