reklama

Czerwiec 2011

reklama
Katamisz, kciuki!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Aestima, za Was też &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

A ja padam, cycki mnie bolą, a mały się męczy... Te nasze kupy są dosyć częste, ale niemal każdą poprzedza walka i wielki wysiłek ze strony Edgarka. Jejuśku, teraz usnął.. Ja dopiero zjadłam śniadanie. Idę się ogarnąć, bo dziś teściowa do nas wpada. Pozdrawiam Was Babeczki.
 
Cześć kochane :)) Młody kima więc korzystam żeby do Was zajrzeć . Nocne wstawanie mnie wykańcza. Cały dzień i noc ja się nim zajmuję bo mąż w pracy, a po pracy jedzie remontować nasze nowe mieszkanie no a w nocy nie mam sumienia go gonić do małego bo wstaje wcześnie do pracy i takim sposobem moje zapasy energii powoli się wyczerpują i zaczynam mieć żal do męża, że zostawia mnie z tym wszystkim samą z drugiej strony ktoś musi pracować i zająć się remontem :(( Boże jak jakbym chciała żeby Mati przesypiał więcej niż 3 godziny w nocy bo czytam, że Wasze maluszki to nawet po 6-7 godzin śpią ale może dlatego, że są już troszkę starsze o mojego.

Wczoraj teściowa wzięła pierwszy raz Mateuszka na spacer, nie chciałam żeby z nią szedł ale nie mogłam jej odmówić. Zwykle wychodzę z nim sama albo z moją mamą. Wiem, że to tak samo jej wnuk jak i mojej mamy ale nie lubię kiedy Mati jest w jej towarzystwie i ogólnie mam problem żeby on przebywał w otoczeniu rodziny mojego męża. To pewnie głupio zabrzmi ale czuję jakiby on należał bardziej do mojej rodziny niż rodziny męża i że oni są tacy obcy dla niego.

Dobra koniec tych wypocin;) Życze miłego dnia dla Was i Waszyszych maluszków :-)
 
egdarek - kciuki zeby kupki szły bezproblemowo :) u nas tez był wysiłek bo witaminy i mm zatwardzają małego ale odkad pije w dzien herbatke rumiankową to idą tak gładko ze on nawet tego nie zauwaza :-)
 
hej
troche podczytałam co u was, ale tak z doskoku.
przede wszystkim Katamisz kciuki za twoją mała kruszynke
co do becikowego to ja jeszcze nawet wniosku nie wypełniłam, ale musze to dzis zrobic i jutro zawiesc. Jutro M. bedzie w domu to podjedzie z wnioskiem on albo ja. No i jutro mamy usg przezciemiączkowe dzieciaków, ciekawe czy obejdzie sie bez płaczu:confused:.
Co do szczepien dodatkowych to ja nie szczepie na nic, ani rota, ani pnemokoki ani meningokoki, tylko obowiązkowe. Zreszta na tych obowiazkowych jeszcze nie bylismy dopiero w poniedziałek idziemy.
U nas maluchy dają popalic cały czas, zreszta nawet jak sa grzeczne to i tak jest urwanie głowy bo jest ich dwoje wiec zawsze cos sie trafi, jakas kupa, jedzenie, przebieranie. Ania bardzo ulewa wiec przebieram ja co chwile, a i tak wiecznie obrzygana. Prania w zwiazku z tym cały czas góra. DZis kazałam M. kupic zagęszczacz do mleka to moze bedzie troche lepiej po nim i mala mniej bedzie ulewac. Adas dalej jest tym bardziej spokojniejszym bliźniakiem choc zaczyna juz sie wyrabiac i powoli dogania siostre, jednak to ania jest ta dominująca w parze i chyba tak juz zostanie. Zawsze o wszystko glośniej sie domaga, jest duzo bardziej ruchliwa i silniejsza. Julcia stara sie pomagać przy maluchach, ale żal mi jej czasem bo nie mamy dla niej praktycznie czasu bo zawsze jest cos do zrobienia przy małych wrzaskulcach, a nawet jak juz spią to trzeba dom ogarnąć. Poza tym to juz jestem tak nakręcona ze juz nawet zmeczenia nie czuje. czasem w nocy mi sie przysypia przy karmieniu i wybudzam sie jak usłysze ze maluch powietrze ciągnie z butli, albo jak mi butla z ręki wypadnie. Na szczescie maluchy w nocy spią w miare ładnie, w dzien róznie, czasem potrafia w dzien przespać 5 godzin praktycznie ciągiem tylko z przerwą na jedzenie, a czasem nie spią praktycznie wogóle, łacznie zbiera sie przez cały dzien 1,5 - 2 godz. jak tak mało spia to jest cięzko bo śa mega marudne, ja probuje ich uspic, a tu niewiele wychodzi z tego wiec ja tez jestem wtedy wkurzona i tak sie wszystko nakręca. na szczescie mam rodziców do pomocy, inaczej niewiem jakby to było. Zastanawiam sie jak sobie Nutria daje rade, zwłaszcza ze ma jeszcze 1,5 rocznego synka.
 
aga - dzielna z ciebie babka !! ja czesto mam tak ze jak ogladam tv przy karmieniu to naet nie iwem kiedy butla jest pusta, mały danow puscił butle i smoka a ja chce mu wepchnąc w policzek butelke hehehe :P
 
mamusia oby to nic poważnego
Ironia dzieki, niewiem czy taka dzielna, po prostu nie mam innego wyjscia. Czasem mysle ze dzialm jak robot, nie mam czasu na to zeby sie tak naprawde cieszyc tym macierzynstwem, nie mam czasu na to zeby z dzieciakami pobawic sie, pogruchac, bo jak juz odrobie sie z jednym to musze sie brac za drugiego bąka. I tej mojej Julci mi zal bo ona zawsze na końcu:-(
 
u mnie własnie strasznie lunęło, a bąki smacznie spia w wózku pod zadaszeniem przy domku. Poobkrywałam tylko dodatkowo kocykami zeby nie było im zimno
 
reklama
Witajcie :)

Przede wszystkim - Katamisz i Aestima - kciuki ogromne dla Was i Waszych maleństw, żeby wszystko było dobrze &&&&&&&&
I kciuki także dla zakolkowanych maluszków, niech ta wstrętna kolka już da Wam spokój &&&&&&&&&

U nas pomimo dość marudnego dnia po szczepieniu nocka super, Maja zasnęła po 22 i spała jak zwykle do 5 i pewnie pospałaby jeszcze troszkę ale Tomek się sam już obudził i Ją przebrał i wziął do nas :)

Kuma życzę dużo siły &&& :) a z teściową to rozumiem Cię doskonale bo ja też mam takie same odczucia a teściowa swoim zachowaniem wcale nie ułatwia sprawy... np ostatnio Maja akurat była w trakcie kupolenia, jak zwykle wtedy stękała sobie, leżała sobie na naszym łóżku w sypialni a my z teściami byliśmy w pokoju obok, teściowa poszła do Małej chwile jej nie było a jak wróciła to zadowolona rzuciła tekstem "uwolniłam ją od tego paskudnego pampersa bo tak jęczała"... na co my z Tomkiem wielkie oczy i pytanie "że co?" poszliśmy do sypialni a tam rozebrane dziecko leży na pościeli, zasrany pampers podwinięty pod pupę, pupa też zafajdana, Mała wierzga sobie nóżkami i już prawie zjechała z tego pampersa i całą pupę wytarłaby o naszą pościel nie mówiąc i dalszej części kupy i sikach do kompletu... no po prostu zero wyobraźni!!! albo te teksty teściowej "na pewno jej zimno" przy temp prawie 30 stopni i ciągłe zakrywanie Małej kocykiem po szyję albo "i ty masz pokarm? może ona się nienajada?" a dziecko szczęśliwe, najedzone, już nawet mogę powiedzieć że utuczone bo ma 2 kg na plusie ale teściowa przy każdym spotkaniu musi rzucić tekst że mam pewnie mało mleka.... mogłabym tak wymieniać bez końca.... teść jest spoko, jak jeszcze Maja sie nie urodziła to on juz planował gdzie zrobi jej piaskownice, mini plac zabaw i takie tam :) ale teściowa.......
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry