ostanio codziennie ogladalam "Czas Honoru" o 16.30 na TVP2 i dzis byl chyba ostatni odcinek serii i pare razy mi łzy poleciały..nie wiem, czy któras z Was oglada,ale to straszne,ze takie czasy byly- nie tak odległe....ludzie sie bali o swoje zycie,dom,rodzine...cieszę się,że żyjemy w obecnych czasach bo mamy naprawdę wszystko...achhh
ide chyba sie połozyc bo jakos dzis mi sie brzuszek napina...chciałabym doczekac tych 2tyg.do cc....a dzis rozmawialam z polozna,ktora bedzie na duzurce akurat po mojej cesarce i taka mila babka-az mi lzej sie zorbilo,a jej nigdy na oczy nie widziałam,tylko nr tel.do niej mam-na koniec mówi,ze mam się o nic nie martwic,ze ona mi w tej najgorszej dopie po cc pomoze( wyjac cewnik,pomoc do lazienki i przy małym)i jak bede czuła tylko potrzebe pogadania to mam do niej smiało dzownic...