Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
mała mnie wczoraj wieczorem z równowagi próbowała wyprowadzić (o 22 gotował jej kisiel bo kaszki nie chciała a ewidentnie chciała jeść a ja nic innego nie miałam w domu, żeby jej dać, co za wstyd
w lodówce światło, ani grama chleba... tragedia
) ech... więc nie wiem, co mnie bardziej wkurzyło, czy to że mała nie chciała iść spać o rozsądnej godzinie (tylko setny raz oglądać tą samą kasiążeczkę - forever;-)), czy to, że nie miałam jej dać co do jedzenia, bo nic w domu nie było czy świadomość tego, że może jak na prawie 14-sto miesięczne dziecko ma ubogie menu...

i to jeszcze na urlopie...? oj doopa, doopa, doopa... Mati bryka? nie przeszadza mu zmiana otoczenia? Trzymaj się cieplutko
moja Emi pomału, pomału się zmienia (dojrzewa?
) i od paru dni (nie zapeszając) nie ma z nią jakiejś strasznej traumy na zasadzie, że tylko mama, że tylko przy maminej spódnicy, że nie ma gotowania, bo wisi na nodze, że ejst mega absorbujące - oby tak pozostało
Oczywiście nieskromnie sobie samej przypisuję te zmiany u Emi, bo parę dni byłyśmy tylko same i dawałam jej przestrzeń do zabawy, ale żeby trochę pobyła sama ze sobą (wiecie o co mi chodzi, co nie?) a ja wtedy na chwilę do kuchni i co jakiś czas dawałam jej znać, że jestem i działało. Ogólnie mam pod górkę (nie to, że teraz jak będę miała jakiekolwiek problemy z Emi to będę zwalać to na dziadków, nie!), bo Emilka jst permamentnie rozpieszczana przez opiekujących się nią dziadków, na wszystko jej pozwalają, żeby tylko nie płakała, wszystko dostaje pod nos, czy to zabawkę czy coś innego, nie ma chwili, żeby dali jej tzw spokój, teściowa non toper do niej gada (a że gadkę ma to wszyscy o tym wiedzą!), opowiada, głaszcze, tuli, dziadek cały czas nosi na rękach (z czego są dumni, powtarzając, że Emi kocha dziadka, że dziadek to druga mama!!!)... I tak bym mogła w nieskonczoność (pewnie powinnam to w wątku o teściach napisać, ale szczerze: wolę tutaj bo ktoś niepowołany prędzej tam przeczyta niż tutaj, gdzie jest tyle stron), ale nie chce też za dużo narzekac, bo w końcu nadal ją tam dajemy (z czego jak pisałam jeden dzień jest z moją siostrą i moja babunią:-)), więc... hmmm... ale do rzeczy chodziło mi o to, że jest już trochę łatwiej
Boziu ile się napisała, zeby dojść do puenty buhahaha a swoją drogą jestem ciekawa Waszego zdania na temat dania swobody, pobycia samemu (oczywiście w bezpiecznej warunkach), szansy na samodzielność i takiego nie-matczynowania cały czas dzieciaczkowi.
no i ja już sobie wyobraziłam Ciebie i boba i ... beret
bo nie uniosę
skąd Ci ten beret przyszedł na myśl???:-) to gości będziecie mieli podobna ilość jak my, nam we wrześniu stukdnie 3 lata małżeństwa i 12 lat razem
najbliższy termin - 4. września...A ona idzie do żłobka od września i chciałabym ją zaszczepić jeszcze na odrę, świnkę i różyczkę przed moim powrotem do pracy. Później pneumokoki. Pediatra ospę zalecała, ale sama nie wiem
Nie miałam w każdym razie w planach, ale czytałam wypowiedź Setany na szczepieniowym i teraz się zastanawiam. Robię w gatki na myśl o jakimkolwiek szczepieniu...ale za nieszczepieniem też nie jestem...
Ja daje Mai przestrzeń do zabawy, teraz np. siedzę przy lapku a ona się bawi;-)ale to do 5 min zdaje egzamin
czasem pójdzie do swojego pokoju, to ją doglądam i potrafi z 15-20 min sama się bawić
) i akurat dokopie się do strony nr 3779... Ale rada przyjęta, podziekować
:-) to jak znajdziesz chwilkę to napisz jak wrażenia po spotkaniu w żłobie, jak u gina a w ogóle to gdzie konkretnie nad morzem bedziecie?
co do kontroli, to ja prawie w ogóle nie kontroluję, patrzę żeby krzywdy sobie nie zrobiła i bawi się sama albo z Emilką....najczęściej wieczorami bawię się z nią jak D z pracy wróci, to wtedy całą czwórką szalejemy
Chyba klimat im bardziej sprzyja, powietrze chłodne i wilgotne.
osób....
A ze dwa razy było "nie wolno"...
, niektórzy mają wątpliwość czy to moje Dziecko...
Ale charakterek czasem ma i złości się jak ja w dzieciństwie 
