Witajcie...
Sto lat nic nie pisałam, ale podczytuję w miarę regularnie- oczywiście jeśli mam czas, ale jakoś ciężko mi się wbić w dyskusję.. Teraz mam chwilkę bo mała śpi.
Przede wszystkim Trasiu gratuluję i trzymam kciukaski. Narobiłaś mi smaka na drugie dziecko... Ale chwilowo muszę się wstrzymać niestety.
Aestima mieszkanko bardzo ladne. Przechodni pokój to fakt niespecjalnie mi by się widział, ale jak tylko na trochę, przy małym dziecku jest do przeżycia.
Zołzik ja Ciebie cały czas podziwiam za decyzję o adopcji. Moja koleżanka 3 lata temu adoptowała chłopca, ale u nich w grę wchodziła niepłodność. Mieli kilka prób in vitro, niestety negatywnych, zadłużyli się na to na maksa, ale teraz przy małym Tomciu sa najszczęśliwszymi rodzicami pod słońcem.
No i maruda się obudziła, to się napisałam....