reklama

Czerwiec 2011

My chodzimy codziennie a raczej trzeba rzec- codziennie, dwa razy ( albo i więcej) dziennie;) Wczoraj chłopaki o 19 z ostatniego spaceru zeszli i choć niektórzy dziwnie patrzą, to moje dziecko cieplutkie po spacerku, i nigdy chory nie był nawet jak wszyscy wkoło chorzy:-) Zahartowany jest.

Aestima, no ba! Jasne, że zahartowany, jak tak z nim chodzicie. Też bym tak chciała. Tylko mi się po prostu nie chce w taką pogodę - i wymyślam milion pińcet wymówek, a jedynym powodem jest okropnie silny wiatr albo deszcz...
 
reklama
Cześć :)

Chwale się! :-) - Maja zasnęła sama (bez lulania) pierwszy raz w dzień dziś rano, z T, taki przejęty i dumny mi o tym napisał :) Majka chyba powoli wychodzi na ludzi z tym spaniem :-)

Zołza my nie wychodzimy - wieja tak że psa bym nei wygoniła z domu, co chwilę pada deszcz, śnieg albo grad. W czwartek byłysmy tyle co w biedronce, piatek isobota w domu a wczoraj tyle co do samochodu pod blokiem, a jak zawiało to mi się ciężko az oddychało więc jak dla mnei to zdecydowanei nei jest pogoda spacerowa
 
Madzioolka, dzięki - bo miałam trochę wyrzuty sumienia, że mały siedzi w domu :zawstydzona/y:
Gratuluję sukcesów z usypianiem Majki! No! Wszystko się da zrobić, tylko trzeba cierpliwości :-)
 
MAdzioolka, to pisz isntrukcje- jak dzieciaka z tym spaniem naprostować??

a co do spacerów- dla mnie nie ma pogody niespacerowej:sorry: Miesio w swoim życiu raz ni był. no i jak w szpitalu byliśmy to też nie.
 
Aestima dla mnie pogody niespacerowej też nie ma, no chyba że jest -20 to odpuszczałam. Kupiłam świetną folię na wózek do x-landera, żadna pogoda nam nie straszna:)

Marysia też już zasypia całkiem sama, bez trzymania za rączkę.
 
jaką folię? my kupiliśmy też fajną w miarę, bo tamta była do bani. a przy - 20 wystawiałam na balkon na chwilę, ale u nas tylko kilka razy aż tyle było. ale pamiętam jak mały miał 3 m-ce- cały dzień lało i nie wychodziliśmy, aż o 16 stwierdziłam, że chyba już nie przestanie i folią gondolę nakryłam- poszliśmy:tak: M. zaliczył swoją [ierwszą ulewę:-D

no i my nie mamy wyjścia- wychodzimy , bo trzeba zakupy zrobić obiadowe:) więc pierwszy spacer zakup[owy a drugi, to plac zabaw i idziemy po MIchała, a trzeci- wywalam chłopów z domu aby posprzątać lub poszyć:)) A jeszcze często jest tak, że wracamy ze spaceru i na balkon do spania go wystawiam:)
 
Aestima, kiedy Edi jeździł w głębokim wózku, też chodziłam z nim w deszcz... Ale jakoś nie mogę się przemóc, żeby ze spacerówką na deszcz wychodzić... Boszszsz, jakaś porąbana się zrobiłam... :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry