Silva
Mamusia Szymusia
Trasia - w kwestii pobierania moczu - mam taką metodę, że najpierw daję duuuużo pić, najlepiej rano po butli z mlekiem. Potem rozbieram Szymka z pieluchy, sadzam sobie na kolana i włączam mu ulubione piosenki na youtube albo pokazuję mu filmiki nasz rodzinne i czekam z pojemniczkiem. Często M. musi dodatkowo zabawiać jak mały chce z kolan zejść. Nasz rekord oczekiwania na siuśki to godzina! I to po butli i jeszcze 2 kubkach picia ulubionego. Myślałam że mi dupa odpadnie! A raz pamiętam jeździliśmy autem specjalnie, żeby Szymek był unieruchomiony w foteliku i siusiak w pojemniku
No ale z siusiakiem łatwiej
podjechalismy autobusem bo taki gorąc że szok... śpiący jak cholera a spać nie pojdzie tylko łazi po domu i piekarnik włącza a ja mam przeciez robote do nadrobienia eh 



)
Dlatego między innymi nie wyobrażam sobie Szymka z żłobku
