U nas nocka kiepska, rzadko się takie zdarzają więc jakoś przeżyję. Mała nie spała od 1 do 3 a potem już całkiem obudziła się o 5 i zasneła na pół godziny na spacerze o 11

Teraz ją zachustowałam i swoim zwyczajem zasnęła od razu więc biorę się za obiad.
Mam do was pytanie, może któraż pomoże. Byłam dziś zapisać Marysię do kardiologa, bo lekarka nie była pewna czy słyszy jakieś szmery w serduszku. Najbliższy termin mam na 24 października - czy mogę tyle czekać? Nie wiem czego objawem mogą być takie szmery i czy coś się z tym teraz robi. Na wcześniejszych badaniach wszystko było ok, mamy to zlecone tylko dla pewności. Nie wiem czy powinnam to przyspieszyć i iść prywatnie czy to i tak nic nie zmieni, bo teraz nic się z tym nie robi. Wizyta prywatnie to 140zł...
Blusia ale ty masz kochana 2 pociechy do ogarnięcia więc ja się nie dziwię, że nie masz na wszystko czasu. Gdybym ja miała jeszcze obok biegającego kilkulatka to nie byłoby wolnej chwili tylko zabawa z dzieciem jak to mniejsze śpi
Ivona no to ładnie przybiera maleństwo, moja jednak troszkę mniej przybrała. Lekarka nie zwróciła na to uwagi więc zakłądam, że mieścimy się w normie ale mała od kilku dni je coraz mniej. Ja rozumiem, że dziecko może się najeść w 5 minut jeśli super ciągnie a mleko szybko leci ale nie wierzę, że w 2 minuty jest w stanie się najeść, a tak ostatnio wygląda wiele naszych posiłków. Dziś wreszcie jadła 8 minut! To sukces tego tygodnia. Kruszynka jest chudziutka, nie ma tych słodkich niemowlecych fałdek i salcesoników na nóżkach o rączkach

Pójdę do poradni bo może ja przesadzam i wszystko jest ok. Wiecie, mamy lubią jak dzieciaczki dużo jedzą

A teraz tpo się tylko zamartwiam.
Cinamon na odparzenia niewiele pomogę, u nas było małe 2 razy i natychmiast pomógł sudokrem. Może wietrzenie pupy?
No i oczywiście wielkie życzenia dla każdej Ani
)))