reklama

Czerwiec 2011

reklama
kati - pewnie ze dumna. :-) serce rośnie jak codziennie sie na dzien dobry do mnie uśmiecha i piszczy :-) a jak sie smieje w nocy jak mu sie uda posikać po tacie :-)

do butelkowych mam:
czy wasze maluchy tez tak bardzo chcą trzymać butle same? moj to jak jest bardzo głodny to prawie miwyrywa butle tymi piątkami zaciśniętymi... :cool: czasami jak juz butelka jest lekka a on zaciska łapki na niej to mu daje potryzmac i moge spokojnie pilotem zmienic kanał albo poprawic okulary :-)

mamusia - super ze herbatka pomogła ;) pewnie mleczko go tak zatwardzało :-) moj dzis tez dosc duzo herbatki wypił i 2 kupki juz za nami i chyba na wieczor bedzie jeszcze jedna :-)
 
czytam czytam ale pisać mi się nie chce...wybaczcie. Wspomnę tylko, że wykorzystałam 5 godzina słońca na maksa i wybrałam się na mega długi spacer. No i załatwiliśmy knajpę na chrzest. Teraz zbierać kasę...
 
Larvunia a moje kochanie śpi w chuście od 2 godz :-) :-) :-) WOW WOW
no to moja wlasnie zasnela w chuscie.. odczekam jeszcze 10- 15 min i ja wloze w lozeczko... Wykapalam ja, dalam cycka i zaczela mi sie wic w lozku, wiec szybko na pionowa pozycje, tulilam bylo odbekniecie, dwa pierdziaszki poszly a ta dalej mi cos nie teges jak polozylam. Wiec w chuste myk i odleciala w minute ;-) - oby do tej 4.00 spala....

traschka no wlasnie kasa i kasa... wszedzie wydatki...
 
Doczytałam Was dopiero, bo Maję kąpaliśmy późno i zanim się ogarnęłam z zakupami na allegro to widać która godzina się zrobiła :-/ i Już mam tak mózg zlasowany, że zdania nie jestem w stanie skleić :eek:
Dobrej nocki :*
 
ojojoj.... a tu prawie cisza ;-)
ja dopiero ide spac...
myslalam ze mloda da mi dzis porobic conieco bez niej, bo jednak w chuscie nie wszystko z dzieckiem da sie ogarnac... no i d.u.p.a :confused2: Co ja w lozeczko kladlam to zaraz cycka szukala... wiec szybko jej go podstawialam co by sie nie wybudzila z nerwow za mocno i zasypiala... na 10 min max :-( no szlag mnie trafial! Znowu w chuste wiazalam, po 15 min w chuscie kladlam do lozeczka i masakra do 23.00 tak w kolko robila! GGrrrr juz mnie nosilo z nerwow.. masakra. No ale spi od ok 30 min twardo juz. OBY!

spokojnej nocy Wam zycze :tak:
 
Ostatnia edycja:
moja tez nocke przesypia ladnie...
tylko ze zauwazylam ze w lozeczku swoim niechce mi spac :confused2: Nawet jak zasnie i ja wsadze tam na spiocha to zaraz jakby czujnik jakis miala oczy otwiera i mnie szuka... gggrrr... nie ulezy tam, nie chce, zaraz podkowke robi i jeczy :baffled: Teraz w chuscie spi na mnie.... zrobie jeszcze jedno podejscie do lozeczka, no musi sie juz przyzywyczajac powoli do spania samej co nie :sorry:
 
reklama
witajcie! U mnie nocka niesamowita. Marysia zasnęła o 21 i spała do 6, zjadła i spała jeszcze do 9! Jak się obudziłam to przerażona pobiegłam do łóżeczka sprawdzić czy oddycha:) Ale wczoraj wyjątkowo ładnie jadła, a wieczorem zjadła tyle, co wcześniej przez cały dzień chyba:) Więc miała co trawić.
Pogoda beznadziejna a ja dziś umówiłam się na piknik z kolegami z liceum. Tak się za tymi ludźmi stęskniłam i widzę, że z pikniku nici. Będziemy siedzieć w 4 ścianach. Szkoda, bo miałam nadzieję, że Marysia pospi sobie przy okazji na świeżym powietrzu.

Lavuniu jeśli chcesz żeby Michalinka spała sama to chyba im wcześniej ją do tego przyzwyczaisz tym będzie to łatwiejsze. Ale czytałam gdzieś, że dzieci powinno się wcześneij w tym łóżeczku usypiać, bo jak się lekko rozbudzą to nie wiedzą gdzie są (dlaczego jestem tu sama, skoro przed chwilą mama kołysałą mnie na rączkach??). Nie poradzę zbyt wiele, bo u nas wieczorem tego problemu na szczęście nie ma. Moja za to w dzień nie pospi w łóżeczku za nic więc śpi w chuście, ale mi to odpowiada bo tak bardzo mi brakuje jej bliskości po nocy że tylko czekam żeby ją przytulić:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry