reklama

Czerwiec 2011

hej ja dzis pierwsza::)
humor nawe nawet, wczoraj troche odpoczelam i polenilam sie z dominika,pozniej pojechalam z nia na teakwondo, bo ja zapisalismy i podlapala bakcyla

z tym duchami....no ja sie kiedys balam strasznie, teraz jakos taka spokojniejsza jestem, dom nasz jest nowo wybudowany tzn prze moich rodzicow ale wedlug mnie w kazdym miejscu sa jakies istoty niezaleznie od tego czy to stray budynek czy nowy, dzieci po prostu maja jeszcze te zdolnosc ktory my w wiekszosci zatracilismy widzenia czegos wiecej poza swiatem naszym ziemskim,niedawno rozmawialam z pewna bioenergoterapeutka i przez przypadek weszlysmy na temay norberta wlasnie ona mi powiedziala ze on moze wlasnie wiecej czuje i sie czegos boi. palilam kadzidlo biala szałwie ale ta kobieta tez cos energetycznie robila- ja nie wiem co. ironia moze ty wlasnie tez wiecej czujesz i dlatego ci zmarli do ciebie przychodza. moja siostra tez miewa bardzo rozne sny. ja np niesamowicie odbieram energie- amosfera w roznych miejscach, w zasadzie zawsze wchodze do jakiegos miejsca i albo od razu dobrze sie czuje albo wywraca mi sie zoladek do gory nogami a ze jezdze do roznych domow na lekcje czesto tego doswiadczam...generanie jestem zafascynowana ta tematyka, nawet zaczelam na takie spotkania chodzic:happy2:

nie jestem pierwsza bo pisalam tego posta godzine bo mi mlody laptopa wyrywal
 
reklama
kati, marta jedna rowzija się manulanie (m.in. szydełkowanie), druga mentalnie (co to za spotkania Martuś?) - czuję się zacofana, nie pamietam kiedy ostatnio robiłam coś strikte konstruktywnego, dla siebie, kreatywnego, rozwijającego itd. wstyd? na ten moment zbytnio nie - bo mało czasu do myślenia o tym:-p
a wiecie co: moim marzeniem są warsztaty kulinarne:zawstydzona/y: chyba nikomu o tym nie mówiłam...
 
hej porannie


martadelka hej fajnie ze spotkanie babskie masz, oby ciasto sie udało :-)
złośliwiec z ciebie z tymi teściami :-p a wogóle jak tam atmosfera z tesciami odnosnie Emilki?

marta widze ze ty naprawde sie interesujesz takimi rzeczami
a ja z tego wszystkiego to wczoraj jak sie położyłam do łóżka to tylko nasłuchiwałam czy nic dziwnego nie słychac :confused:
glupia ja, sama siebie przestraszam

kati to super ze wyjscie ci sie udało i ze tak fajnie było, ajak Mati z dziadkiem?

kati, traschka jak dziś nocka?

u nas znowu pobudka po 5 i godzinna walka o dalsze spanie, w końcu królewicz usnął i spał do 7:30
ale chyba musze cos zmienic i robic Matiemu mleko właśnie po 5 jak sie obudzi, moze zje i jeszcze uśniemy troche później
tylko obawiam sie zebym nie przegrała sprawy - ze jak Mati wypije mleko po 5 to juz bedzie chciał sie bawic i bedzie jescze gorzej :dry:

miłego dnia babeczki :-)
 
mamoM o której wieczorem zasypia Mati, że z niego taki ranny ptaszek? u mnie nie ma mowy o jedzeniu o godz. 4-5 nad ranem bo mała na pewno by się rozbudziła, zresztą nie pije mleka z butli (Mati z butli czy z kubka?) więc to może też inaczej, u nas nigdy nie było jedzenia o tej godzinie (chyba że za czasów cycolenia:-p)
co do teściwó - to naprawdę im mniej ich widzę w sensie krócej no bo codziennie odbieram Emi (oprócz piątków) to moje zdrowie psychiczne i nastawienie do życia jest o wiele lepsze:-p prawda może straszna ale jak dla mnie to jest taki ratunek, żeby nie sfiksować i jakoś 'przeżyć' te kolejne kilka miesięcy opieki dziadków nad Emi. Nie wiem jak będzie zimą, teściowie pewnie będą zrzędzić, że zabieram Emi w takie zimno i że powinnam czekać na M aż wróci z pracy i pojedziemy autem... A już coraz chłodniej jest...
a w ogóle dzięki, że pytasz:tak:
 
martadelka Mati zasypiał o 21, ale ostatnio coraz wczesniej go kładę, wczoraj np. o 20:40 chyba juz spał
wogóle mi to sie wydaje ze on mało śpi :dry:
a mleko z kaszką pije z butelki

dobrze ze twoje "zdrowie psychiczne i nastawienie do życia jest o wiele lepsze"
głupie teksty tez rozumiem minęły?
 
witajcie. Ja się rozchorowałam:( Strasznie boli mnie gardło, mam tylko nadzieje, że Marysia się nie zarazi. Nocka nawet niezła, Marcin całą noc czuwał nad Marysią i kotem a ja spałam snem kamiennym.

martadelka na pewno nie oddam kota do schroniska, jeśli nie znajdę jej domu to zostanie z nami. Sama ją przed schroniskiem uratowałam...

marta historia jak z horroru! też mam takich kilka ale nie będę was nimi uraczać...

kati dzieki!

no i tyle, Marysia jęczy...
 
hej dziewczyny
norbert nie wazne czy usnie o 19 czy o 22 wstaje o 5 dzien w dzien. mleka nie tknie juz od jakis dwoch miesiecy to samo tyczy sie kaszek
martadelka twoje zdrowie jest tu najwazniejsze, ja teraz z moja tesciowa zyje bardzo dobrze, widzimy sie rzadko i jest gites
trasia jak nocka?

a przez przypadek trafilam na spotkania o rozwojuu duchowym, nie tylko o duchach ale o aniolach, bioenergoterapii i o wszytskim co jest zwiazane z ta tematyka i musze przyznac ze wiele mi sie w zyciu rzeczy zaczelu ukladac i skaldac do kupy, wiele rzeczy wyjasnilo, na wiele spraw patrze zupelnie inaczej.
 
mamoM nasza Emi zasypia najwcześniej 21.30 a ogólnie to 22, budzimy ją 6,30 a w ciągu dnia ma jedną drzemkę - średnio 2godz - a jak u Was?
co do tekstów - to ostatnio nic na szczęście nie było, ale myślę, że może też właśnie dlatego, że jestem u nich jakieś 15min, więc nie mają czasu nic powiedzieć, choć oczywiście dalej pewne rzeczy mnie denerwują, ale jak to powiedział mój M - nikt i nic mnie nie zadowoli w pełni:-D
 
co do tekstów - to ostatnio nic na szczęście nie było, ale myślę, że może też właśnie dlatego, że jestem u nich jakieś 15min, więc nie mają czasu nic powiedzieć, choć oczywiście dalej pewne rzeczy mnie denerwują, ale jak to powiedział mój M - nikt i nic mnie nie zadowoli w pełni:-D

martadelka mi tam sie wydaje ze jak ktos jest złośliwy to nawet i w 15 minut potrafi dopiec i cos głupiego powiedziec :tak:
moze cos do nich dotarło i juz

co do zasypiania Emi to ja bym tak nie dała rady :confused2:
jak Mati zaśnie o 21 to juz jestem padnieta i nawet jak bym chciała cos zrobic czy nawet jakis film obejrzec to siły nie mam, a godz 22 :szok: wtedy chyba bym usypiała wczesniej od niego

w dzien Mati śpi róznie ale zazwyczaj 1,5 godz czasem sie zdazy ze 2 godz pośpi
i śpi gdzies tak od 12:30 do 14 czasem troszke dłuzej

marta fajnie, ze trafiłas na te spotkania i tak na lepsze ci sie pozmieniało w życiu :-)
 
reklama
trasiu a kiedy tak się załatwiłaś? wczoraj Cię przewiało? dawaj czosnek, miód, mleko i się kuruj kochana, oj coś ciężko masz ostatnio:-( co do schroniska - to tak myślałam. Buziaki zdrowiaki trasiu a tak w ogóle trasiu Ty już w 27(8) tyg ciąży!!! szał - jak ten czas leci:-)
marta to widzę, że Norbert ranny ptaszek jak Marysia trasiowa swego czasu... Te spotkania to jakiś regularny cykl?
mamoM no ja myślę, że przyczyną późnego spania Emi jest m.in. jej późna drzemka u dziadków, bo czasami to dopiero o 14 padnie, no to spi do 16, czasami nawet dłużej (jak ja przychodzę, to ją budzę), więc jest wyspana i daje czadu do 22... To jest kolejny temat, z którym 'walczę' z dziadkami ale oni mówią, że Emi nie chce wcześniej spać, że chce się bawić... No jak zamiast wyciszenia, dają jej tysiać pięćset bodźców to jak dziecko ma pójść spać...?:wściekła/y: ale też nawet jak Emi zasnie u nich o 12 i pośpi do 14, to i tak potrafi grandzić do 22... więc chyba po prostu jest z tych ludków, które nie potrzebują długo spać...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry