reklama

Czerwiec 2011

Traschka - słusznie prawisz z tym żłobkiem. A siuski jak najbardziej do woreczka oczywiście :sorry:, tylko do chłopięcego z mocnym klejem. No i z siusiakiem zdecydowanie łatwiej.
Silva - słyszałam matkę, która mocno klarowała o diecie bezmlecznej, z Młodej nic by się nie zadziało myślę no ale....
Już 16 a ja praktycznie nic nie zrobiłam... :baffled:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zołziu, dzisiaj to w ogóle Miesio zasnął i musieliśmy już z M. iśc i nie pożegnaliśmy się ( bo zawsze, tak jak Trasia w eter rzucam, ze mamusia pójdzie do pracy a do Ciebie przyjdzie ciocia Malwinka a dziś nic, bo spał) i obudził się już przy niani i ... powiedziała, że nigdy nie był tak pogodny i grzeczny! A była z nim sama od 11 do 15.30!!:-)
Andariel, reakcja rodziców- ależ TAK:tak: Masz rację z tym waleniem zabawką, Ale już zaglądanie do cudzej torby nie musi wynikać z krnąbrości a zwykłej ciekawości i nierozumienia jeszcze wszystkich zasad panujących w społ.- nasz pomimo upominania, często podejmuje takie próby;)

co do siuśków, nam lek zabronił do woreczków- tylko ten pojemnik.
 
Zo, ale bym się wkurzyła, masz rację- tak się nie robi!!! WYślij K. na rozmowę:tak:
Mrsmoon, kochana:**** A może mama i będziecie NIani szukać- pobędzie trochę z Twoją mamą i Majcią i jak się zaadoptują, to mama wróci do siebie??? choć myślę, że jak dasz Majci czas i sama się uspokoisz, to Mala się przystosuje!
 
aaa... ale jestem wykończona!!! gdyby Marcin nie miał urlopu chyba wsadziłabym Marysię do łóżeczka i się poryczała, sama na bank nie dałabym rady. Marysia dziś zasnęła na pierwszą drzemkę dopiero o 17.30 jak wyszliśmy na pół godziny na spacer, bo gorączki od rana nie było. Zasnęła w momencie i spała całe 20 minut. Mam nadzieję, że zaśnie zaraz normalnie na noc bo osiwieję.
 
krwa mać ,,,, jakis skrwiel jbany zepsuł rowerek Benia...rozkrecił sruby i wygiał rączkę....uj strzelił ponad 200 zł... :angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:


mam nadzieje że zdechnie w największych męczarniach, robaki wejdą mu w d.upe i zjedzą go od środka ... mam ochote skwiela dorwac odgryzc mu łeb nasra.c do szyji zeby sie utopil...uj zbolały jednonogi noo!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::angry::angry::angry::angry::angry:



sorki ale musiałam sie wykrzyczeć :( :-(:-( ludzie to ciu.le :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no:
 
Ironia, ale chamstwo... :no: :szok:
Aestima, Trasia, co do tych pożegnań - moim zdaniem, każdy musi znaleźć swój sposób i tyle. nie ma uniwersalnych kluczy zachowań.

Dziewczyny, a jak Wasze dzieci zachowują się w domu, op powrocie ze żłobka? Edgar odreagowuje przez sen - popłakuje śpiąc albo budzi się z rykiem. W ciągu dnia jest bardziej marudny. Można się tego było spodziewać, dziecko musi jakoś odreagować, ale szkoda mi go...
A ja siedzę otępiała, nic w domu nie zrobiłam, mam ochotę wrócić na wychowawczy... Tylko że to nierealne :-(
 
Ireonia:no:

Zo, pewnie , że tak:tak: chodziło mi tylko o to, że czasami coś co sobie wyobrażamy jest potem nie do zrealizowania. Ja pukałam się w głowę jak ciocia wychodziła po angielsku a teraz robię to samo:zawstydzona/y: Nie umiem inaczej, bo Miesiu na sam widok zamykających się drzwi wpada w rozpacz- czy to wychodzimy my czy babcia, dziadek- jak widzi, że za kimś zamykają się drzwi- bek. A nie chciałabym by płakał beze mnie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry