reklama

Czerwiec 2011

reklama
witam niedzielnie
u mnie dziś kiepski nastrój jakos bez powodu...
noc jak poprzednie przed 5 Mati wylądował u nas i spał do rana... przestawilismy łózka tak jak były poczatkowo ale chyba to jego nie spanie nie jest zwiazane z tym....
my raniutko po 8 pojechalismy do moich rodziców na kilka godzin, Mati sie wybiegał u naich, poogladał zwierzaki i w drodze powrotnej nam usnął ale spał jakies 15-20 minut po włożeniu go do łóżeczka mojemu G. sie przypomniało ze nie zdjął mu spodenek zeby mu było wygodnie spac, no i przy zdejmowaniu spodenek Mati sie obudził i tyle było spania...
teraz sie bawi i ani mysli o spaniu zreszta nawet go nie kąłde bo za niedługo jego obiad
a G. dostał telefon z pracy i musiał jechac do łodzi przyprowadzic samochód, niby za 1-1,5 ma byc sporotem ale nie wiem jak bedzie...

marta to niezła akcja, zwłaszcza ze spisywaniem zeznań :-)

kati witam w klubie z tym krótkim spaniem Matiego, cos nasze Mateusze poszaleli dzis z długością spania

andariel to dobrze ze Leo szybko przechodzi infekcje i nie meczy sie

larvunia biedna Misia, się te dzieciaki namęczą z zebolami

Madzioolka co zoorganizowałas dla rodzinki dzisiaj?

ciekawe jak tam Doggi po weselichu, pewnie jeszcze dziś poprawia :-)

witam pozostałe babeczki które ominęłam
miłego popołudnia :-)
 
no dziewczeta u mnie caly dzien skichany z tymi zębami Misiuli... cierpi, ślini się i jęczy...wybudza się z płaczem, zasypia ... i tak od wczoraj wieczora...
ale widać już je... niech już będzie koniec! :sorry:
 
padam na pysk...u nas remont w najlepsze...pomalowałam na raty wszystkie futryny - jutro drzwi wjeżdżają a dziś jeszcze musze skrecic stół :)


krzesła sama skręciłam ale stół za ciężki :-D


nie mogę się już doczekać końca wreszcie będę miała całkowicie swój domowy domek :tak: przez 2 lata wymienilismy wszystko od podłóg w górę :-)
 
Witam wieczornie,

U nas duże zmiany - ze żłobka rezygnujemy, moja Mama zajmie się Mają! Kamień z serca mi spadł. Za to żeby nie było tak wesoło Maja ni z gruszki ni z pietruszki dziś wieczorem dostała gorączki 38,5st...Była marudna od popołudnia, ale żeby od razu gorączka? Jutro zatem kierunek lekarz a nie żłobek...Do żłobka podjadę w środę odebrać rzeczy i Maję wypisać żebyśmy mogli mamę jako nianię zatrudnić
 
witam wieczorowo. Marysia jescze trochę przeziębiona ale coraz lepiej, za to dziś spała tylko 30 minut, masakra... Mnie od dłuzszego czasu boli biodro, ból promieniuje czasem aż do kolana więc to pewnie rwa kulszowa. Dziś poczułam niestety jak obsuwają mi się dyski. Jestem załamana. Teraz praca, ja sama z Marysią, nie mam ani kasy ani czasu na rehabilitację. Zresztą ostatnio reh mi mówił, że on się nie podejmie masażu w 5 miesiącu ciąży, ze wtedy się tego nie masuje, nie wolno. Marnie to widzę:eek:

mrsmoon ściskam, na pewno ogromne kamień spadł ci z serca! I masz cudowną sytuację, że masz jakąś alterntywę. Bedzie dobrze:)

Ironia uwielbiam skłądanie mebli! Aż żałuję, ze nic w najbliższym czasie nie kupujemy. W moim domu wszystkie meble skręciłam sama, od przedpokoju, łazienkę po stoły i regały w dużym pokoju. Jedynie szafę z komandora montowali fachowcy:))

larvuniu
u nas też ząbki na tapecie, trwa to juz tak długo, że czasem zapominam dlaczego Marysia tak marudzi...

mama Matiego jeśli Mati trafia do was o 5 to nie ejst tak źle;-) Marysia przed chorobą już tak ładnie spała i cholerka teraz przez tą chorobę znowu całkowicie rozregulowana. W nocy ciągle się dusi kaszlem więc wolę ja mieć na oku, tym bardziej, że po każdym ataku kaszlu się wybudza i płacze... zwykle ok północy spi więc ze mną. jak dojdzie do siebie to zaczynamy naukę od początku...:-(

marta hahaha ale klimat :) chciałabym zobaczyć minę policji:-D

asinka, kati zazdroszcze spotkania! My siedzimy od tygodnia w domu i czuję się z tym fatalnie, dziś był tylko krótki spacerek ale Marysia ciągle krzyczy TAM TAM TAM i wywija łopatką, a u nas ciężko ominąć plac zabaw idąc na spacer (czyli TAM). nie jest jeszcze na tyle zdrowa żeby grzebać w zimnym piachu.

andariel super, że Leo zdrowy! Wyrzuć z głowy myśli o szczepionkach, po co dodatkowe domysły i nerwy:) Odporność jest bardzo indywidualna sprawą. Marysia też bardzo mocna, to jej pierwsze przeziębienie, wcześniej raz miała katar i trzydniówkę a kontaktów z chorymi ludźmi sporo.
Ja jako dziecko byłam bardzo zdrowa, prawie nie chorowałam za to w liceum jak zaczęłam chorować to ciągnęło się to przez kilka lat, non stop przeziębienia, grypy i wszystkie okoliczne świństwa. Może nie zbudowałam wystarczającej odporności w dzieciństwie? Moje rodzeństwi chorowało jako dzieci cały czas a teraz zdrowi jak rybki:) W sumie nie wiem czy to pocieszające, co napisałam, chyba nie:-D

madzioolka i jak tam spedziliście dzień? Błogie lenistwo czy rodzinna wycieczka?:)

Silva to Liszowska jest twoją sąsiadką? Zapoznaj maluchy:-D
 
mrsmoon pewnie to teraz najlepsze wyjscie skoro Maja tak kiepsko reagowała na żłobek i dobrzeze ze twoja mama moze sie nią zajmowac, zawsze to lepiej niz bys miała szukac kogos i jeszcze myslec czy ta osoba sie nada, a babcia to babcia

traschka oj oby wszystko było dobrze z twoim zdrowiem &&&&&&&&
no niby nie jest źle jak Mati śpi z nami od 4-5 ale jednak ja cały czas jeszcze żyje tamtym czasem kiedy przesypiał pieknie cała noc w swoim łóżeczku i budził sie dopiero przed 7
a dzis Mati tez spał z 20 minut a potem biegał jak szalony i tylko zabawa mnu była w głowie, ale jak zjadł obiadek to jednak padł o 16 i troche pospał bo obudził sie dopiero przed 18, ale na szczescie juz spi, zobaczymy jak długo...
 
ironia no najgorsze są remonty... ale niebawem będzie cudownie :tak:
mam Matiego szkoda gadać... od 17 z minutami śpi mi i się wybudza i tak ciągle... nerwowa już jestem przez to... Modlę się co by nocka była przespana. Będzie oo tak się nastawiam :tak:
trasia to masz "wesoło" :baffled: ZDRÓWKA DLA WAS :tak:


idę w kimono, muszę być wyspana bo nowy dzień jutro i nowe możliwości :tak:
 
reklama
Madzioolka co zoorganizowałas dla rodzinki dzisiaj?
Gotowanie obiadu 2-daniowego, ja zupę, T drugie :) Maja poszła na spacer z babcią, potem spać a pod wieczór spacer naszej trójki. T nie dal się namówić na wyjazd do Kazimierza a mi się nie chciało główkować nad innym pomysłem...

Mrsmoon skoro macie możliwość takiego rozwiązania opieki nam Mają to świetnie. Ty będziesz spokojna, Maja zadowolona a i Babcia pewnie chętnie będzie spędzała czas z wnuczką. Czyli Twoja Mama już od teraz zostaje z Mają? Ciekawa jestem jak się załatwia to zatrudnienie babci jako niani bo jakiś czas temu widziałam reportaż chyba w Uwadze jak dziennikarka poszła to urzędu pracy bodajże uzyskać informacje na ten temat a tam nikt nic nie wiedział :P mam nadzieję że jednak już się urzędasy dokształciły i pójdzie Ci sprawnie :) &&&&&& i zdrówka dla Majci, może to zęby???

Ironia super że remont ku końcowi, fajnie jest się cieszyć z efektów :)
My zdecydowaliśmy się na tą wymianę okien, jutro T ma dzwonić i potwierdzić, 3 tyg czekania i na początku października będą montować, potem trzeba będzie odmalować wszystkie wnęki okienne, przemalujemy doży pokój i może też przyszły pokój Majki więc też będzie trochę zabawy, na szczęście wtedy będzie w PL mój tata więc pomoże i powinno pójść w miarę szybko :)

Larvuniaa dawałaś Misi coś przeciwbólowego? Bidulka... :*

Marta niezła historia z tym rowerem, a Ci co kradli to niezłe barany że tak się dali złapać :) A gdzie te Wilki dziś grały???

Asinka - "skoczyłam autkiem" hehe super co? :) mieć (i używać) prawko to super wygoda, nie być uzależnionym od nikogo :) a jak sobie przypomnę jak ja się zapierałam, że jeżdżenie to nie dla mnie, że mowy nie ma i nigdy w życiu... dobrze że mnie mój dyrektor zmotywował - umowa o pracę za prawo jazdy :)

Andariel to świetnie że Leo ma tak silny układ immunologiczny - a zobacz - wcześniak a silniejszy od niejednego "terminowego" malucha :) no i może faktycznie nieszczepienie ma tu znaczenie...
My zdecydowaliśmy że na razie nie szczepimy Majki na odrę-świnkę-różyczkę, ciocia nasz pediatra wie o tym doskonale, w ubiegła niedzielę jeszcze rozmawiałam z nią na ten temat, że może wrócimy do tematu przy bilansie 2-latka i przytaknęła, zgodziła się, a tu w piątek wezwanie z ich przychodni (ich bo ciocia z wujkiem są właścicielami nzozu) na szczepienie... i można gadać jak do słupa...


Dziewczyny mam pytanie - czy Wasze maluchy mają świeży oddech???
Maja, zwłaszcza po spaniu, ma taki nieświeży wyziew z buzi... już od dłuższego czasu... ma też utrzymujące się gluty, nie katar bo z nosa Jej się nie leje, a białe gęste gluty wykręcam 2-3 razy dziennie... Zapisałam Ją na jutro do laryngologa dziecięcego bo sama już nie wiem co o tym myśleć... przez myśl przeszło mi że może to z zębów bo do tej pory myłam tą badziewną szczoteczką na palec ale kupiłam w końcu normalną (Jordana, Maja ją uwielbia i szczerzy się do mycia :)) i zęby w końcu na pradę czyste a nieświeży oddech został więc to nie to....
A właśnie - w kwestii mycia ząbków - używanie pasty czy myjecie samą wodą??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry