hejka
dziewuszki (z
ołzik - tulam mocno, takie życie, trzeba się spiąc i iść dalej, po drodze popłakać, będzie dobrze kochana!
forever- o kurcze to miałaś mocny pierwszy dzień, Krysiulek tak płakała? dziś musi być lepiej, i Twoja Mama..., powodzenia z ogarnianiem spraw zawodowych,
moon- tulam również mocno! płacz pomaga ale nie w drodze powrotnej - nie! uważaj na siebie,
ironia - codziennie taki spacerekto wyobraź sobie jakie poslady będziesz miała:-)
, Aestima - super, że Jesteś tak zadowlona z pierwszego dnia pracy, to cudowne uczucie:-)) gratuluje Waszym dzieciaczkom pierwszego przeżytego dnia w żłobku

każde dało radę na swój sposób, choć wiem, że łatwo nie było... Przez Was mi też przypomniał się pierwszy dzień pracy (Emilka miała 6,5m-ca), oddanie na 7godz do dziadków, cały grudzień płakałam:-( także rozumiem Was doskonale!!! Kochane trzymam za Was i dzieciaczki ogromniaste kciuki, dziś drugi dzień, powodzenia!!!