hejka dziewuszki

) Mati nareszcie zasnął (obym nie zapeszyła)!! Od 04:00 miał tylko godzinne drzemki, zaraz po przebudzeniu wycie i butla i tak co godzinę. Już myślałam, że oszaleję bo męża oczywiście nie ma bo szykuję już mieszkanie do malowania. Muszę przyznać i jest mi strasznie głupio i przykro ale już wkurzyłam się na młodego bo już nie wiedziałam jak z nim dojść do porządku, a przecież to tylko maleństwo i to ja nie umiałam sobie z nim poradzić i to nie jego wina, że ma gorszy dzień :-

zawstydzona/y: chyba, że to skok rozwojowy
No to tyle z narzekania, teraz piję kawkę i jem serniczek :-)
A z tym kropieniem oczek własnym mlekiem też słyszałam od położnej ze szkoły rodzenia, ale jakoś się boję więc oprócz soli fizjologicznej zaparzyłam rumianek i jak młody się obudzi to będziemy przemywać oczka
Odnośnie laktatorów to na początku jak miałam zastoje to mąż kupił mi ręczny BabyOno ale to straszne g..no bo mleko zamiast wpływać do butelki wlewało pod gumki, uszczelki i kupiłam medeli minielectric, co prawda brzęczy ale jest super tylko szkoda, że wydałam 300zł, a Mateuszka przestałam karmić swoim mlekiem jak miał 2 tygodnie

teraz już nawet nie ściągam bo nie mam co.