reklama

Czerwiec 2011

zołza to Ediś zdolny chłopak i jak mamie pomaga, żeby nie było że mój Mati to taki syfiarz - jeśli chodzi o porządki to gdzie dorwie kawałek "szmaty, ubrania itp." wszystkim wyciera podłogi, szafki a jak widzi że zmywam, to szał czasem bo on też chce :-) tak śmiesznie wkłada rękę do kubka swojego plastikowego i mnie naśladuje że niby zmywa kubek od środka :-) a jak mu powiem jak ty ślicznie zmywasz to pisk radości ;-) komicznie to wygląda.
A jeśli chodzi o moje bałaganiarstwo w dzieciństwie to ja i mój brat byliśmy przeciwieństwami - on spokojny, zrównoważony, grzeczny i wszystko zawsze miał poukładane, on czysciutki. A ja bałaganiara, wiecznie kolana pozdzierane, w szafce z ubraniami totalny misz masz, aż mama mi zrobiła "lotnika" czyli wywaliła wszystko z szafy a ja musiałam układać.
A w granicach końca podstawowki obydwa jakby o 180 stopni odwrócić, i tak jest do teraz :-) więc spoko luuz Mati moze być podobny do mnie :-)
Traschka kciuki za lekcje dzisiejsze &&&&&&&&&&&&&& :-) ale nie przepracowuj sie za bardzo. Do kiedy zamierzasz pracować?
 
reklama
kati zamierzam pracować do końca roku :zawstydzona/y: mam nadzieję, że mi sie uda. Ale jak stwierdzę, że nie daję rady to może przeniosę zajęcia do domu, zawsze to łatwiej. I tak samo szybko zamierzam zacząć po porodzie, ale wtedy na pewno w domu i po godzince dziennie. Myslę, że to realny plan.
 
hej laski
nie mam w ogole ostatnio glowy do pisania, troche czytam bo uzaleznienie od bb gora:-) jestem po dwoch dniach imprezowania, bylo super:tak::tak::tak: a dzis to w stresie jestem. zaczynaja sie tel w sprawie lekcji, dzwoinilam tez w sprawie tych przedszkoli i mam czekac, maja dzwonic w tym tyg.za to rano kiedy zaprowadzilam misie do przedszkola juz od progu rodzice pytali kiedy bedzie ang, bo niektorzy mysleli ze juz dzis:-D n mile to bylo nie powiem:)
trasia kciuki za pierwszy dzien, jak sie juz zacznie to poleci.
wzielam sie za malowanie pokoju dominisi w ramach odstresowania:)

i ogromnie kciukasy za nasze zlobkowe dzieciaczki i ich mamusie:)
 
U nas masakra... Jakby mi dziecko podmienili.... :baffled:
Zaczęło się od tego, że Młoda mało spała. Po śniadaniu poszłyśmy do przychodni - do żłobka było na 10 - najpierw na pobranie krwi a potem po zaświadczenie od pediatry. Pobranie krwi 3 raz co najmniej jeśli nie 4, zanim pielęgniarka się nawet usadowiła, Młoda w ryk i ryczała b.długo jak już ześmy wyszły. Uspokoiłam, zaczęłam chodzić po korytarzu, wyszła pielęgniarka od pobrań, zobaczyła ją i znowu w ryk.... :szok: Dzięki Bogu na samego lekarza się uspokoiła, ale nawet nie została zważona aby nie rozdrażniać.
Potuptałyśmy do żłobka, ok. 10 dzieci z rodzicami. Głośno, Młoda cały czas przy mnie, miałyśmy maskotkę i dwa bidony do picia - jak gł. do zabawki jakies dziecko dotykało w ryk, jak Krysia wzięła jakąś zabawkę do ręki i inne dziecko zabrało - w ryk, a później już był ryk non stop nawet u mnie na rękach i to tak dłuższy czas, aż miała mokres włosy. Jest taki ancymon, który ma parę w płucach i daje znać o swoim istnieniu - Młoda wychowana raczej w ciszy - i w ryk, inne dziecko zaczęło płakać - w ryk. Uspokoiła się dopiero jak cyc dałam. A później był obiad który zjadła to co mogła tj. mielonego, ziemniaczki i marchewkę no bo surówka z kapusty pekińskiej to porażka dla maluchów :szok: - rewelacyjnie, bez krzesełka do karmienia, metalową łyżką jak do herbaty której się Jej połowa do dzioba mieściła... :eek: 10 min i było po temacie.
Jestem wykończona a roboty od ..... :baffled:
 
Benio też dzielny czasami popłakiwał jak ktos sie rozdarł a tak to ładnie sie bawił zabawkami i obserwował innych :) zupka jarzynowa zjedzona, kotlet z jajka poskubany i dopchał chlebem na śniadanie pomimo ze przed wyjsciem zjadł wiela flache kaskzi :-D:-D:-D



jak wyszedł za rączkę z panią to był foch ... troche sie poboczył ze go zostawilismy i ani me ani be, nie chciał na rece tylko sam poszedł do szatni :-D ale kupiłam mu batonik zbożowy i banana i dostałam buziaka ufff :-D:-D


ciekawe jak bedzie jutro - jutro znow od 7,30-12 przed drzemką go biorę i do domku :tak::tak:
 
No to niezłą szopkę Krysia odstawiła... Oby jutro było lepiej!

Ediś nadal śpi, a ja sobie ze sobą nie radzę... Nosi mnie, ryczeć mi się chce, ale nie ryczę. Ogólnie jestem na nie - nie chcę wracać do pracy, nie chcę oddawać małego do żłobka, nie chcę zmian! O. Ale nie mam wyjścia - czynsz wzrósł nam do 707zł
:szok: plus opłaty, plus życie... Nie podołamy bez mojej roboty... fuckin' life... :-(
 
forever, zolza tulam was mocno...wiem ze na poczatku wszytsko jest takie ciezkie, ale bedzie dobrze, wierze w to
ironia to masz bohatera. moj to by koncert odstawil, zauwazylam ostatnio, ze on najlepeij czuje sie wsrod swoich, obcych omija szerokim lukiem a jak ktos cos do niego mowi to patrzy sie np w niebo i udaje, ze nie slyszy:-D
wlasnie dzwonilam do kolezanki, oddala dzis corke do przedszkola 3, 5 latka i panie az po nia dzwonily bo dostala takiej histerii, ze nie dalo sie jej uspokoic i mala oznajmila, zejutro nigdzie nie idzie....no to maja problem
 
Ja - Zołza - mam nadzieję, bo zaczynam patrzeć na siebie jak na wyrodną matkę.... :baffled: Na jutro choć na chwilę zawezwałam Tatę Młodej, myślę, że na dłużej zostawię, bo mi się ciężki dzień zawodowo szykuje. :eek:
:szok: czynsz, ja mam niecałe 1.200 zł....
 
ironia to brawo dla Benia, dzielny chłopak :-)

forever to niezłą przeprawe miałas z Młodą, ale moze jutro bedzie lepiej, trzymam za to &&&&&&&&

zołza tulam :huh: wcale Ci sie nie dziwie ze jestes na nie, ale skoro jestescie "przymuszeni" zebys wróciła do pracy to chyba pozostaje zacisnąć zęby i jakos to przebolec, a Ediś był dziś w żłobku? jak on?

Kto tam jeszcze w żłobku dzis pierwszy dzień był? Jak było?
 
reklama
Traschka no to podziwiam i życzę dużo zdrówka oby sie to spełniło :-)
Marta
ale fajnie to miłe co ci powiedzieli, oby wyszło z lekcjami :-)
Forever
Krysia tekie numery? ona zawsze taki ocean spokoju no szok! z każdym dniem będzie lepiej zobaczysz
Ironia ale Benio "dorosły" się chłopak szybko przestosuje :-)
Zołzik będzie dobrze, na prawde kiedyś to musiało nastąpić, pomyśl sobie, ze ja zostawiłam Mateuszka jak miał 6,5 m-ca - musiałam! LIFE i OTO POLSKA WŁAŚNIE!!! Na początku było mi bardzoo ciężko ale widziałam po paru dniach że mi jest gorzej a małemu nie, więc spokój przyszedł :-) tulam cie mocno
Mamo Matiego - Mrsmoon jeszcze Maję żłobkuje, ciekawe jak im poszło
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry