reklama

Czerwiec 2011

Witam!!
My dzisiaj mieliśmy mega spanie :-) Tymka budziłam :szok: po 9 i jeszcze pewnie by spał dłużej, ale mnie Sz.obudził o 9, bo z pracy dzwonił i powiedziałam sobie, że koniec spania :-p Ale zasnęłam zdrowo po północy, bo tak mnie głowa bolała, więc zdążyłam jeszcze po zaśnięciu chłopaków umyć podłogi, ogarnąć duży pokój, bo była już tragedia i wyszukałam na allegro kilka ogrodniczek dla Tymka, bo już wszystkie spodnie za krótkie... Rośnie, to moje dziecię w zatrważającym tempie :tak:
Martadelka dziękuję, że pytasz :* Czuję się dobrze, mdłości i wymioty przeszły, jedzenie dalej ograniczone, w sumie jem same owoce, warzywa i ryby :-p A Ty pisz co u siebie, nie ma takiego nie pisania :-p!!
hej melduje się druga
biggrin.gif

noc piekna i spokojna u nas dziś, ale za to po 4 Mati sie przebudził i nie było mowy o dalszym sapniu w łóżeczku, spał ze mna niestety
baffled5wh.gif
znowu kręcenie się, pchanie na moją poduszkę, zabawa moim włosami, tylko sie umęczyłam
realmad2.gif
Miałam dokładnie tak samo. O 4 obudził się, stał w łóżeczku i musiałam Go wziąć do siebie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej a ja sie witam w miare wyspana.Jestesmy juz w trasie takze pisze z kom i nie musze chyba mowic jak bardzo to lubie:)Mamusie zlobkowe jak tam kolejny dzien w złobku? Licze ze bedzie coraz latwiej z kazdym dniem.martadelka ogolnie pracowac bede w syst 8h ale roznie raz np 9-17 a nast dnia 13-21...i tak w kołko.bleer nie chce o tym myslec a w zycie wchodzi od pazdzietnika.Milego dnia wszystkim zycze:*
 
hej
ja oczywisci wczoraj zasnęłam :zawstydzona/y:
Madzioolka, katamisz łącze się z Wami
cholerka musze sie ogarnąć i potem do was zerknę

edit
katamisz prawo pracy mówi, ze jak zaczynasz np o 13 dziś to jutro nie możesz wcześniej niż o 13 zaczynać, więc nie rozumiem tego troche:no:
 
ja dzwonilam do złobka.. benio grzeczny jak je lub jak go ciocie trzymają na kolanach - a jak muszą zrobić cos przy innych dzieciach to płacz :blink:


i chyba wszystko jasne... mlody do tej pory miał monopol na nianię i nie musiał się dzielić - wiec moze to nie taka tesknota za nami jak jest mały egoizm? ;-)


troszkę mi lepiej ... zaraz wychodze po zbója :-D
 
Ja - Zołza - martwię się też, ale inaczej np. czy zje czy będzie mogła zasnąć - już zarządziłam że w pn odbiera Młodą Tata ok. 12, we wtorek Babcia nr 2 też około tego, w środę niestety lipa bo o 10 mam egzamin i o 16 zebranie żłobkowe...
Martadelka - ja o sobie jako nieczułej i wrednej matce z przymrużeniem oka myślę aczkolwiek jak czytam opowieści Ja - Zołzy czuję się jak odmieniec - ani jednej łzy, ani chwili smutku.... :baffled: I wcale się jakoś specjalnie dzielna nie czuję :no:
Silva - a co już przerabiałaś ? Teatr Małego Widza naprawdę super, Młoda siedziała jak zahipnotyzowana.... :szok:
Ja też wczoraj odpłynełam wcześniej, dziś obudziłam się 5.30. aby coś jednak porobić, leże jeszcze w łóżku i słyszę Młodą jak gada do siebie bo drzwi do Jej pokoju nie zamknęła. Udało mi się cichcem umyć, wstawic pranie i teleportować do kuchni niezauważenie. Pokazałam się dopiero jak kaszka była gotowa czyli o 8. Młoda Dama zajmowała się cały czas sobą.... :szok:
Katamisz - 11 h przerwy powinno być między zakończeniem a rozpoczęciem pracy. Współczuję, jak dla mnie lepiej się urobic dłużej jednego dnia a drugi mieć wolny niż w kratkę codziennie.
 
Ostatnia edycja:
Wieczorem gorączka wróciła, ale nie przekraczała 38C, rano było 37,2. Marysia czasem troszeczkę pokasłuje. Ech... Marcin ma urlop, mieliśmy na wycieczki jeździć i dupa. Ciężkie to życie.

Katamisz gdybyście jednak znaleźli chwilkę to pisz smiało! Ja mam tylko jedne zajęcia przed 16 a tak to jestem wolna. Jesteś z Gracjaną? Bo jesli tak, to nie zapraszam do mnie - nie chciałabym jej zarazić bo może Marysia jednak chora? Ale zawsze ja mogę wyskoczyć gdzieś na miasto.
 
Dzień Dobry

Mało mnie tutaj ostatnio ale zalatwiam wszystko przed powrotem do pracy i przygotowuję się psychicznie do oddania Julii do Klubu Malucha od poniedziałku 17 września. Nie nastraja mnie to pozytywnie, a jak przeczytalam o Waszych uczęszczających już do żłobków maluchach to serce mnie boli.
Buziaki dla Wszystkich...jak się już ogarnę ze wszystkimto zajrzę :-)
 
reklama
katamisz ale doopa z tymi zmianami - toż to się można umordować do granic - szczerze współczuję:no:
martadelko jak nie chcesz nic pisać to Ci choć fluidki pozytywne posyłam na poprawę nastroju:tak:
zołza wierzę, że tak jak mówisz - jeszcze parę dni i odżyjesz;-)zaczniesz dostrzegać fajne aspekty żłoba, czegoś się Edi nauczy nowego i papula Ci się znów uśmiechnie:tak:
trasiu to może to jednak nie ząbki, skoro kaszel się pojawia; no i tak jak piszesz - plany swoje, życie swoje...


rano M. był z L. na kontroli i na szczęście nic zlego się nie zadziało - nosek sprawny:-)kolejna kontrola za rok! a ja mam nadzieję, że uda mi się skutecznie uchronić ancymonka przed kolejnym niepotrzebnym urazem...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry