kati83
Fanka BB :)
zołza to Ediś zdolny chłopak i jak mamie pomaga, żeby nie było że mój Mati to taki syfiarz - jeśli chodzi o porządki to gdzie dorwie kawałek "szmaty, ubrania itp." wszystkim wyciera podłogi, szafki a jak widzi że zmywam, to szał czasem bo on też chce :-) tak śmiesznie wkłada rękę do kubka swojego plastikowego i mnie naśladuje że niby zmywa kubek od środka :-) a jak mu powiem jak ty ślicznie zmywasz to pisk radości ;-) komicznie to wygląda.
A jeśli chodzi o moje bałaganiarstwo w dzieciństwie to ja i mój brat byliśmy przeciwieństwami - on spokojny, zrównoważony, grzeczny i wszystko zawsze miał poukładane, on czysciutki. A ja bałaganiara, wiecznie kolana pozdzierane, w szafce z ubraniami totalny misz masz, aż mama mi zrobiła "lotnika" czyli wywaliła wszystko z szafy a ja musiałam układać.
A w granicach końca podstawowki obydwa jakby o 180 stopni odwrócić, i tak jest do teraz :-) więc spoko luuz Mati moze być podobny do mnie :-)
Traschka kciuki za lekcje dzisiejsze &&&&&&&&&&&&&& :-) ale nie przepracowuj sie za bardzo. Do kiedy zamierzasz pracować?
A jeśli chodzi o moje bałaganiarstwo w dzieciństwie to ja i mój brat byliśmy przeciwieństwami - on spokojny, zrównoważony, grzeczny i wszystko zawsze miał poukładane, on czysciutki. A ja bałaganiara, wiecznie kolana pozdzierane, w szafce z ubraniami totalny misz masz, aż mama mi zrobiła "lotnika" czyli wywaliła wszystko z szafy a ja musiałam układać.
A w granicach końca podstawowki obydwa jakby o 180 stopni odwrócić, i tak jest do teraz :-) więc spoko luuz Mati moze być podobny do mnie :-)
Traschka kciuki za lekcje dzisiejsze &&&&&&&&&&&&&& :-) ale nie przepracowuj sie za bardzo. Do kiedy zamierzasz pracować?
mam nadzieję, że mi sie uda. Ale jak stwierdzę, że nie daję rady to może przeniosę zajęcia do domu, zawsze to łatwiej. I tak samo szybko zamierzam zacząć po porodzie, ale wtedy na pewno w domu i po godzince dziennie. Myslę, że to realny plan.
n mile to bylo nie powiem
Dzięki Bogu na samego lekarza się uspokoiła, ale nawet nie została zważona aby nie rozdrażniać.
10 min i było po temacie.
wcale Ci sie nie dziwie ze jestes na nie, ale skoro jestescie "przymuszeni" zebys wróciła do pracy to chyba pozostaje zacisnąć zęby i jakos to przebolec, a Ediś był dziś w żłobku? jak on?