reklama

Czerwiec 2011

Aestima, Dubeltówka dzięki :-) śmieszne zachowania mają te nasze maluszki...ale chyba jestem przewrażliwiona, a moja czujność jest przesadna, no ale lepsze to niż miałabym coś przegapić czy nie zareagować w porę:tak:
 
reklama
Aestima mój tak samo non stop zaciśnięte z kciukiem w środku,nie wiem czy Twój Mieszko też zaciska z kciukiem ale neurolog mówiła, że to normalne, i że dzieciaczki same z tego wyrastają, ale jeśli tylko dziecko jest rozluźnione to wyciągać kciuka. W każdym razie nie jest to żaden zły objaw :)))
 
Mamusiu ja byłam tylko u neurologa bo mój pediatra nas skierował bo coś mu tam nie pasowało. Więc jeśli u Tymka nie dzieje się nic niepokojącego Ciebie czy Waszego pediatrę to nie ma potrzeby takiej wizyty :)) Ale taka wizyta nie zaszkodzi, a na pewno Cie uspokoi :)

W październiku idziemy do poradni preluksacyjnej na badanie bioderek i wybieramy się jeszcze do okulisty bo mały miał zapalenie spojówek i wciąż ropieją mu oczka :(
 
dziewczyny ja nie byłam u żadnego specjalisty, oczko Matiemu ropiało na początku strasznie a teraz jak mówiła pediatra samo sie przeczysciło jak mu łezki lecą.
Wysypka na buźce zelżała po kąpielach we fiolecie.
A co do piąstek to narmalne mó też tak robi czytałam w takim kalendarzu maluszka z nivei (dostałam go od położnej) że takie małe dzieci nie używają kciuka, nawet jak mają 3-4 m-ce i chwytają zabawki to kciuk jest "wyłączony" dopiero później sie uaktywnia.

A ja jestem z tych mam co wszystko na spokojnie biorą ;-)
dziś mamy dzień marudzenia a mnie cały dzień łeb napiernicza że masakra, nawet paracetamol nie pomógł...
 
reklama
kati ja też z tych mam biorących wszystko na spokojnie:)

Zaciskanie piąstek u dzieciaczków to jeden z odruchów noworodkowych, zanika powoli ok 4 miesiąca. Moja Marysia też trzyma głównie zaciśnięte.

My do neurologa się nie wybieramy. Nie zauważyłam żadnych niepokojących sygnałów, nawet główkę mała odwraca łądnie raz w jedną raz w drugą stronę bez specjalnych preferencji. Pediatra też nas nie wysyłał. Idziemy za to do okulisty, bo nam też ciągle ropieje oczko. Ale od kilku dni masuję jej to oczko przy nosku i ropieje jakby mniej. Pono w większości przypadków udaje się tak udrożnić ten zapchany kanalik łzowy, mam nadzieję że nam to pomoże. No i jeszcze ten nieszczęsny kardiolog w październiku.
Nie podoba mi się skóra Marysi na buzi. Była taka chropowota po trądziku i potówkach, emolium nie pomogło, po kremie musteli trochę lepiej ale dziś wygląda to bardzo brzydko. Idziemy więc w przyszłym tygodniu do lekarza i pewnie czeka nas dermatolog, chyba że pediatra sam załatwia takie sprawy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry