Witam serdecznie:-)
Kochane mamusie nie martwciew się, zmęczenie, poddenerwowanie to całkiem normalne a zwłaszcza przy dwójce maluchów; do tego wkurzy nas mąż bo albo zmęczony bo on wrócił z pracy, albo musi odpocząć bo idzie do pracy a my przecież lezymy, pachniemy wiec czym jesteśmy przemeczone. Faceci są egoistami, pomocni są tylko wtedy kiedy stykają im się dwa neurony, różnie to się zdarza czasem kilka razy dziennie a innym razem raz w tygodniu. Tyle o facetach;
Dziewczyny nie dajcie się zwariować, jak czujecie ze nerwy puszczają to zostawcie mleko w butelce, dziecko z butelka chłopu, teściowej czy innemu sublokatorowi na rece a same na dwór, po chleb czy waciki;
Nasze zdenerwowanie udziela się każdemu domownikowi, a jak są nerwy to szybciej czujemy zmęczenie. Zacznijcie myśleć o sobie.;-)
U mnie? Na weselu byliśmy do 23; potanczylam z moimi synami, ciut popilam wodeczki; Antos spał w wozeczku na dworze a pózniej w foteliku w samochodzie; było troche ludzi chętnych do opieki nad Antosiem wiec korzystalismy;
Przedszkole to koszmar, Franio wstaje z płaczem a przestaje płakać jak wraca do domu po drugim śniadaniu( czyli w przedszkolu spędza jakies 40 minut z Msriuszem, bo idą dopiero na 9) nie wiem jak go przekonać, ale wiem ze jak odpuścimy to juz do przedszkola nie wróci ale z drugiej strony boli mnie serce jak słucham tego płaczu(modle się żeby Franio oswoil się z tym całym przedszkolem),:-(
Nie wiem dlaczego na placu zabaw szaleje, szybko nawiązuje kontakt z dziećmi; jest chętny do nauki wiec nie jestem w stanie zrozumieć o co chodzi??? Pani w przedszkolu jest bardzo miła, a mój Franio wszystko na nie....,
Za dwa tygodnie wracam do pracy tylko w weekendy musze posiedzieć wieczorami i zrobić plan zajęć, przygotować materiały a tak mi się nie chce myśleć o poważnych rzeczach
Anapi zdrowka dla maluszka;
Miłego dnia zycze.