Doggi
Fanka BB :)
agatkoT moja ginka to jakaś parodia... Termin mam na dziś.. tydzięń temu byłam u niej i gadamy gadamy i w penym momencie konic wizyty... i ona juz sie zegna a ja mowie... no ok ok, ale jak nie urodze w terminie to co dalej... mam przyjsc na wizyte coś? a ona "hmmmm no w sumie hmmm, na kiedy pani ma termin" (piec razy padał termin porodu w rozmowie) to ja po raz kolejny uśiadamiam a ona "ok, na 8mego, to jak nie urodzisz do 10tego to 13 przyjdz na wizyte" i tyle z tym ze to prywatna przyhcodnia więc nawet nie tyle ze na wizyte do niej do szpitala, tylko do gabinetu.... super hiper triper... i ja szczerze nie mam pojęcia co ze mną będzie... bo ona nie kwapi się z pomocą.... A ja naprawde czuje się coraz gorzej, i coraz słabiej i ból mi towarzyszy już bez przerwy
