Witam po weekendzie.
Nawracajac na rozmowe o rutynie - systematycznosci, to od przeszło 3 lat mam ustalony plan dnia (sa wyjatki lekarz , swieta itp.) ale moim nie fachowym zdaniem to najlepsza metoda by zapewnic dziecku poczucie bezpieczenstwa, by nie znajac jeszcze ram czasowych (godzin) wiedziała co po czym nastepuje i czego sie spodziewac.
Nawet jak pracowałam, a Amela miała ok. 8 m tesciowa dostała planowy dzien Amelki.
Spedzajac cały dzien na plazy (lato-Jastarnia) moje 2 letnie dziecko bylo przewidywalne (jedzenie, odpoczynek, zabawa) i dalo sie opanowac, usypiało na noc bez problemu w obcym miejscu.
Aestima
Nie smieje sie z ciebie, ze Miesio ok. 13.30 musi byc w domu bo mam tak samo 10- owoc (drugie sniadanie). 13 mleko (ktore czasem u ciebie robie:-).
Ale do swiat mam inna strategie w Wigilie , kolacja o 17 u mojej rodzinki, potem taxi do tesciów(tak spotykamy Edyte) i taxi do domu, Apotem 2 dni odpoczynku od swiat. :-)
Ironia
Do Aestimy jade ok 15 min autobusem.:-)