mama MATIEGO
Szczęśliwa żona i mama :)
Mama MATIEGO - tyleosób....
forever no tyle, tyle w naszych okolicach to norma a to i pierwsze wesele było dla moich rodziców i u nas funkcjonuje cos takiego jak oddawanie zaproszeń jak sie u kogoś już było, poza tym sporo rodziny no i u mojego G. spora rodzina wiec sie uzbierało, a poza tym nie słyszałas o weselach w łowickich terenach? :-)
dobrze masz ze córa grzeczna
Misialina witam się
zołza miłego urlopowania i czekamy na onfo po wizycie u gin
majqa dobre i takie swiętowanie :-) wyobrazam sobie koszty wyprawki, w tamtym roku kupowałam wyprawke (bez książek) dla chrześniaczki mojego G. i wydałam sporo kasy, a co dopiero jak sie ksiązki kupuje
ironia to pracusie z was widzę ps. dzięki za zaproszenie na facebooka
martadelka ja jestem pewna ze przy drugim dzieciaczku bedzie wszystko inaczej, napewno bedzie łatwiej, no i przede wszystkich nie bede popełniała takich bęłdów jak przy Matim, oj obawiam sie troche ze moje drugie dziecko bedzie miało ciężej ze mna...
saffi jak dla mnie tez najlepiej w domku, u rodziców mieszkałam 25 lat a u siebie niecały rok mieszkamy i tak mi na swoim najlepiej i ciezko jechac na dłuzej do rodziców
no właśnie tez miałam pytac o Aestime ale pewnie jeszcze w przeprowadzkowym szale są
osób....

i juz nawet bieganie norberta mi nie przeszkadza- bo on nie umie normalnie chodzic i tez widocznie jakis w tym cel jest.....msialam sie ogarnac bo waiowalam z nimi a teraz kiedy spojrzalam na to wszytsko z inej strony bedzie mi strasznie smutno jak dominiska pojdzie do przedszkola bo kto mi bedzie gdal non stop

