andariel
mama super dwójki :]
forever - ciężko mi było słuchać i patrzeć na takie relacje, ale co mam się nie odnajdywać - nie mój dom, nie moje zasady, a kolega znany przez lata, tyle że nie z tej strony;-)no i jego żona na to idzie, więc - w sumie nic mi do tego i tylko się cieszę, że mam inaczej (doceniam M. w takich chwilach); no i najważniejsze to ze sobą rozmawiać i umieć się nawzajem słuchać - u nich tego nie widziałam; tak jakby nagle stali się odrębnymi światami; nawet śpią osobno dla wygody - ona z najmłodszym dzieckiem, a on albo sam albo z najstarszym; w życiu bym na to nie poszła; mam nadzieje, że się jednak odnajdą i pozbierają;
co do wyjścia to jasne, roboczo -tj. dopóki nie kupimy kozaczków - kalosze+skarpety pójdą w ruch;
trasiu - WSPÓŁCZUJĘ; może i taki etap, że niektóre dzieci czuja potrzebę być blisko rodziców? myślę, że to mamy teraz u Leosia; praktycznie co noc ląduje w którymś momencie nocy u nas, jest blisko nas i śpi jak aniołek; najpierw mnie to wnerwiało, ale przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że nie będę własnego dziecka trzymać na dystans, że widocznie potrzebuje bliskości i że to minie; no i jestem przekonana, że za parę lat jak moje dzieci nie będą już szukały mojego towarzystwa i będą wolały ganiać z kumplami po podwórku, zatęsknię i powspominam z rozrzewnieniem takie nocki
mamoMATIEGO - ja bym olała choinki tudzież inne drzewka; ale ja nie mam ręki do zielska, ani działki czy ogródki mnie nie kręcą AT ALL, więc wiesz, spojrzenie nieco inne;-)
robię kompot jabłkowy, dostaliśmy siatę niepryskanych jabłuszek, są przepyszne! tzn. sam sobie kompot pyrka na gazie, a ja słucham Depeche Mode (zaczynam się ślinić na koncert w lipcu 2013 na Narodowym - kto wie, kto wie) i relax przy kompie
co do wyjścia to jasne, roboczo -tj. dopóki nie kupimy kozaczków - kalosze+skarpety pójdą w ruch;
trasiu - WSPÓŁCZUJĘ; może i taki etap, że niektóre dzieci czuja potrzebę być blisko rodziców? myślę, że to mamy teraz u Leosia; praktycznie co noc ląduje w którymś momencie nocy u nas, jest blisko nas i śpi jak aniołek; najpierw mnie to wnerwiało, ale przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że nie będę własnego dziecka trzymać na dystans, że widocznie potrzebuje bliskości i że to minie; no i jestem przekonana, że za parę lat jak moje dzieci nie będą już szukały mojego towarzystwa i będą wolały ganiać z kumplami po podwórku, zatęsknię i powspominam z rozrzewnieniem takie nocki

mamoMATIEGO - ja bym olała choinki tudzież inne drzewka; ale ja nie mam ręki do zielska, ani działki czy ogródki mnie nie kręcą AT ALL, więc wiesz, spojrzenie nieco inne;-)
robię kompot jabłkowy, dostaliśmy siatę niepryskanych jabłuszek, są przepyszne! tzn. sam sobie kompot pyrka na gazie, a ja słucham Depeche Mode (zaczynam się ślinić na koncert w lipcu 2013 na Narodowym - kto wie, kto wie) i relax przy kompie


Nie mówiąc już o innych - dla mnie b. ważnych 
- sprawach... Kiedy zakupy buciane ? Ja się cieszę, że teraz nie muszę rzucać wszystkiego i zajmować się tym tematem 



przy okazji na info o seksie tantrycznym trafiłam - i stwierdzam, że to musi być super! no ale zbaczam z tematu;-)); 