• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

Martadelko, nie kojarzę... Kilka tyg. temu na jedzeniowym napisałam tylko, że zdarzyło mi się raz chodzić za Miesiem z łyżeczką... Nie polecam tej metody ale wtedy tak bardzo chciałam żeby zjadł ( kupiłam zajebiaszczą cielęcinkę, świeżusią), ze sięo to pokusiłam:zawstydzona/y: A tak to nie łażę za nim, nie zabawiam, w ogóle nie mam z nim problemów a jak nie chce jesć czegoś , to mówi "nie,nie" i już z nim nie walczę, bo wiem, ze nie ma bata- nie zje. Ale ogólnie to on mi pięknie je!!

Larvuniu, pyyycha było i zaraz robię kolejne deserki. kupiłam maliny na rynku:-)
 
reklama
Aestima to mi sie cosik popitoliło;-) to sie raz złamałaś (wybaczone hihi) z tym bieganiem za Miesiem z łyzeczką:-p mi to się nigdy nie zdarzyło, ale nigdy nie mów nigdy:-p
dostałam okres z rana, brzuchol boli buuuuuu
 
dzień dobry! Marysia miała lepszą nockę, spała bez pobudki aż do 5 w swoim łóżeczku, to najwiekszy sukces ostatnich dwóch miesięcy! Potem dospała ze mną do 7. Nocka niby lepsza a ja jakoś wyjątkowo zmęczona i spiąca. Strasnie ciężka pogoda u nas.
Dziś też byłyśmy u mamy, Marysia drugi dzień pod rząd prawie 7h bez drzemki, dopiero teraz zasypia. Wczoraj spała 3 godziny, ale miałam wakacje:-D
 
Hej
melduje, że żyje nie było u nas netu ani w pracy nie mieliśmy - więc odcieta od świata byłam
a tu tyle nadrabiania
przeleciałam pobierznie inne wątki i widzę, że gotujecie na maxa, kiedy wy macie na to czas?
mnie kulinarne chęci wracają na jesień wiec pewnie teraz też tak będzie :-)
poczytam wieczorem - postaram sie - jak nie zasnę z Mateuszem :zawstydzona/y:
 
kati witaj :-) no ja ostatnio mam starszne tyły z gotowaniem. Głównie gotuje moja mama i cos podrzuci albo my jesteśmy u niej albo idzie słoik w ruch :zawstydzona/y: Ja może dwa razy w tygodniu coś zrobię, zapachy w kuchni w daszym ciągu są dla mnie niestrawialne.
 
martadelka dzięki, że pytasz:* czuję się tak sobie. W poprzedniej ciąży moje mdłości skończyły sie idealnie z 12 tygodniem, teraz trwa 14 a ja dalej codziennie rzygam, czasem raz, czasem 5. Drugi trymestr jak na razie nie przyniósł specjalnych zmian w samopoczuciu, niby lepiej przez jeden dzień a potem znowu do bani. Mam ochotę schować się po kołdrą i zasnąć na pół roku...
 
trasiu współczuję:sorry: moja dobra psiapsiółka jest teraz również w drugiej ciąży i ma to samo co w pierwszej - czyli rzyga na potęgę (sorki za wyrażenie...), w pierwszej ciąży mdłości miała do 5-go miesiąca...

edit: to chyba bylo mało pocieszające... hmmm dupa dupa dupa
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry