reklama

Czerwiec 2011

madziolka - u nas to samo...mama i tesciowa leciały by na złAManie karku do małego jak tylko pierdnie ... a ja znam na tyle swoje dziecko i wiem kiedy chce zeby mu dac swiety spokoj lub kiedy mnie potrzebuje...a one to by go zameczyły na śmierc i widac ze mały wtedy jest bardzo niezawodolony..

trasia - u małego wykryli wade serca, jakiś ubytek mam kontrole za 6 mc...duzo wad szmerów itd sie zarasta stąd te terminy odległe :-) wiec dont worry :-) tez sie troche martwie ta wada serca ale na chorego nie wyglada, je ładnie, szczesliwe dziecko wiec poki nic z tym i tak nie zrobie to sie nie przejmuje i skupiam sie na kochaniu małego :-)
 
reklama
Madzioolka, Misia, Ironia dzięki za wypowiedzi. W takim razie spokojnie poczekam do października.

Dziewczyny u mnie podobnie, nie lecę do małej przy każdym zająknięciu, bo wiem że ona często sobie gada do siebie. Jak ukradkiem podejdę to widzę, że zawzięcie wpatruje się we wzór na tapecie albo karuzelkę:) Chyba głównie chodzi o to, że my najlepiej znamy własne dzieci. Moja mama ma np super kontakt z dziećmi i zawsze chętnie opiekowała się wnukami ale widze, że robi rzeczy które mnie irytują. Np mała zaczyna usypiać jej na rękach to wiadomo, jest cicho ale jak tylko Marysia lekko otworzy oko to mama stwierdza, że mała na pewno nie śpi i zaczyna ją zagadywać. Ciekawa jestem ile trwałoby prawdziwe usypianie w wykonaniu mamy hehe:)
 
moja sie boi takich maluszkow bo nie miala nigdy z takimi stycznosci ;) małego michał jej wcisnał na rece jak miał ponad miesiac a ta sie trzesła jak osika ze strachu hehe :)

ale nie dziwie sie mnie miała jak juz miałam 2 mc i widze jaka to roznica pomiedzy takim noworodkiem a takim niemowlakiem :)

ale mama to najchetniej sie z nim bawi pluszkami głaska, i gada do niego :-) tata znów tylko by mu sesje zdjeciowe robił i go zagaduje hehe... :)

i takie podejscie mi sie podoba...bo jak widze tesciowa ktora chcialaby go ciagle na rekach nosic to mnie szlag trafia...niech se swpoje zrobi a nie moje zabiera... :wściekła/y:
 
my krakowskie dostalismy do 7 dni, a teraz czekamy na panstwowe do konca lipca ma byc :-) dostalismy tez od rodzicow powariowali...ale przyda sie na chrzest :-)

mały wykompany zjadł 60ml O_o ale wypił przed kąpiela troche herbaty to moze pełny :) teraz my czekamy na pizze i robimy sobie romantic wieczór... :)
 
wszystkiego najlepszego dla Aneczek na początek

larvunia wow mąż piecze ciasta :szok: u mnie chyba nigdy się to nie zdaży, cudem jest własnoręcznie zrobiona kanapka
mamusia gratuluję przespanej nocki, u nas bez zmian a tym temacie. Na becikowe czeka się ok. 30 dni
ivona &&&&&& za jutrzejsze szczepienie oby było bezbolesne i bez komplikacji "po"
andariel podziwiam, ja chyba nie dałabym teraz rady z dwójką dzieci. Hanka jest tak absorbująca, ze nie mam czasu nawet iść do WC na spokojnie
agatka my szczepiliśmy infanrixem ipv+hib za 125zł - dostała wkłucia w 2 ramiona
zołza gratuluje kupy, u nas tez powoduje to mega radość, a pierdek jeszcze większą - jakby mi ktoś rok temu powiedział ze będę się cieszyć z kupska to uznałabym go za wariata :laugh2:
trasiu zawsze dobrze zasięgnąć porady, może Marysia się najada krótko ssając, ale ty znasz najlepiej jej zwyczaje, więc jak wydaje ci się to podejrzane i niepokojące to dzwoń do doradcy lakt. Natomiast jesli chodzi o kardiologa to poszłabym prywatnie-do października jeszcze mnóstwo czasu, a warto sprawdzić te szmery. Wiadomo pieniądze lecą z każdej strony przy dziecku, ale dla swojego świętego spokoju sprawdziłabym to wczesniej-każdy przypadek jest inny i nie ma co sie sugerować, ze innym dzieciom nic nie było.
cinamon jestes niesamowita, nie wiem czy miałabym siłę tak walczyć o mleczko. Życzę aby było go więcej i więcej aż Anulka nie będzie wstanie tego przejeść. Na pupę u nas tylko bepanthen, na szczęscie jeszcze nie było odparzeń, raz niewielkie zaczerwienienie, ale profilaktycznie smarujemy po kąpieli bo w nocy wielka kupa nadchodzi
misialina my na taki uśmiech wciąż czekamy, tak więc domyslam się jakie to miłe uczucie. Miłego spaceru z kijkami
ironia owocnego wieczoru zatem życzę, niech wam Benio pozwoli na przytulańce
kati ale wynik wow, ja nigdy nie ściągałam i jestem ciekawa ile by się nazbierało
madzioolka oby Majeczka dobrze zniosła poszczepienną dobę i odespała stres wkłuć
 
ale mam wspaniałych teściów, (puki mieszkamy z nimi można wykorzystać - nie no zle powiedziałam - mają okazję równiez nacieszyć się wnukiem ;)) wzieli Tymcia na chwilę do siebie a ja z moim weźmiemy sobie kąpiel z pianą wow tego mi trzeba, małego wykąpiemy później im później tym lepiej bo dłużej śpi w nocy i jest bardziej spokojniejszy, dobra lecę się nacieszyć wolną chwilą buziaczki
 
hejka
dzisaj zawiezlismy papiery na becikowe ciekawe ile sie czeka
ja tydzień czekałam.

mam problem z Kaliną-od jakiegoś tyg marudzi w dzień przy jedzeniu ,a w zasadzie płacze jak ja dostawiam jakby ją coś bolało,odbekuje ją,ale to pomaga na chwilę,ona płacze jak tylko chce ją dostawić,a jak dam jej smoczka albo herbatkę z butelki lub jak jest zaspana to jest ok i wnocy tez okjak płacze i ją położe to tez ok,a jak znowu dostawiam to znów płacz.wykluczyłam dziś uszy i byłam nawet u babki czy nie jest usunięta i nie jest.stwierdziłam więc,że może ją ktoś zauroczył?tylko się nie śmiac ze mnie,że w to wierzę,ale chwytam się już wszystkiego....
 
mamusia oj to korzystajcie z wolnej chwili i cieszcie się samotnością we dwoje :-)
justynka dziś wyczytałam, że dzieci odpychają pierś jak czują inny zapach od mamy, który im się nie podoba np. jak mama zjadła czosnek albo cebulę i drażni ich oddech (a nie smak mleka, który się nie zmienia ponoć). Co do uroków, to nie wierzę, ale się nie śmieje ;-) teściowa mi mówiła ż po przyjściu ze spaceru przecierała swoją bluzką oczka dziecka żeby odpędzić właśnie złe spojrzenia ludzi, bądź też dla odmiany lizała 3 razy każdą powiekę i po każdym liźnięciu spluwała hmmm może się przyda. Choć ja tego słuchałam z wielkim dystansem;-)
Natomiast dla świętego spokoju, żeby mi teściowa i mama nie wierciły dziury w brzuchu mam przypiętą malutką czerwoną kokardkę do budki gondoli
 
reklama
hej hej wieczornie

Misialina ja wlansie jak Ty z tymi szczepieniami :tak: znajomy lekarz tez swoich dzieci nie szczepil i jego znajomi tez... wiec my nie szczepimi z reszta kasy na to nie mamy. I tak bedzie 6 w 1 :tak:

mamusiaczerwcowa my czekalismy 3 tyg na pieniazki :-) i becikowe i gminne dostalismy razem :tak:

icak kochana moj zaczol piec ciasta dopiero od niedawna jak sie mala urodzila :laugh2:;-) Wczesniej tez tylko kanapki sam sobie robil hehehe ewentualnie herbate i jajecznice ;-):-)

mi dzis mloda przed snem znowu dala koncert, ale 30 min "tylko" wyla mi jakby ze skory ja obdzierali... masowalam, nosilam, tulilam i nic... w koncu dalam herbatke na trawienie dla maluszkow od 1 mies, wypila 5 lyzeczek (nie dawalam z butli) i po 5 min jak jej sie odbilo to jak staremu facetowi... polezala na brzuszku troszke jeszcze, znowu odbilo sie i zasnela i spi jak susel.... oby do tej 4.oo spala.
Rodzice u mnie byli jedni i drudzy, zjedli ciasto i pojechali ;-)

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry