ironia
Mamusia Benia
forever kciuki za młodą zeby szybko sie przystosowała 

Zo - boshe jak ja nie chce,.... od jutra musze codziennie o 12 urwac sie z pracy na dwie godziny zeby pojsc po mlodego, zrobic zakupy i wrocic... i pozniej z beniem do 17 pracować na kolanach hihi - biorę go przed drzemką wiec mam nadzieje ze przyjdiemy zje kaszke i pojdzie w kime na 2 h do 16 i pozniej bedziemy sie bawic i pracowac jednoczesnie
ale sam fakt ze musze sie ubrac wyjsc domu drałować 4 km brr az mnie trzęsie... przywyczailam sie troche ze rano wstaje właczam kompa ide po kawke pracuje potem sie kąpie ubieram i wychodze o 18 na zakupy
oj bede meic teraz w nogach troche 


Zo - boshe jak ja nie chce,.... od jutra musze codziennie o 12 urwac sie z pracy na dwie godziny zeby pojsc po mlodego, zrobic zakupy i wrocic... i pozniej z beniem do 17 pracować na kolanach hihi - biorę go przed drzemką wiec mam nadzieje ze przyjdiemy zje kaszke i pojdzie w kime na 2 h do 16 i pozniej bedziemy sie bawic i pracowac jednoczesnie
ale sam fakt ze musze sie ubrac wyjsc domu drałować 4 km brr az mnie trzęsie... przywyczailam sie troche ze rano wstaje właczam kompa ide po kawke pracuje potem sie kąpie ubieram i wychodze o 18 na zakupy
oj bede meic teraz w nogach troche 

ale ten rok jeszcze da radę, dzieci ma pod dostatkiem na placu i popołudniami.
zostaje mi targ a ja tak nie lubie tam zakupow robic, no ale trudno.
