reklama

Czerwiec 2011

forever - ciężko mi było słuchać i patrzeć na takie relacje, ale co mam się nie odnajdywać - nie mój dom, nie moje zasady, a kolega znany przez lata, tyle że nie z tej strony;-)no i jego żona na to idzie, więc - w sumie nic mi do tego i tylko się cieszę, że mam inaczej (doceniam M. w takich chwilach); no i najważniejsze to ze sobą rozmawiać i umieć się nawzajem słuchać - u nich tego nie widziałam; tak jakby nagle stali się odrębnymi światami; nawet śpią osobno dla wygody - ona z najmłodszym dzieckiem, a on albo sam albo z najstarszym; w życiu bym na to nie poszła; mam nadzieje, że się jednak odnajdą i pozbierają;
co do wyjścia to jasne, roboczo -tj. dopóki nie kupimy kozaczków - kalosze+skarpety pójdą w ruch;

trasiu - WSPÓŁCZUJĘ; może i taki etap, że niektóre dzieci czuja potrzebę być blisko rodziców? myślę, że to mamy teraz u Leosia; praktycznie co noc ląduje w którymś momencie nocy u nas, jest blisko nas i śpi jak aniołek; najpierw mnie to wnerwiało, ale przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że nie będę własnego dziecka trzymać na dystans, że widocznie potrzebuje bliskości i że to minie; no i jestem przekonana, że za parę lat jak moje dzieci nie będą już szukały mojego towarzystwa i będą wolały ganiać z kumplami po podwórku, zatęsknię i powspominam z rozrzewnieniem takie nocki:tak:
mamoMATIEGO - ja bym olała choinki tudzież inne drzewka; ale ja nie mam ręki do zielska, ani działki czy ogródki mnie nie kręcą AT ALL, więc wiesz, spojrzenie nieco inne;-)


robię kompot jabłkowy, dostaliśmy siatę niepryskanych jabłuszek, są przepyszne! tzn. sam sobie kompot pyrka na gazie, a ja słucham Depeche Mode (zaczynam się ślinić na koncert w lipcu 2013 na Narodowym - kto wie, kto wie) i relax przy kompie:cool2:
 
reklama
Traschka - jeśli Ty cierpisz na czarnowidztwo to chyba pora umierać :eek:
mama MATIEGO - co do wychodzenia po nocy to ja mam taką małą teorię, żeby jednak to robić coby się dziecko do ciemności przyzwyczaiło i potem nie bało - Młoda nie boi się nic a nic, do ciemnego saloonu wchodzi bez żadnych obaw i idzie jakby jak kot widziała :-)
Andariel - dla mnie małżeństwo nie śpiące razem to jakieś takie niemałżeństwo.... spółka cywilna i tyle.Znam takie i wcale nie z wygody - dzieci już duże albo zupełnie dorosłe, wręcz dwie sypialnie. Po co mi chłop skoro nie przytuli w nocy :shocked2: Nie mówiąc już o innych - dla mnie b. ważnych :-p:zawstydzona/y: - sprawach... Kiedy zakupy buciane ? Ja się cieszę, że teraz nie muszę rzucać wszystkiego i zajmować się tym tematem :cool2:, czasem lubię to, że jestem zapaśna choć dużo miejsca zajmuje i kosztuje ten nałóg :sorry2:
 
Ostatnia edycja:
forever to Mati jak Krysia - wogóle sie nie boi ciemności, pójdzie do kazdego pokoju po ciemku, co ja bym sie bała...
a spacer po ciemnicy jakos nie brzmi zbyt miło, moze w miescie to inaczej bo zawsze ktos spaceruje czy sie kreci, ale u mnie na wiosce :no:

andariel a mi szkoda było olać bo to młode choinki, w maju sadzone a ze kasy posżło na nie prawie 500zł to szkoda mi ich poprostu :sorry2:
co do spania wspólnego to ja tez juz odpusciałam w pewnym momencie i gdy Mati sie budził około 2 czy 3 to brałam na kolana, usypiał i do łóżeczka i spał dalej, ale nad ranem około 5 czy przed 6 to miałam zamiar brac do siebie i dosypiac az do wstawania, no i przez pewien czas tak było Mati dosypiał ze mna i spał jak aniołek a teraz ostatnio to tylko sie wierci, kreci za włosy ciągnie i co spojrze na niego to oczy otwarte, wiec i z mojego spania nici :wściekła/y:
nie wiem co mu sie porobiło ostatnio :eek:

małzenstwo niespiące razem - dziwność :confused:
no chyba ze ekstremalna sytuacja :shocked2:
 
forever myślę podobnie w kwestii tego spania oddzielnie:tak:ale też nie pojmuję jak można mieć tv w sypialni - a sporo ludzi tak ma i ponoć jest fajnie; ostatnio słyszałam wypowiedź Starowicza, żeby właśnie zamiast stresujących informacji z tv w sypialni, włączyć raczej muzykę erotyczną (nie wiedziałam, że taka istnieje, ale już odszukałam i teraz wiem co z czym:-Dprzy okazji na info o seksie tantrycznym trafiłam - i stwierdzam, że to musi być super! no ale zbaczam z tematu;-));
zakupy butkowe chyba w przyszły weekend; specjalnie się tym nie kręcę - nie cierpię kupować butów ani dla siebie, ani dla dzieciarni...
 
mama MATIEGO - no może i racja z tym oświetleniem :tak:
Andariel - tv w sypialni i to jeszcze włączony :-p - never :no:, a muzykę erotyczną można sobie na laptopie puścić. :cool2: A seks tantryczny jakoś z samej nazwy mi się mało eee.... ruchawy :zawstydzona/y::sorry2: wydaje... Znaczy się zbyt stacjonarny :tak:
 
Nadrobiłam trochę po powrocie z zakupów...ufff...kurtka dla Damiana kupiona, kapcie i kozaczki dla Julii też, bluzka dla mnie i druga dla Dominiki też jest no i żeby nie było, że zła żona jestem sweter dla M też nabyłam. Wszystko by było oki gdyby nie to, że mój portfel schudł strasznie ;-0.

Trasia...Julia też śpi marnie od dłuższego czasui. Kręci się strasznie w nocy, oczywiście nadal pije ok 3 i je mnieko z kaszą ok godz.4-6. Ponadto po piciu codziennie ląduje w naszym łóżku, bo zadne usypianie, kołysanie itp o tej porze nie zdają egzaminu więc odpuściliśmy, bo za bardzo zmęczeni byliśmy więc póki co od 3 do rana łóżko rodziców. :-)...wyrośnie z tego :-)

Forever...tak piszesz o fryzjerze...jakie ceny o Was?? Np. baleyage z podcięciem i modelowaniem średnio-długich włosów???

Andariel...Depeche Mode...przypomniały mi się czasy licealne...ja i moja przyjaciółka "raperki" w czerwonych kurtkach z wielką literą Y na placach i nasze dwie przeciwniczki, ubrane wiecznie na czarno, fanki Depeche Mode...ale były walki słowne między nami, hi hi. Ale najlepsze jest to, że ja po cichu, nie mówiąc nikomu słuchalam niektórych kawałków "depechowskich" ale przyznać się nie mogłam ;-)

Kati..wstawiaj fotkę nowego koloru wlosów

MamaM...fajnie masz z tym śniegiem i resztau których pada rownież...jaco prawda niebardzo lubię zimę ale chcialabym zobaczyć jak Julia zareaguje na białe platki, bo rok temu była jeszcze za malutka

Martadelka, Marta, Asinka i reszta...witajcie!!!!
 
reklama
mamoM - acha; nie wiem czy nie skończy się na śniegowcach z deichmanna, bo Ninka co roku miała (nie są za ładne, ale funkcjonalne) i są atrakcyjne cenowo no i na mokradla dobre;
forever - ale się uśmiałam z nieruchawego seksu:-D normalnie nowa definicja:-Dno ale właśnie o to chodzi - coby nie przechodzić od razu do konkretów (nie to, żebym miała coś przeciw szybkim numerkom), ale dla odmiany można by się nieco pobawić w podchody:-Dnie chce wchodzić w szczegóły, wszak to wątek otwarty i nie wiadomo kto czyta;-), no i przed 22 jeszcze, ale nie miałabym nic przeciwko gradacji napięcia łóżkowego:cool2:mnie kręcą takie klimaty:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry