Witam się i ja wieczorową porą
Dziś pierwszy raz odkąd Maja jest z nami byłam w domu sama bo Tomek zabrał Ją na długi spacer. Ja miałam poleniuchować wziąć długą kąpiel itd itp i co... i po godzinie od ich wyjścia byłam już wykąpana włosy suche a ja gotowa do wyjścia żeby dołączyć do spaceru... niestety albo stety byli bardzo daleko od domu i nie opłacało mi się lecieć bo zanim bym ich dogoniła to byłaby już pora powrotu do domu... normalnie matka wariatka... to ja jestem od dziecka uzależniona a nie na odwrót... paranoja.......
Katamisz współczuję zębów, biedna jesteś i Ty i Gracjana... przytulaski
Aestima no właśnie, zablokuj łóżko od strony głowy, jeśli nie możesz przestawić łóżka to stawiaj na noc krzesło oparciem w stronę łóżka, ja tak robiłam w poprzednim mieszkaniu bo łóżko stało praktycznie na środku pokoju i nie było możliwości przemeblowania a poduszka co noc mi spadała...
mgordon cieszę się że u Was lepiej
mrsmoon współczuję choroby i zdrówka życzę

miałam kiedyś koleżankę która przy łykaniu większych piguł miała odruchy wymiotne i już na wizycie zawsze mówiła lekarzowi żeby przepisywał małe tabletki
Misialina o maaatko ale Ty obiady robisz, pychota



ja dziś jadłam papryki faszerowane wg
Anapi, też polecam
agatkaT wypij na noc gorące mleko z odrobiną miodu żeby Cię nie rozłożyło bo sezon chorobowy w pełni niestety...
Ja dziś zrobiłam Majci pierwszą zupkę (do tej pory jadła tylko jabłko i marchewkę ze słoika), o ile zupką można nazwać ugotowanego ziemniaka marchewkę i odrobinę selera zmielone blenderem

I szacun dla Niej bo smak to miało nijaki a zjadła jakieś 120g (wyszły mi trzy porcje do słoiczków po jabłuszku i jedną zjadła od razu

) Jestem z Niej dumna!!!


