reklama

Czerwiec 2011

hej
moje dziecko jest jakies inne :confused2:
podaje smoczek - ma odruch wymiotny, czasami az jej sie cos cofnie
podaje butle z herbtaka (pierwszy raz dzis,wczesniej z lyzeczki podawalam) i co... odruch wymiotny ma.. tak ja dzis dlugo gnebilam te butla, ze zwymiotowala mi to co zjadla :confused2:
 
reklama
larvuś, to może daj jej spokój z tą butlą, może dojrzeje do niej później?:) Mój tylko na cycu, choć czasem mleko odciągałam i z butli ciągnął ale nie tak chętnie jak z cycusia.
 
cos moje dziecie ma dzis zle spanie, co chwile mnie wola... eehhh
Aestima ja chcialam nauczyc mloda picia z butli zeby od czasu do czasu odetchnac i gdzies wyjsc sobie np do fryzjera czy nawet na glupi spacer z psem wokol bloku... Bo tak inaczej sie nie da, ona ciagle mnie szuka, ciagle by na cycku wisiala i czasami mam psychicznie doscm jak np dzis :confused2: Uwielbiam ja czuc, uwielbiam ja nosic w chuscie... no ale czasami czlowiek chce odetchnac. Isc w spokoju do kibelka itp :sorry: Ani smoczka ani butli moje dziecie nie toleruje... eehh...
 
czesc dziewczęta, witam się wieczornie i widze, że spokój weekendowy nastał.
U nas już też dziś zimno, ale na szczęście nie padało, więc zaliczyłysmy spacer od 17:45 do 20:15. Potem prężonko koleczkowe, a za chwilkę kąpiel.
Dziś w nocy nastał cud, bo Hania zasnęła o 23 a ok 23:30 zaryzykowałam odłożenie jej do łóżeczka i jak zawsze było wybudzenie w ciągu paru minut i krzyk, tak wczoraj spała do 4:30 :-) Cud nad cudami, bo po pierwsze tak długo, a po drugie w łóżeczku :-) Pierwszy raz mieliśmy pare godzin łóżko dla siebie, ale byłam zbyt zmęczona żeby to wykorzystać na mizianie :sorry: Jak już wzięłam ją do karmienia o tej 4:30 to już z nami została, bo miałam ją odłożyć ale sama usnęłam jak tylko skończyła cycać.

Kochane przeczytałam was z ostatnich paru dni, ale już nie zdąże nic naskrobać, bo kąpanko czeka.

Spokojnej nocki mamusie i brzdączki :tak:
 
LARVUNIA...niektóre dzieci tak mają. Mój Damian jak byl Mały tez nie tolerował ŻADNEGO SMOKA I ŻADNEJ BUTELKI!!!! tak samo jak piszesz miał odruch wymiotny. Nie nauczył się nigdy i w życiu żadnego smoka nie miał w ustach. Karmiłam go tylko piersią pełne 6 miesięcy, a całą resztę potem podawałam łyżeczką. Miał 7 miesięcy i potrafił napić się przez słomkę i z kubeczka a smoka nigdy nie chcial.
 
Witam Was mamuski po dlugiej nieobecnosci. Nie bylo mnie tyle czasu, bo mielismy urlop, to znaczy goscie urlopowali sie u nas. Najpierw moja siostra z mezem i coreczka, a pozniej mama. Dzisiaj wyjechala i strasznie mi smutno, niewidzialysmy sie ponad dwa lata i te dwa tygodnie minely strasznie szybko.
Moj syneczek ma juz dwa miesiace, kazdy ten dzien byl jak marzenie. Ani razu nie bylam przez niego zmeczona, zdenerwowana czy zrezygnowana, az sie wierzyc nie chce. Karmienie sie unormowalo i piersi juz nie bola. Od jakiegos czasu mecza nas kolki wieczorami, ale nie jest tak zle. Wczoraj bylo pierwsze szczepienie i bylo tylko kilka lez.
Nie mam szans aby wszystko nadrobic, ale jestem bardzo ciekawa co tam u Was i u naszych dzieciaczkow slychac. Buziaki!!
 
właśnie wyszłam z wanny :-) achhhhhh
nie byłam w wannie od początku ciąży a dziś mój M. przygotował mi kąpiel ze świecami i pianką :-) achhhh może na coś liczy ;-)
dobranoc
 
larvunia to samo jest z moim,smoka ssie chętnie ale czasmi ma odruch wymiotny wiec to znak że pewnie nie chce.Z bytli mu za łatwo leci więc się ksztusi i nie chce.Ale lepiej było ze starszym,na cycusiu 1,5 roku i dpiero jak miał rok nauczyłam go z butli to tylko w nocy żeby oszukać.A smok był beeee.

anapi gratulacje dwóch miesięcy,nawet się nie obejrzysz a zaraz będzie roczek:tak:

Dziś odkryłam magiczne działanie trampoliny :-)Położyłam marudę moją i chyba dobre pół godziny deliktnie naciskając podskakiwał,był zafascynowany .Obawiam się żejuż za rok będzie kłucił sie z Aleksanderm o nią:eek:
 
witam sie niedzielnie :) i u nas dobrze :D mały spal sobie po wycieczce od 20 do 24.30 a potem do 5 30 :-) wiec nie jest żle... pewnie pospal by dluzej ale o 20 musialam go wybudzic do kąpania bo nie ladnie spac na brudno ;-)

a od rana gada jak najęty...matko az sikac mi sie chce ze śmiechu jak gada do zabawek :-) kupiłam mu wczoraj skarperki z dzwoneczkami i tak mu sie spodobały ze prawie nogi na głowe zarzuca ;-)
 
reklama
Witajcie! Po całodniowym wychodnym wróciłam z koncertu do domu o 2. Mąż poradził sobie doskonale, co do tego zresztą nie miałam wątpliwości. WIedziałam, że z całej trójki mnie to bedzie ksoztowac najwięcej nerwów. No ale wszystko oczywiście OK, choć moja podróż była podróżą z przygodami, ale tego nie mam siły opisywać:)
Mała jadła z butelki calma i już wiemy na pewno, że jej marudzenie przy karmieniu wynika z lenistwa:) Ewidentnie nie chce się jej ciągnąć jak za wolno leci.

Doris moje piersi też nie wytrzymałyby tyle bez odciągania. Miałam ze sobą laktator i w przerwach koncertu zamiast isć sie przewietrzyć zamykałam się z maszynką w wc:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry