eZOJA
Życie jest pięne :)
Madzioolka my samą wodą, poprostu daję jej szczoteczkę ona ją podgryza znęca się a później mi daje i otwiera dzioba bym jej pomogła
bez pasty... puki co. Nie pamiętam kiedy młodemu paste zaczynałam podawać....
ja nie zauważyłam woni złej z paszczy mojej złośnicy. niech może inne mamy się wypowiedzą, u nas ok.
Podaję ibufen jej na noc i około południa, gdy najgorzej mi marudzi. Smaruję też dziąsełka tymi maściami może lekko pomagają....
bez pasty... puki co. Nie pamiętam kiedy młodemu paste zaczynałam podawać....ja nie zauważyłam woni złej z paszczy mojej złośnicy. niech może inne mamy się wypowiedzą, u nas ok.
Podaję ibufen jej na noc i około południa, gdy najgorzej mi marudzi. Smaruję też dziąsełka tymi maściami może lekko pomagają....




(poranna kłótnia z M + niezbyt przespana noc, Emilka bawiła się od 3 do 5 rano
), choć wekend całkiem udany, pomimo mojej niechęci do wyjazdu na wieś do rodziny M, ale było naprawdę sympatycznie
), że to Twoja Mama będzie zajmować się Mają a nie teściowa. Powodzenia kochana! No i najważniejsze: zdrówka dla Majeczki, kurcze skąd ta gorączka???
)