andariel
mama super dwójki :]
tak, popieram spacery o ile gorączki nie ma! u nas z tym różnie, niestety...
mrsmoon - no właśnie już nie jest pod opieką lekarzy, bo ostatnio rehabilitantka powiedziała, że już nie ma wskazań do ćwiczeń (a te co były 1 godz. na 2 tyg. to i tak profilaktycznie tylko), neurolożka też orzekła, że skoro raczkuje to już luz, a ja i tak sie boję; więc z moją psychiką jest cos nie tak, ewidentnie... jedynie do poradni neonatologicznej mamy jeszczew marcu podjechać - chyba do roku wcześniaki w niej "trzymają";
z niekapkiem nawet jeszcze nie próbowałam, ale czas zacząć; z doidy cup idzie mu całkiem dobrze, ale np. na spacery zanim na bidon będzie gotowy, niekapek się przyda;
mrsmoon - no właśnie już nie jest pod opieką lekarzy, bo ostatnio rehabilitantka powiedziała, że już nie ma wskazań do ćwiczeń (a te co były 1 godz. na 2 tyg. to i tak profilaktycznie tylko), neurolożka też orzekła, że skoro raczkuje to już luz, a ja i tak sie boję; więc z moją psychiką jest cos nie tak, ewidentnie... jedynie do poradni neonatologicznej mamy jeszczew marcu podjechać - chyba do roku wcześniaki w niej "trzymają";
z niekapkiem nawet jeszcze nie próbowałam, ale czas zacząć; z doidy cup idzie mu całkiem dobrze, ale np. na spacery zanim na bidon będzie gotowy, niekapek się przyda;
Chodzimy do najlepszego pediatry i hematologa w regionie i on mówi, że wszystko ok, że krew mamy zbadać na roczek dopiero, ale ja wciąż widzę, że blady, że oczy podkrążone i sobie wkręcam... W dodatku ostatnio zdaje mi się, że znów jest żółty
Mam pokusę, żeby pójść z nim do laboratorium...
Ale już ma 37,0 i jak dziś osłuchowo będzie ok, to idziemy!!!


