ironia
Mamusia Benia
madziolka - u nas to samo...mama i tesciowa leciały by na złAManie karku do małego jak tylko pierdnie ... a ja znam na tyle swoje dziecko i wiem kiedy chce zeby mu dac swiety spokoj lub kiedy mnie potrzebuje...a one to by go zameczyły na śmierc i widac ze mały wtedy jest bardzo niezawodolony..
trasia - u małego wykryli wade serca, jakiś ubytek mam kontrole za 6 mc...duzo wad szmerów itd sie zarasta stąd te terminy odległe :-) wiec dont worry :-) tez sie troche martwie ta wada serca ale na chorego nie wyglada, je ładnie, szczesliwe dziecko wiec poki nic z tym i tak nie zrobie to sie nie przejmuje i skupiam sie na kochaniu małego :-)
trasia - u małego wykryli wade serca, jakiś ubytek mam kontrole za 6 mc...duzo wad szmerów itd sie zarasta stąd te terminy odległe :-) wiec dont worry :-) tez sie troche martwie ta wada serca ale na chorego nie wyglada, je ładnie, szczesliwe dziecko wiec poki nic z tym i tak nie zrobie to sie nie przejmuje i skupiam sie na kochaniu małego :-)

u mnie chyba nigdy się to nie zdaży, cudem jest własnoręcznie zrobiona kanapka
znajomy lekarz tez swoich dzieci nie szczepil i jego znajomi tez... wiec my nie szczepimi z reszta kasy na to nie mamy. I tak bedzie 6 w 1