reklama

Czerwiec 2011

I kolejna wizyta na Bb i kolejne dzieciaczki w drodze!!!! Ale nam się rozpędziło hihi


Andariel popłakałam się jak czytałam twojego posta, musiało to byc dla ciebie bardzo trudne, młody walczy o życie a ty walczysz o pokarm dla niego ale na szczęście życie zwyciężyło i teraz młody dla ciebie będzie podwójnym skarbem - GRATULUJE że już jesteście razem w domku i trzymam kciuki za pozostałe badania!

Misialinka , fajnie że już jesteście w domku i cieszę się że poród był udany bo tak się bałaś - to teraz czekamy na opowieść :-)

Mrsmoon, Anapi powodzenia dziewczyny!!! Krótkich porodów życze

Doggi mnie taka akcja jak u ciebie też wyprowadziłaby mnie z równowagi, mam nadzieję ze tam aniołek siedzi w brzuszku ;-)

Blusia ja bezbolesne skurcze czuje już od kilku miesięcy, teraz czasami czuje takie lekkie pobolewanie jak na okres ale tamte ucichły.... jak sie młoda wypina to też mam twardy ale juz na to nie zwracam uwagi, odkąd odłożyłam magnez to jakby jeszcze spokojniej w brzuszku ... :/
 
reklama
mrmoon, anapi - 3mamy kciukasy !! niech sie rodzą szybciutko :-)

w lidlu od 30 maja termometr dotykowy za 44 :D chyba się wybiorę :-)


My mamy właśnie ten termometr i jesteśmy z niego zadowoleni :-)
Marta - oby Twoje słowa się sprawdziły i żebym była już na początku kolejki do porodu a nie gdzieś po środku ;-)
Dagamit - pocieszę Cię Kochana, że poród faktycznie może nadejść nagle i to bez żadnych wcześniejszych oznak. Tak więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać.... tylko to czekanie takie męczące i tu doskonale Cię rozumiem... :-/
Misia - cudna ta Twoja truskaweczka :-) Fajnie, że masz już wszystko za sobą.
Andariel - Twój Rycerzyk ma silną wolę po Mamusi :-). Wiem, co znaczy nie móc dotknąć swojego dziecka - chociaż u mnie trwało to jedynie przez tydzień i jednak co jakiś czas dostawałam go na karmienie. Przeszłaś ogromną szkołę życia ale teraz wszystko będzie już tylko dobrze :-) Ściskam Was mocno :*
Anapi - &&&&&&&&&&&

My już z Mamą po obiadku. Chłopaki są na Agrykoli - dzisiaj jest tam miasteczko Gwiezdnych Wojen z okazji Dnia Dziecka. Mama sobie film włączyła, to wpadłam do Was na chwilkę. Siedzę na telefonie i czekam na wieści od Mrsmoon. Jak tylko coś napisze, to dam Wam znać. Pewnie właśnie się "męczy" na porodówce :-)
Haaaa... i znowu skurczyk.... taki lekko bolesny jak na @.... no i sobie poszedł.... Chyba zacznę smerać się po tym brzuchu i nie przestanę dopóki mocniej nie złapie i się w końcu rozkręci, aczkolwiek jak Ada pisała, na Żelaznej pewnie miejsc nie ma, ale to można do innego szpitala skoczyć, co za różnica ;-)
 
Misia super,ze mala taka grzeczna...ale to slodkie mieć już maleństwo przy sobie...
Trasiu myślę,że my mamy zapas tych siuśków na dłuzszy czas bo tak naparwde nie wysikujemy sie do końca za każdym razem...czytałam kiedys, że na koniec siusiania warto pochylić sie dp przodu bo to naciska pęcherz i jeszcze sie wypróznia z tego co tam jest...czasem to działa aczasem juz nic nie leci...
Larvuniu mam nadz.ze synus szybko wyzdrowieje..oby szybko mu przeszło i sie bidulek juz nie męczył!!

Zagladam szybciorem zobaczyć, czy jeszcze któras sie rozpakowała...ale widzę ze małą cisza
wink2.gif
mielismy isc z mezem na maly spacer-znaczy sie posiedziec na laweczce z lodzikiem,ale wynikla mala afera i w domu chyba zostajemy...

napiszcie mi proszę czy to normalne bym w 37tc miala ostatnie ktg(dopiero 2gie)..i 2 tyg.czekac w domu bez wizyty bo juz nie mam ani zadnego ktg??? bo wlasnie sie z mężem pożarłam o to,ze mam chodzic na ktg co tydz.az do terminu CC a on twierdzi,ze tylko 2 razy mialam isc..dodam,ze ostatnią wizytę mialam ok.11maja czyli ponad 2 tyg.temu..lekarz stwierdzil,ze nie ma potrzeby wizyt,chybaze cos bedzie sie dzialo to ma sie zglaszac..wystarczy ktg.
 
Marta skoro lekarz nie widzi potrzeby to najwidoczniej tak jest !! Ja np w ogóle nie chodze na ktg... nie wysyłają kobitek i jakoś żyjemy... Ja miałam tylko 2 razy ktg jak byłam w szpitalu z atakiem kolki nerkowej i robili zeby sprawdzic czy dzidzia siedzi spokojnie... a tak nie robią wczesniej ktg niz po przekroczonym terminie porodu, i to tez nie zawsze...
 
a ja wlasnie afere zrobilam mezowi,ze nie dba o wlasnego synka....myslalam,ze musze chodzic juz do terminu cc skoro kazał w zeszły poniedzialek i w ten co bedzie tez.To dziwne,ze teraz mam miec ostatnie juz....on co powie lekarz to uwaza za swiete,a mnie zdziwilo,ze ostatnia wizta byla tak szybko bo nawet nie wiem i nie bedze wiedziec czy mam rozwarcie...a ostatnio okreslil,ze mam miekka szyjke i mam juz duzo odpoczywac bo plod duzy..
 
W ramach odstresowania wybraliśmy się na wycieczkę krajoznawczą. Zrobiliśmy sobie pentelkę samochodowa przez Zwardoń, Koniaków, Istebną i Wisłę. Widoki niesamowite, obiadek przepyszny a na koniec najlepsze w Bielsku lody włoskie. Od razu mi lepiej:)

Widzę, że tu akcja dalej konkretna, nie było mnie 4 godzinki a tu jeden jeden maluch się pojawił a kolejny w dordze:) Poród Anapi to już w ogóle rewelacja, ona od rana taka wyluzowana, fantastycznie:)

Teraz trzymamy za mrsmoon!!!

DOggi dziękuję ci za opowieść dobra kobieto, po tych wspaniałych lodach włoskich wróciły pozytywne myśli i wierzę, że będzie dobrze:)))

Blusia na ktg wychodziły mi cały czas skurcze na 20 czyli tyle co nic, ale ja też nic nie czułam. U mnie skurcze połączone są z twardnieniem całego brzuszka, dookoła.

dagamit oj rozumiem cię doskonale moja droga. Ja też jak patrzę na terminy rozpakowanych i widzę ten 37 tydzień to nie mogę patrzeć na mój suwaczek. Ale będzie dobrze, musi być!

Iza tak to już jest, że każda z nas ma swoje dziwne i czasem irracjonalne lęki i obawy. DLa jednej przerażające jest to, na co inna w ogóle nie zwróci uwagi, widać dla ciebie jest to odklejające się łożysko. Ja np w ogóle nie mam takich mysli za to wyorbażam sobie, że w każdej wizycie w toalecie wysikuję wody płodowe i mała już tam żadnych wód nie ma. Ja nie wiem skąd mi się to wzięło, totalnie idiotyczne no ale co mam zrobić. Staram się o tym nie myśleć i tyle:)

Kat.j oj współczuję tego trafiania w żołądek. Ja tak miałam raz kilka dni temu i myślałam że umrę:( Teraz najbardziej przeszkadza mi gmyranie rękami w pęcherzu.

larvuniu straszne co piszesz o tym lekarzu! Biedny Frucio znowu na antybiotyku, mam wielką nadzieję, że niebawem wyrosnie z tych wszystkich chorób.

marta6 ja miałam ostatnią wizytę u gina 3 tygodnie temu i od tego czasu nie miałam zleconego żadnego ktg. Byłam wczoraj w nocy ale to z własnej woli a tak to mam się zgłosić do szpitala dopiero w dniu terminu.

Pisałą do mnie marta24, że u niej póki co bez zmian. Leży i czeka na jakieś decyzje ale się z tym nie spieszą. Biedna, niepotrzebnie ją w ogóle zatrzymali w tym szpitalu skoro teraz nic nie robią.
 
reklama
nie chodzi mi tu o ktg, bo to jest naprawde najtycieńszy problem.. bo jak wspomniałam ja nie mam w ogóle ktg robionego... ale chodzi o same wizyty.. no bo jednak to troszkę czasu jeszcze zostało do terminu cc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry