reklama

Czerwiec 2011

Forever, cieszę się, że dzisiaj w lepszym nastroju i Mloda Dama lepiej zniosła żłobkowanie. Ael, ale, piszesz o "niegrzecznym" chłopcu a powiem Ci, że i mój Mieś mógłby podobnie się zachować... kurcze, to są maluszki i to nie o grzeczność chodzi a temperament. Miesio ostatnio swojego nowego Dawidka chciał przystulić i z takim impetem się do tego zabrał, że przewalił go na podłogę:-D On jest b. żywiołowy. a i do cudzej torby zdarzy się mu zaglądnąć, bo wszystko go ciekawi a przecież nie zna jeszcze reguł panujących w społeczeństwie tak dobrze jak dorośli! Wiem, że młoda Dama ma spokojniejszą naturę, więc rozumiem, że się dziwisz, ale dzieci są różne i różnie też na nowe wydarzenia- tu żłobek reaguja... Mój Miesio mógłby zachować się tak jak ten chłopiec, chociaż przecież z niego grzeczny chłopczyk jest na ogół:tak: Wiecie, że nauczyłam go odkładać ksiażeczki na półkę i po czytaniu zawsze sprząta??? to hit tego tygodnia!:)

Zo
, bidulko, z każdym dniem będzie Ci łatwiej!!!! A ile Ediś będzie w żłobku h docelowo??? Cieszę się, że Mały znosi dzielnie!!!

Mrsmooon, a u Was? czy przegapiłam relację???? Zaraz się cofnę...

Ironia, i jak tam odbiór Beniuszka?

Madzioolka, jak to wody nie będziecie mieć do czwartku:szok: omg! umarłabym!!


A u nas Miesio dzisiaj płakał jak wyszłam, mimo, że z nianią był M... Ale potem się uspokoił i jak przyszłam był wesoły. Jutro idę na 11, M. też wychodzi, więc będą sami... Ale nasza niania fajna i ciepła dziewczyna- na pewno sobie poradzą!!:)Miesio ją lubi i mówi " ciocia":)
 
Ostatnia edycja:
reklama
o,okazało się ,ze kilka postów ominęłam! Andariel, spokojnie, musi być dobrze! Swoją drogą co za pech!!!!

Trasiu, buziak dla Marysi, u nas też raz miał gorączkę i okazało się, że to tylko ząbki!
 
Ostatnia edycja:
Aestima :) Beni niestety cały dzień popłakiwał :( nic nie zjadł i nie pił - więc jak go odebrałam to pognał na tych swoich krótkich nóżkach tak szybko ze dogonić go nie mogłam :-D:-D


od razu wypił cały soczek i zjadł pół paczki chrupków ;) a pozniej butle kaszy i mleka naraz :szok::szok: nie wiem co mu sie podziało


wybawił sie w domku i poszedł spac od 3 do 6 :)
 
forever ja podpisuje sie pod aestima....mojnorbert tez by tak szalal,a to nie jest tak ze ja mu nie wpajam pewnych zasad. on jest tak niesamowicie nakrecony ze niedawno przytulil chlopca i go wywalil, na plazy pedzil przez plaze i podchodzil do dzieci i zabieral zabawki....mi to ciezko bylo przegryzc ale zrozumialam pewna rzecz (na przykladzie dminiki) ze to nie jest tak ze wszytskie dzieci maja sie dostosowac do naszego dziecka, to nasze dziecko musi sie nauczyc radzic z roznymi sytuacjami i ludzmi....niestety
trasia i jak goraczka....u nas panuje choroba bostonska, ja myslalam ze to zabkowanie a to taki glupi wirus pdobny do wiatrowki:eek:
 
Marysia dalej gorączkuje biedna, śpi ale pewnie będę musiała ją obudzić i podać jakieś lekarstwo. Błogosławię nasz cudowny termometr bezdotykowy, wczoraj w nocy udało mi się zmierzyć temperaturę i podać czopek bez obudzenia jej. Ma wciąż ponad 38 i rośnie. Ale w zasadzie jestem pewna, że to ząbki.
 
andariel Boziu!!! no faktycznie pech jak nic:-( jednego dnia dwa zderzenia:-( oby z Leosia przegrodą wszystko było ok, no i czasem nie miej do siebie pretensji no bo jak tu upilnować dwa żywioły, tulam mocno
trasiu kochana oj ale stres przechodzisz, biedna Marysia:-( ile te nasze dzieciaczki muszą się namęczyć przez te ząbki (oby to było ząbki, to muszą być ząbki), a Marysi teraz czwórki idą?

ironia współczuję, że drugi dzień w żłobku dla Benia płaczliwy... Trzymam kciuki, żeby jutro było o niebo lepiej:tak: a jak Twoje nerki? Bo mnie coś drugi dzień pobolewa (wieczory - ból koszmarny:no:)
forever super, że drugi dzień w żłobku pozytywny, a nawiasem: kaszkę manną dają na mm?
Silva hej!:-) o tak - wymuszanie... Chyba wiek, jak piszą dziewczyny, u nas to samo. Co do zabawiania przy jedzeniu - ja nie walczę - nie mam szans wygrania z dziadkami:no:
zołzik ogromniaste brawa dla Ediego!!!:-) a Ty Mamuśka trzymaj się dzielnie - wiem, że nie jest Ci łatwo (mogę sobie wyobrazić, bo przecież moja nie chodzi do żłobka, ale serce mam więc tulam moooocno)
asinka kuźwa albo mnie pamięć zawodzi albo przeoczyłam, ale zdałaś prawko???:-) juhu!!!!!!!!!:-):-):-) jeżeli to moja pamięć to jak struś - głowa w piach:zawstydzona/y:
Aestima ale masz zdyscyplinowanego synka;-)

spadam, bo padam na przysłowiowe cycki...
 
andariel Boziu!!! no faktycznie pech jak nic:-( jednego dnia dwa zderzenia:-(
martadelko - jedno zderzenie było w jednym dniu;-); ale zaledwie 6 dni po wyjęciu tamponów z noska po zabiegu; myślę, że dlatego krew się pokazała; no bo przecież nie raz już wcześniej dostał tak "z bani" i nic mu nie było; nigdy wcześniej mu krew nie leciała, a już parę razy siostra go urządziła - oczywiście niechcący; no pech jak nic;

ironia - M. teraz robił nadziewane papryki, pulpety w stylu greckim i jakieś kurczaki z serem i ananasem - bardzo ciekawy smak; kurczaki jedliśmy przez 2 dni, pulpety zamroził (bo w sumie najbardziej do mrożenia się nadawały), a papryczki dziś zjedliśmy; więc te papryki siedziały sobie w lodówce zwykłej od niedzieli; a ja się okropnie cieszę, że mu się chce pitrasić cokolwiek w weekendy, bo mi ostatnio absolutnie się nie chce; tylko dzieciakom zupy gotuję, bo jak nie ma, to się Ninka dopomina:) od razu leci tekst z piosenki: bo kto chce być silny i zdrowy jak ryba, musi owoce jeść i warzywa:-D


Leo należy raczej do tych spokojnych i nie aż tak temperamentnych; obserwuje, szuka kontaktu, wszędzie wlezie i jest b. ciekawski, ale nic na siłę - już go siostra wyszkoliła;-)

trasiu a możesz się pochwalić co to za termometr? bo ja szału z naszym dostaję; mamy (wcale nie tani) Scaneo, co to w 2 sek.mierzy - no i działał bez zarzutu przez 2 lata; teraz mu się coś zrobiło i np. u nas pokazuje 34 st. i to jest odnośnikiem prawidłowej temp. Dopiero potem mierzę dzieciakom i po różnicy wnioskuję czy mają gorączkę czy nie - obłęd jakiś:eek:na tę chwilę (+na potrzeby szpitalne, bo na oddziale też były różne cudakowe termometry pokazujące bzdury) M.zakupił w aptece jakiś zwykły za 10 zł i póki co nie można się go przyczepić;
zdrówka dla Marysi!!!
mocno mnie dziwi fakt występowania tak wysokiej temperatury przy ząbkowaniu - myślałam, że w takim wypadku można się spodziewać jedynie stanu podgorączkowego?!
coś jeszcze chciałam... ale już mi się zapomniało - wybaczcie, ja już 3 z przodu mam;-)
 
Zaliczyłam zwałkę 20 - 24 z tych "położę się na chwilę" i teraz spać nie mogę :eek:
Ja z tych wyrodnych matek których nie rusza fakt zostawienia Dziecięcia w żłobku ale jak małolaty siedziały przy stole podczas śniadania - Martadelka, my mamy zaświadczenie od pediatry więc zero mleka krowiego ( dają do wszystkiego niemal :baffled: ) i kasza na wodzie była mimo, że swoje mm przyniosłam - to miałam wrażenie sierocińca... :eek:
Za to moja Mama jak mówił Tata Młodej się nie nadaje się zbytnio do adaptacji, bo zamiast dać Krysi integrować z dziećmi to Jej zabawy organizowała... :eek: No i śmiesznie było, że na ogródku dzieci - zostawione bez rodziców - szły do Niego.
Aestima, Marta24 - co do tego chlopca to co innego jest ciekawość świata a co innego - inny gest - sięganie do cudzej torby jak do swojej no i ten gest kopania z całej siły w zabawkę, która leży na nodze innego dziecka, jak młotkiem w gwóźdź - nie jestem jakąś panikarą ale przez moment przez głowę mi myśl przemknęła, czy nie daj Bóg noga cała - mam cały czas w głowie. Młoda też eksploruje, ale robi to w zupełnie inny sposób. Obserwowałam z BB Dzieci z którymi miałam.... przyjemność :-p, patrzę też na koleżanki i kolegów z grupy - ale to jest naprawdę wyjątkowe indywiduum, zresztą po minach pań widać że lekko już nie jest. Powiedziałabym co najmniej o ADHD....Wywalenie przy przytuleniu jest b. urocze, taki wypadek przy pracy, tamtem ma po prostu diabła - nie diabełka jak czasem Młoda jak kombinuje co by tu zrobić nowego :confused2:- w oczach....
Ironia - jakoś niekoniecznie ten kolejny dzień, ja się martwię troszkę przyszłym tygodniem gdy nie będzie mojej Mamy....:eek:
Ja - Zołza - Edi dzielnie :happy:
Ciekawe co u Mrsmoon ?
Aestima - u Was impas mały, ale b. się cieszę, że opiekunka super - to niezwykle ważne żeby i mama miała do niej przekonanie. Super, że Miesio sprząta - muszę też podziałać w tym kierunku :tak:
Traschka - ja też nie wiedziałam, że zęby mogą, aż tak dać czadu - oby wszystko szybko wróciło do normy :tak:
Ja mobilnej Młodej też bym chyba nie umiała siku złapać chyba, że sposobem niemowlęcym - woreczek, cyc i woda i dotąd doimy aż wysikamy...
Andariel - to się prawo serii nazywa, ale naprawdę rozważ jakiś ochraniacz nosowy jak Ci pisałam - daszek na ptaszek mi się przypomniał ;-) Ale żeś mi smaku narobiła z wyrobami M. :-p
Asinka85 - kiedy ruszasz w Polskę ?
Madzioolka - a beczkowóz będzie ? Ja pamiętam jak zimą rure z ciepłą wodą wywaliło pod budynkiem to musiałam znajomości uruchomić aby się szybciej za robotę wzięli....
 
Ostatnia edycja:
Aloha:)

Forever
- to Cię natchnęło nocną porą:)
Ironia - mam nadzieję, że Benio w końcu się ogarnie;)
Andariel - o kurdę, ale pech! Mam nadzieję, że nosek pozostał nienaruszony!
Trasiu - jak Marysia w nocy?
Martadelka - dzięki kochana, że mnie nie pominęłaś;) o wszystkich napisałaś, ale nic o tym co u Ciebie!

Idę kawkę parzyć, miłego dnia!
 
reklama
Madzioolka o masakra! :szok: a macie gdzieś mozliwość się wykompać
Adariel - aż mi ciarki przeszły brrr biedny Leoś ale będzie dobrze :-) będzie "zachartowany w boju" a obiadów to ci zadroszczę :-)
Trasiu i jak Marysia mam nadzieję, ze już lepiej, ale żeby od zębów taka temperatura? Mati ma na razie tylko 6 zębów i cisza choć znów pobudki w nocy dwa dni pod rzad były...
Ironia i tak Benio bardzo dzielny był,nie jadł bo pewnie tesknił dziś bedzie lepiej :biggrin2:
Forever oby tylko było coraz lepiej, Krysia się powoli przyzwyczai, a z takim chłopcem no cóż współczuje innym dzieciom a najbardziej tym babkom
Silva właśnie przypomniałam sobie o języku dwulatka i ściągnęłam z chomika, muszę wydrukować. Jeśli chodzi o zabawianie przy jedzeniu to jak niżej Martadelka pisze - brak szans przy dziadkach, ale w weekend przy nas nie ma zabawiania, zeby się nauczył że babcia to co innego niż mama. Powodzenia przy nocnikowaniu :-)
Zołza tulam cie cały czas mocno, wiem jak ci źle - przeżywałam to w grudniu ale na prawde bedzie dobrze, teraz jak wracam z pracy to Mateusz da mi buziaka, przytuli się i biegnie w drugą stronę, troche mi szkoda że nie "wisi" mi na szyi jak kiedyś ale zaciskam zęby i myśle sobie nie chcesz maminsynka to sie ciesz, ze taki samodzielny. Przyzwyczaisz sie a łatwiej ci będzie jak będzie sz w pracy bo myśli zajmniejsz choć na chwilę :-)
Asinka to kiedy do nas przyjeżdżacie - traperzy kochani :-)
Aestima ja też uczę Mateusza sprzątać, póki co położy dwie książki na półce a weźmie jedną, to i tak dobrze, kiedyś było odwrotnie :-) jak w pracy?
Adariel ja też chce zakupić taki termometr bezdotykowy i zastanawiam się jaki
Forever to sie tata młodej zdziwił na placu zabaw :-)
Silva hej smacznej kawki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry