Aestima
Fanka BB :)
Dziewczyny, bidulki, dacie radę Kochane, choć wiem jak Wam ciężko!!!
Ja już się czwartku boję, bo po pracy muszę biec na spotkanie, Michał do bdg i Mały z nianią 4 h będzie a potem niania do babci chyba na kolejną godzinę będzie musiała go zaprowadzić... Masakra, zawsze część dnia byli ze mną lub m. teraz zostaną sami... Pewnie dadzą radę- gorzej nami.... Zo, wiem, ze to źle, ale ja wychodzę po cichu- wcześniej troszkę płakal a od kiedy wychodzzę po cichu jest ok. tzn. mówię mu " mama za pół godzinki wyjdzie i zostaniesz zciocią" a potem się już nie żegnam...
byliśmy u lek. Miesio ma jakiś- rzekomo niegroźny- szmer nad sercem
:-( mamy skierowanie do kardiologa. Kardiologiem dziecięcym jest tu ojciec mojej byłej koleżanki, której swego czasu odbiłam M.

Ja już się czwartku boję, bo po pracy muszę biec na spotkanie, Michał do bdg i Mały z nianią 4 h będzie a potem niania do babci chyba na kolejną godzinę będzie musiała go zaprowadzić... Masakra, zawsze część dnia byli ze mną lub m. teraz zostaną sami... Pewnie dadzą radę- gorzej nami.... Zo, wiem, ze to źle, ale ja wychodzę po cichu- wcześniej troszkę płakal a od kiedy wychodzzę po cichu jest ok. tzn. mówię mu " mama za pół godzinki wyjdzie i zostaniesz zciocią" a potem się już nie żegnam...
byliśmy u lek. Miesio ma jakiś- rzekomo niegroźny- szmer nad sercem
:-( mamy skierowanie do kardiologa. Kardiologiem dziecięcym jest tu ojciec mojej byłej koleżanki, której swego czasu odbiłam M.

No niestety, tak to jest z Nami Mamuśkami, że bardziej się wszystkim przejmujemy. Dziwne, że faceci tak nie mają
Ale przecież musi być równowaga w związku 