Doggi, bidaku Ty nasz forumowy, buziam :*
Agatka, jak tam skurcze? Mam nadzieję, że się rozkręciły
Doris, powodzenia w walce z laktacją

A szwy masz już zdjęte? Dzięki za wieści od Kasi.
Silva, ja też się obżeram, aż jestem normalnie zła na siebie :/ A to ponoć też objaw zbliżającego się porodu

To tak dla pocieszenia. Koleżanka mi ostatnio opowiadała, że w ostatnich dniach miała straszne ssanie (leżała wtedy na patologii). Jadła to co dawali w szpitalu + jeszcze domowe obiadki i inne dodatki. A później ją zaczęło czyścić i mała się wykluła
A co do terminu, ginka mi wystawiła zwolnienie do 20.06 i powiedziała, że do tego czasu na pewno urodzę. Taaa, tylko ja bym chciała się do końca tygodnia rozpakować. Nawet nie ogarniam tej daty jaką jest 20.06. Prędzej umrę.
Katamisz, odpisała, wklepię na sms-owy co by nie uciekło
