reklama

Czerwiec 2011

Marysia zwykle przesypia ok 7h w nocy, potem jeszcze 4 lub 5h drzemki. Ale zdarza się jej też budzić po 4h albo i przespać 9h bez przerwy. Generalnie noc dla niej trwa ok 12 godzin i w tym czasie budzi się 1 raz, czasami 2.
My dziś zaliczyłyśmy ważenie w przychodni. Cieszę się bardzo, bo w 2 tygodnie przybrała prawie pół kg, jak na nią to super, bo wcześniej to cienizna była. A tak się martwiłam, że mało je! Potem był dłuuugi spacerek przez las na błonia, tam przebieranko, karmienie i z powrotem. Generalnie karmienie publiczne jest już dla mnie codziennością:) Opanowałam do perfekcji zakrywanie się pieluchą i wynajdywanie ustronnych miejsc. Problem tylko w tym, że mała robi straszny raban przy jedzeniu i zwraca na siebie uwagę, no ale cóż... :)

justynka
ja też mam podobny kryzys. Mała krzyczy przy piersi, nie chce jeść, pociumka chwilę i koniec. ALe byłam dziś na ważenie i przybiera ładnie. Dzwoniłam do babki z poradni laktacyjnej i babka mówi, że są dzieci które tak szybko ssają, że potrafią się najeść w 5 minut. Problem w tym, że jedząc tak szybko po chwili zaczyna ją boleć brzuszek i zaczyna się dramat. Polecam ci bardzo butelkę medela calma, z niej leci wolniutko, dziecko musi się natrudzić jak przy piersi. U nas się świetnie sprawdza. Trzymam za was kciuki, bo wierzę że to dla ciebie trudne. Ale nic na siłę, jeśli mała jest wygodna i woli z butelki to nie miej wyrzutów jeśli jej na to pozwolisz.

Kuma cieszę się ogromnie, że u neurologa wszystko dobrze! Nasze kciuki działają cuda:) Mojej małej drżą rączki jak się denerwuje, myślisz że to może być niepokojące?

Ironia a co to za pandę masz dla Benia? Wstawisz linka?:) Zazdroszczę jak cholera tego wyjścia dzisiejszego! Ja marzę o dniu w spa...

mamusiu wg mnie spokojnie możesz piwko wypić na weselu. Jest w internecie taki wirtualny alkomat, w którym wpisujesz wagę, płeć, rodzaj i ilość alkoholu i pokazuje ci po ilu godzinach jakie masz stężenie alkoholu we krwi. Na pewno super dokłądny nie jest ale z ciekawości możesz sprawdzić ile czasu potrzeba żeby zniknął z obiegu.
Wirtualny alkomat • Piłeś - nie jedź! • AutoCentrum.pl

andrewa ja akurat wolałabym żeby mi cyce zmalały o 3 rozmiary, wkurzają mnie na maksa. W bluzce się nie dopnę, we wszystkim wyglądam jak wielka szafa. Jak są wypełnione mlekiem to dramat jest...
 
reklama
Witam się wieczornie :)

Mężuś pojechał na nocne nurkowanie więc jestem sama z Mają, leży w łóżeczku i rozmawia z misiami z karuzeli :)
Dzisiaj przyszła ta panda z Lamaze i moje dziecko od razu oszalało z radości - z nami gaworzy dopiero jak my zaczniemy się do niej uśmiechać i gugać a z pandą od razu - uśmiech od ucha do ucha i pogawędka z pluszakiem non stop. Byliśmy z Tomkiem w głębokim szoku że w jednej sekundzie zaczaiła tą pandę i tak na nią zareagowała :)
Muszę Wam powiedzieć że moja Maja sama sobie wydzieliła strefy różnych czynności - u nas na łóżku jest jedzenie i zabawa, huśtawka jest do słuchania muzyki bujania i drzemania a w łóżeczku się wycisza i zasypia na noc ale tylko przy włączonych dźwiękach natury (szum fal, ćwierkanie ptaszków i dzwoneczki na wietrze) i kręcących się misiach :)
I sama sobie tego pilnuje - jak daliśmy pandę do huśtawki to się wściekła, zaczęła machać nerwowo rączkami i nóżkami i płakać a tylko zabrałam pandę to się uspokoiła, albo jak leżąc w łóżeczku włączę melodyjki z karuzeli a nie dźwięki natury to też jest ryk, z kolei misie z karuzeli które tak lubi oglądać przed zaśnięciem wogóle jej nie interesują gdy leży na przewijaku i jest bliżej nich :) zadziwia mnie to moje dziecię.... :)
A dziś na spacerze obudziła się po godzinie, byłam wtedy na mieście i już myślałam że zaraz będzie ryk i będę w popłochu dzwonić po Tomka żeby wsiadał szybko w samochód i zbierał nas do domu (bo do tej pory zawsze był ryk po przebudzeniu w wózku) a tu zdziwienie - dziecko spokojne, rozgląda się, uśmiecha i leży grzecznie jak aniołek... no szok... jeszcze godzinę z Nią tak chodziłam, taką obudzoną i pewnie jeszcze dłużej by poleżała ale kupiłam pierogi z serem i bałam się że skisną w tym upale :)

Wczoraj mieliśmy czwartą rocznicę ślubu.... nawet nie wiem kiedy to zleciało :) dostałam od męża wielki bukiet czerwonych róż a wieczorem upiłam się połową lampki wina :)
Maja niestety nie zrobiła rodzicom prezentu i pępek dalej się trzyma... następny termin wyznaczyłam Jej na wtorek, skończy wtedy dwa miesiące... mam nadzieję że tym razem się mnie posłucha :)


Justynka nie poddawaj się, jeśli Kalinka nie chce to trudno, na siłę Jej przecież nie wepchniesz a tak stresujesz się i Ty i Ona. Dobrze że z butelki ładnie pije Twoje mleko, ściągaj i tyle, a nocne karmienie będzie na pewno podtrzymywało laktację. Taki sposób też jest dobry, najważniejsze żebyście obie były zadowolone a Mała najedzona :) trzymam kciuki &&&&

Kuma cieszę się bardzo że neurolog Cię uspokoił :) a ze spaniem to i Twój Maluszek się w końcu przestawi i będzie ładnie spał, na razie jest jeszcze maleńki i dlatego ma nieuregulowany tryb życia :)

Zołza mam nadzieję że udało Ci się załatwić wszystko u księdza :)
Ja mam takiego lenia do załatwiania teraz jakichkolwiek spraw że szkoda gadać - muszę załatwić becikowe, pojechać do pracy po kasę z ubezpieczenia, przedłużyć umowę na telefon i nie wiem co jeszcze... a taaaaaak mi się nie chce......

Ironia
zazdroszczę wizyty u kosmetyczki... też bym się chętnie wybrała ale sam dojazd do mojej zajmuje pół godziny w jedną stronę plus pobyt u niej to wychodzi za długo więc na razie muszę się ratować zaciszem domowej łazienki :)

Traschka super że Marysia tak ładnie przybrała, a tak się martwiłaś - te nasze maluchy to nas o niezłą ilość siwych włosów przyprawią :)
 
Hej, czytając Wasze posty naszła mnie refleksja, że mój mały chyba pewne rzeczy poźniej robi... np do zabawek zaczął gadać i więcej się uśmiechać jak skończył dwa miesiące. A u Was jak to było? Może to prawda, że wcześniaki są opóźnione o tyle tygodni i le powinny jeszcze siedzieć w brzuszku?hm... Albo jednak dziewczynki są bardziej sprawne społecznie a chłopcy fizycznie, bo głowę już sam trzyma od dawna:)

Madziolka- u nas też pandzia zrobiła furorę- Mieszko gada z nią pasjami! Nawet po kilkadziesiąt minut potrafi do niej zagadywać i się szczerzyć!:)) A jak podejdę, nacisnę ja i zapiszczy- to dopiero radość rozpiera mojego synka:)) Warto było dać tyle kasy za nią:) Zresztą jak oglądałam inne zawieszki, to nie taka droga ta panda. Lamaze ma jeszcze inne fajne zawieszki- jak byliśmy w szpitalu dziewczynka miała taką lalkę- była nią zachwycona i też cały czas do niej gugała:tak:
 
itam

Może spróbuje przeczytać to co tu pisałyście, ale nie wiem czy dam radę, choć strasznie jestem ciekawa co i jak u której...niestety musiałabym chyba z pół nocy tu posiedzieć..., wiec na raty to zrobię...

pokrótce co u nas:

Julia jest straszna, w porównaniu do Filipa to straszny darciuch, ciągle marudzi jak nie śpi, a śpi MAŁO....wiec wiecie jak jest, ja prawie na rzęsach chodzę...o wejściu na BB prawie mogę pomarzyć...tym bardziej, ze pomocy z żadnej strony nie mam...
Ale to się zmienia właśnie, bo meza przydusiłam i o mało z domu nie wyleciał z hukiem, bo niestety ale pasożyt nie potrzebny...mam mieć w tygodniu 3 popołudnia i wieczory wolne i niedziela cała moja...ufff, oby...w przeciwnym razie dłużej nie zniosę jego wylegiwania się na kanapie i mówienia jaki to on nie zmęczony, szkoda bardzo - ja w domu nie siedzę, tylko pracuje, i fizycznie i psychicznie...niestety sytuacja rozwinęła się do tego stopnia, że przez te dwa tygodnie prawie się rozstaliśmy.....

No cóż problemy skórne i bóle brzuszka, problemy z kupką a jak już była to zielona urosły do takiego poziomu, ze wybrałam się z Julia do lekarza...odstawiliśmy mleko Bebilon, odstawiliśmy cyca 27 lipca (ale laktatorem ciągnąć miałam ku podtrzymaniu laktacji) i jesteśmy na alergicznym mleku Bebilon Pepti - poprawiło się ciut, od wtorku 2 sierpnia dostaliśmy 2 maści, jedna robioną smarować do bólu, druga hydrokortizonum na 4-5 dni tylko raz dziennie i jest o niebo lepiej, buzia zaczyna się wygładzać, we włoskach strupy znikają...w czwartek rano robiliśmy prowokacje - dostawiłam do piersi i czekaliśmy...wieczorem twarz się zaogniła, znowu wyskoczyło kilka kolejnych chrostek...wiec po konsultacji dziś mam darować sobie karmienie, szkoda bo liczyłam że jeszcze się uda - bo tak mi strasznie było przez ten tydzień...no ale...z brzuszkiem też jest lepiej, mamy normalne kupcie i kolaka jest tylko wieczorkiem i to tak co 2 dzień

W miedzy czasie tak szybko lecą dni, ze jutro mamy już chrzest Julii, wszystko załatwione i tylko czekać...oby Julia była w dobrym nastroju...

no i minęło wesele i ślub mojego braciszka...trochę sie odkułam, byłam u fryzjerki na balejażu, u kosmetyczki, poczułam się wreszcie lepiej...a wesele cudowne, zabawa przednia, do dziś bolą mnie nogi!! dawno tak się nie wyszalałam, no ale było przy czym - zespól super, ludzie też, wiec extra...jak będziecie chciały to wam foteczkę w najbliższym czasie wkleję...
wink2.gif


Julasek zaczyna się uśmiechać świadomie i do tego wyrywa jej się coraz częściej jakieś guganie...strasznie wszystko obserwuje, wiec jej ulubioną pozycją jest pion na rękach...
no i muszę ja pochwalić bo jest grzeczna w nocy, spi od 22 do 6 rano i później zje i jeszcze często dosypia, ale też i nie idzie spać, tak pół na pół...

Za to najcudowniejszy jest Filipek, to dziecko zaskakuje mnie na każdym kroku, tak wydoroślał i z dnia na dzień jest coraz bardziej samodzielny i grzeczny, nawet małą chwilę potrafi zabawić żebym mogła iść do ubikacji...ja nie wiem co zrobię jak on do przedszkola pojdzie, tyle mi pomaga, podaje coś, zagaduje i daje mi rozrywkę bo mam z kim sama pogadać
laugh.gif
 
Hej śliczne,
u nas nocka nie najgorsza..Franio spał najpierw 6h a potem 2h...teraz go położyłam ale słysze jak beczy wrrr a ja znowu łapie migrene...ehhh
wczoraj wieczorkiem pojechałam jeszcze do sklepu dziecięcego bo igdzie nie mogłam znaleźć butelek Dr. Browna a tylko tych używam...w dodatku interesują mnie jeszcze z tej firmy smoczki używała któraś może??

trashka a ja sie cholernie ciesze bo przed Kuba mialam ladny biust a potem po kamieniu opadl mi i zmalał :-(i teraz odzyskałam, że tak powiem co moje:-)fakt duży problem z ciuchami bo nosze rozm. S ale nie dopinam się w cyckach:baffled:ale jak już coś trafie to ładnie wygląda...no i życie sexualne też w moim przypadku jest lepsze:-D

Justynka głowa do góry i nie smutaj się...nie ty pierwsza nie ty ostatnia...dzdzia kocha ćie przede wszystkim za to jaką miłość jej dajesz ;***

Madziolka zainteresowałaś mnie tą pandą...chyba też kupie...a używacie jakiś zabawek do wózka???

mysia nie przejmuj się gacetem...oni często mają takie fazy...czasami muszą dorosnąć do pewnych rzeczy:wściekła/y:
 
Trasiu, mój Mateuszek jak się wkurza i jest już niecierpliwy to wtedy rączki trzęsą się najmocniej. Pani neurolog powiedziała, że to normalne zwłaszcza jak towarzyszą temu jakieś emocje u dziecka. Więc i u Marysi musi być wszystko w porządku :)))
 
reklama
Zołza mam nadzieję że udało Ci się załatwić wszystko u księdza :)
Ja mam takiego lenia do załatwiania teraz jakichkolwiek spraw że szkoda gadać - muszę załatwić becikowe, pojechać do pracy po kasę z ubezpieczenia, przedłużyć umowę na telefon i nie wiem co jeszcze... a taaaaaak mi się nie chce......

Niestety, muszę przyjść we wtorek, wtedy będzie ksiądz, teraz była jakaś babka, która nie mogła nic mi pomóc, bo jesteśmy bez ślubu, a ślub chcemy wziąć tzw. mieszany, więc trzeba z tym do proboszcza... :/

Ale pocieszyłaś mnie, że nie tylko ja mam takiego lenia... ;-) A propos becikowego - ja wreszcie załatwiłam zaświadczenie... Włożyłam je do gazetki, żeby się nie zniszczyło... a potem, w ferworze porządków... wyrzuciłam tę gazetkę :-p

Trasiu, mój Mateuszek jak się wkurza i jest już niecierpliwy to wtedy rączki trzęsą się najmocniej. Pani neurolog powiedziała, że to normalne zwłaszcza jak towarzyszą temu jakieś emocje u dziecka. Więc i u Marysi musi być wszystko w porządku :)))

:tak::-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry