reklama

Czerwiec 2011

reklama
Hej dziewuszki, wróciłam z zajęć, poczytałam co u Was i zaraz zmykam, sprzątać i stroić się, bo pochwalę się Wam że dzisiaj obchodzimy z mężem 8 rocznicę bycia razem:)) Och, to już nasz wspólnie przeżyty 9 grudzień będzie:))
Tortu nie pichciłam- zakupiłam gotowy- w końcu to też moje święto, co będę w kuchni siedzieć. Zamiast tego się ładnie ubiorę i pomaluję:))
Ja dzisiaj kupiłam prezenty dla mojego na mikołajki- głównie słodyczki dostanie:) Jeszcze w piątek jakiś miły drobiazg mu kupię...

Iza- strasznie smutna historia z tatą Twojej bratowej:(
 
No, syrop oddany. Chyba pozostanę przy moim cebulowym. Ja właśnie pichcę sobie zapiekankę z kalafiorów, brokułów, cebulki, pieczarek i wędlinki w sosie serowym. Mniam:)
 
Ja mam urodziny w Mikołajki:-Di zawsze byłam poszkodowana bo dostawałam jeden prezent:-p
Traschka współczuję, ja się spod kołdry nie ruszam

Moja przyjaciółka urodziła synka 12.10.10, ma na imię Mikołaj. Śmiałam się, żeby 6.12. nie zapomnieli o podwójnym prezencie dla dziecka :-) Swoją drogą... niektórzy rodzice nadają np dzieciom imiona z dnia urodzin. Nie chciałabym obchodzić imienin i urodzin jednego dnia ;-)

traschka - ja przez zęby pradziłabym obsłudze apteki, żeby porobili sobie porządki na magazynie. Abstrakcja jakaś. Człowiek musi być czujny na każdym kroku.
 
Izabela no ja nie byłam zbyt miła dla pań, ale widać było, że im sie strasznie głupio zrobiło i nie chciałam ich jeszcze bardziej dobijać. Moja mama jest farmaceutką i jak jej o tym przed chwilą opowiadałam przez telefon to się przeraziła i stwierdziła, że gdzieś musiał być jakiś błąd w systemie albo u pani pryjmującej i metkującej towar, bo wydając lek od razu wyświetla się data wazności na komputerze i jeśli lek jest przeterminowany to wyświetla się wielki napis na czerwono... Za takie rzeczy mogą stracić prawo wykonywania zawodu więc nie posądzam je o to, by zrobiły to specjalnie. Tak czy owak zachwycona nie byłam faktem, że muszę tam iść ponownie. DObrze, że mamusia zawsze kazała mi sprawdzać daty:)
 
traschka - dobrze, że masz mamę "w branży", to Ci wszystko wytłumaczyła :-) Szkoda tylko, że czekałaś na ten syrop a i tak nie możesz się nim kurować. Ja często piję mleko z miodem, albo herbatkę z dużą ilością cytrynki. Jak bardzo bolało mnie gardło to nawet przełknęłam kubek mleka z miodem i czosnkiem. Ostatnio robiłam zupę serową z czosnkiem. Muszę przyznać, że rozgrzewała porządnie :) Tak czy siak, szybkiego powrotu do zdrowia Ci życzę.

Aestima - czekam na informację od bratowej. Mój brat powiedział, że wujek miał jechać na miejsce i zidentyfikować ciało. Bardzo smutna historia, szczególnie jak rodzina skłócona, to zaraz pojawiają się pretensje, żale... Ciężki okres przed moją bratową i jej najbliższymi...
Aha i moje gratulacje z okazji takiej pięknej rocznicy :-) Wszystkiego dobrego na dalsze lata i oby to był Wasz ostatni grudzień we dwoje :-)

Ja nakarmiłam moją fasolkę warzywami z patelnii ale znowu poczułam się głodna. Rano zjadam jedną kanapkę, jak szykuję dziecie, bo na więcej nie mam czasu, ale w południe się najeść nie mogę :/
 
nie nadążam,tak się rozpisałyście:-)
Aestima gratulacje
a co do tego genetycznego USG to ja pierdoła jestem,bo mi przecież robił,miałam przezierność 0,9mm,teraz idę 13 to powiem,żeby jeszcze raz zmierzył.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry