reklama

Czerwiec 2011

Madziolka zainteresowałaś mnie tą pandą...chyba też kupie...a używacie jakiś zabawek do wózka???
Ja nie mam zabawek bo do tej pory Maja spała na spacerach a po przebudzeniu był ryk i biegiem do domu no i do tej pory nie zracała uwagi na zabawki. Jednak po wczorajszym spacerze gdy przez godzinę grzecznie leżała chyba coś Jej zamontuję :)

Niestety, muszę przyjść we wtorek, wtedy będzie ksiądz, teraz była jakaś babka, która nie mogła nic mi pomóc, bo jesteśmy bez ślubu, a ślub chcemy wziąć tzw. mieszany, więc trzeba z tym do proboszcza... :/

Ale pocieszyłaś mnie, że nie tylko ja mam takiego lenia... ;-) A propos becikowego - ja wreszcie załatwiłam zaświadczenie... Włożyłam je do gazetki, żeby się nie zniszczyło... a potem, w ferworze porządków... wyrzuciłam tę gazetkę :-p
Zołza ja byłam lepsza - po zarejestrowaniu Małej Tomek włożył akt urodzenia do folderu reklamowego jakiejś glazury a że ja mam manię wyrzucania wszelkiego rodzaju ulotek i gazetek sklepowych to ten folder też powędrował do śmietnika... dobrze że śmieci wyrzuca u nas Tomek to zobaczył i wyjął ten akt :):):)

A tak w ogóle to dzień dobry :)
U mnie upał więc siedzimy w domu zwłaszcza że noga mnie boli tak że ledwo chodzę i wczoraj zjarałam sobie ramiona na słońcu.
Tomek zaraz zabiera mi laptopa bo zawozi go mojemu tacie do szpitala bo mu się tam nudzi bardzo więc pewnie nie będę miała jak zajrzeć na forum w najbliższych dniach, chyba że Tomka wyrzucę sprzed dużego kompa :)

W każdym bądź razie miłego dnia i weekendu Wam życzę :)
 
reklama
Hej:)
Spaliśmy z małym (on na mnie) od 9:30 do 12:szok: Ale się wyspałam:tak:
A my przy wózeczku mamy karuzelkę z owadami z ikei- Mały ją lubi ale nie tak jak pandzię czy ptaszki nad łóżeczkiem...
Dziś musiałam wyprać matę ed (orzygana...) i mały marudził straszliwie- posadziłam go w leżaczku koło suszarki z rozwieszoną matą i patrzy jak zaklęty:) obiad już w piekarniku, więc chwila spokoju:))
 
Piszecie o tej pandzie... Mój synek nie wymaga takich zabawek - namiętnie dyskutuje z osiołkiem na ochraniaczu albo z maskotkami na karuzelce [swoją drogą, śmiesznie taniej ;-)], o, jak tutaj:
P1130432.jpg
 
Mój też gadał z ochraniaczem, ale już go zlewa. Chyba znudził mu się. Z dnia na dzień potrzebuje wiecej bodźców! A karuzelkę uwielbia najbardziej- są nią po prostu zawieszone na pomalowanej na biało gałązce z sadu ptaszki uszyte przez moją mamę z kolorowego filcu- więc w ogóle ekonomicznie:)) Pandę kupiliśmy bo czarno- biała a to najbardziej rozwojowe- póki co- kolorki:) Wśród ptaszków też przeważają czarno-biało-czerwone:) No jest jeszcze zielony i fioletowy:)) pandę zabieramy jak idziemy np w gości czy do samochodu i spokój jest:))
 
hejka
justynka - jak to nie chce w dzien Twojego mleka? nie chce cycać czy jak? mi się wydaje że jak dziecko by było mocno głodne to by chętnie jadło nawet z tego co w danej chwili mu nie pasuje, moj nie chce jeść z butelki ale jak jest glodny to wcina az mu sie uszy trzęsą

mmusia nie kneicznie by zjadło...synek kolezanki w 2 mc odrzucił piers i juz... po prostu nie chciał był głodny ale piersi nie chciał a butle chciał :-) moj jak jest głodny a chce go oszukac np herbatka zeby kupke zrobił to wypluwa a mleko ciagnie jak glupi :-)
justynka - to nie porażka po prostu dziecko tak chce :-)

jest dokładnie jak Ironia napisała,ja oszukuję smokiem i za chwile wyciagam i wkładam cycka,ale pocimcia chwilę i krzyk,a jak dam z butelki to wypije do końca

ah wróciłam :D matko czuje sie jak nowo narodzona... :-) super sa takie wyjscia.. :d przysżłam wypindrzona do domku odpicowana jak stara bryka a tu maluszek nakarmiony, wykąpany i nyna u tatusia :-) tata super sobie poradził ! :D

mój by nie wykąpał,nie robił tego ani razu jeszcze:dry:,powiedziałby,że zrobił jej dzień dziecka:nerd:

Hej, czytając Wasze posty naszła mnie refleksja, że mój mały chyba pewne rzeczy poźniej robi... np do zabawek zaczął gadać i więcej się uśmiechać jak skończył dwa miesiące. A u Was jak to było? Może to prawda, że wcześniaki są opóźnione o tyle tygodni i le powinny jeszcze siedzieć w brzuszku?hm... Albo jednak dziewczynki są bardziej sprawne społecznie a chłopcy fizycznie, bo głowę już sam trzyma od dawna:)

cos ty, Anti też jakoś robił wszystko później niż inne dzieci,a Kalina już gaworzy do mnie i zabawek,tak już jest,że jedne szybciej inne wolniej,Anti długo nie brał zabawek w rączki i się martwiłam,ale nadrobił potem.:tak:

mam dziś wieczorem imprezkę,chętnie bym poszła,ale nie wiem co z małą zrobić i czy w ogóle ja komuś zostawić.....dzisiaj wsiadłam do samochodu i włączyłam muzę na fulla jak jechałam i na chwilę zapomniałam,że jestem mamą-fajnie było:-D
 
ale jestem wsciekała - pokłucilam sie z moim ale tak na maxa, tak mnie wariat niby dla żartu uszczypnął ze mam siniaka na pol nogi nawyzywalam go rowno sama nie wiedzialam ze mam taki zasób łaciny, teraz sie w ogóle do niego nie odzywam bo normalnie bym go chyba zabiła najchętniej wrrrrrrrr, pierw ja poszlam sama z małym na spacer a teraz on sam poszedł z Tymkiem a zawsze chodzimy razem, ściągnełam sobie mleka full i teraz ide zapalić!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Dziewczyny, a czy Wasze maluszki jak już zasypiają to też wydają takie śmieszne odgłosy? Mój Mati skrzeczy jak jakiś pterodaktyl albo mruczy jak kotek. Na początku nas to śmieszyło ale teraz to się zastanawiam czy to normalne. Wiem wiem pewnie się nakręcam... jak się ma jeden problem z głowy to trzeba sobie nowy znaleźć:baffled::baffled:
Ale ze mnie matka histeryczka ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry