Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nastroje u mnie też średnie, na styczniówkach koeljne dziewczyny tracą swoje fasolki :-( ciężko to czytać... nie wiem czy u nas też tak było, ale wydaje mi się, że nie aż tak. Tam niemal codziennie czytamy o stracie, nawet nie mam siły żeby się tam udzielać.
) ani nie ma z kim Marysi zostawić.
babka chyba psychiczna jest? Tak poważnie, to bardzo wspłczuję takim ludziom, ktorym się wydaje że pozjadali wszystkie rozumy i wiedzą najlepiej jak urządzić sobie i innym życie - czyli kariera przede wszystkim a dziecko może przed 40.
), ale po pierwsze jak wytrzymamy z Emilką aż do momentu spania? po drugie musiałabym pożyczyć elektonicznią nianię i nie wiem czy bym dobrze słyszała płacz małej na sali, gdzi gra głośno muzyka? po trzecie czy ja bym miała siłę na zabawę po lataniu z małą póki nie uśnie? po czwarte cały czas kukała bym na nianię czy Emilka śpi, czy aby niania się nie zepsuła itd więc co to by była za zabawa?
wiem, wiem jestem straszna, ale taka własnie jestem
Szczerze mówiąc niespecjalnie po niej widać, że jest śpiąca i czasem ktoś kto jej nie zna dizwi się, że ją kładę. Ale ona zasypia w momencie. Tak naprawdę widać po niej dopiero jak przez włożeniem do łóżeczka przytulę ją i dam jej smoczek, wtedy zaczyna trzeć oczka i kładzie główkę na moim ramieniu. Marysia po tym jak wstanie rano wytrzymuje ok 3h, potem drzemka. Jak wstanie to potem wytrzymuje 4h. Więc troszkę to nam się przesuwa zależnie o ktorej wstanie rano, wszystko jest też w miarę elastyczne, można przeciągnąć nawet o godzinkę. Wieczorem jest zawsze stała pora, kapiemy o 19.30, o 20 jest w łóżeczku.
u nas jest inna tradycja weselna....
), Emilka też po przebudzeniu wytrzymuje jakieś 3godz i drzemka, potem 4,5-godz i drzemka (choć ostatnio nie zawsze), ale u nas nie ma mowy, zeby Emilka zasnęła o 20

My się pewnie wybierzemy do fryzjera przed wakacjami. 
Jeszcze kilka dni temy myslałam sobie, że jest mi to kompletnie obojetne, teraz ze względów logustycznych chyba wolałabym drugą dziewczynkę. łatwiej dwie kobitki upchnąć do jednego pokoju i ubranka lepiej wykorzystane 