reklama

Czerwiec 2011

reklama
Hej Babeczki! Nie było mnie z Wami chyba 1,5 m-ca ale mam nadzieję że choć troszkę dam radę wrócić, przygarniecie? :)

Nie pamiętam czy pisałam - moja mama 4 października miała operację, usunęli guza który okazał się mieć 12 cm wgłąb mózgu a nie 5 jak wskazywały wyniki tomografii i rezonansu... Tydzień spędziła na oiomie a potem przenieśli ją na normalną salę gdzie przebywa do dziś. 31 października zostanie przyjęta na oddział rehabilitacji ponieważ prawą stronę ciała ma bezwładną, tzn jest już poprawa w stosunku do tego co było zaraz po operacji bo wtedy nawet prawa strona twarzy nie funkcjonowała a aktualnie to ustąpiło oraz zaczynają pracować mięśnie w nodze. Przed nami długa bardzo długa wielomiesięczna rehabilitacja ale wierzymy że mama wróci do normalnej sprawności :) Trafiliśmy na świetnych specjalistów bo gdyby mamę operował którykolwiek inny neurochirurg to marne szanse że wyszłaby z tego z życiem wogóle...
Strasznie mi Was brakowało, rozmów, rad i bardzo dziękuję forever za smski :* Marta wybacz że nie odpisałam ostatnio ale w obliczu ostatnich wydarzeń zapomniałam opłacić rachunek za telefon i mi zablokowali, liczę że odblokują lada dzień :)

Bardzo jestem ciekawa co u Was słychać ale nawet nie łudzę się że uda mi się nadrobić cokolwiek...
Jak tam przyszłe mamusie? coś mnie słuchy dobiegły że grono się powiększyło :) Jak się czujecie??

Co u nas jeszcze - Maja od ponad tygodnia ma katar ale chyba powoli się kończy po podawaniu od piątku jakiegoś cudownego syropu nowej generacji jak to mówi teściowa, ciocia pediatra już doszczętnie skompromitowała się w moich oczach po tym jak olała katar a przepisała silne leki na zapalenie oskrzeli które nawet nie zaczęło się jeszcze rozwijać... szkoda gadać... podczas tej samej wizyty próbowała mnie przekonać jaką to cudowną szczepionką jest o-ś-r po czym powiedziała że swojemu najmłodszemu synowi podała ją razem z ostatnią dawką hexy żeby jak to ujęła było za jednym razem....:szok:

U mnie w pracy zrobili reformę i mam zapieprz konkret, sądziłam że po październiku się uspokoi ale się na to nie zanosi.

Aktualnie siedzę sama bo Tomek wraca właśnie z Hańczy - na zewnątrz zima ale T trzyma się wersji że pod wodą przecież nie pada :-)

Zmykam kochane bo zbliża się pora kiedy to Maja się budzi i przydreptuje do naszego wyrka żeby zająć czyjąś poduszkę :) i ja i T mamy teraz koło siebie awaryjną zastępczą żeby Majki nie zrzucać (bo się nie da - bulwers od razu :-)) i żeby samemu spać jakoś po ludzku, także nasze łóżko to teraz 2 dorosłych + 4 poduszki + dochodzące w połowie nocy dziecko które przejmuje 80% obszaru:-) ale przytula się tak słodko że jak czasem jej się przyśnie u siebie do rana to aż mi tak głupio jakoś i brak Jej :)


Dobrej nocki :)
Mama nadzieję że uda mi się zajrzeć całkiem niedługo :)
 
Byliśmy w centrum handlowym m.in. deichmann, ccc, 5-10-15 i coccodrillo - i wielkie NIC!!!
masakra jak fajne z obexa to cena 209 zł :szok: a jak cena ok (ok 150) to beznadzieja!!!
no to zostawiłam i zobaczyłam po powrocie takie same z obexa za 100 zł bo likwidują sklep :-):-):-)o takie:
kozaki obex nowe 50% ceny sklepowej (2738605227) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
mam nadzieję, że mi przyślą i wszystko będzie ok
Mati w nich śmigał aż miło :-)
Forever, Mamo M mówiłam o sankach a dzis jak byłąm u rodziców to sie dowiedziałam, że dostaniemy od sąsiadów lekkie drewniane z oparciem od rodziców sąsiadów (kiedyś dawałam korki z maty ich córce) :-) no to sie ucieszyłam :-)
Mamo M ja też bym odśnieżała choinki, szkoda ich bardzo, muszę w pracy zabezpieczyć sadzonki drzew co ostatnio zakupiliśmy i posadziliśmy, tzn kupić folie i drwa specjalne a gospodarczy to zrobi. Matiego położyliśmy o porze normalnej dla zegara, troche pomarudził ale zobaczymy, litości brak ;-)
Traschka czytajac twojego posta coraz mocniej Ci współczułam... bidulko współczuje Ci:-(
A moze Marysia ma skok rozwojowy? Mati też ostatnio był rozbity... ale troche lepiej jest teraz choć dzis zobaczyłam, ze jak wyszły górne 4 to zaczynaja się pokazywać dolne 2 - nareszcie :-)
Marysia nie moze pogodzić się z pogodą widać jak np ja nie lubi zimy ;-) Mateusz przeciwnie latał i odśnieżał samochód ;-) ściągał tylko rękawiczki ale pierwszy raz tylko potem grzecznie słuchał :-)
Adariel my też odpusciliśmy ale głównie dla 2 powodów
1. lubie to jak sie wtula we mnie a M. w nas i wtedy nam tak ciepło i fajnie
2. jakbym miała codziennie nie spać ok 1-2 godz w nocy to bym chyba spała w pracy :eek:
seks tantryczny hmmmm muszę o tym poczytać :-) my lubimy różnie - na niektóre nowości :tak:
Doris super zakupy :-) my musimy sie ograniczać z racji M. próbnej umowy o prace na razie, Matiemu kupić buty musiałam, a M. na konto urodzin sobie kupi (bo też nic nie znalazł :dry:)
A kolor to kakao :-D ja sie wefryzuruje to cykne fotke :-)
Ja u fryzjera płace ok 50 zł za taki komplet le mam 50 % znizki bo to salon mojej kuzynki i na mnie trenowała pierwsze fryzury:-D i mam dozywotnio znizke ;-)
ale teraz mam tak fajnie obciete włosy ze nie potrzebowałam ciecia wiec sama postanowiłam sie w malarza zabawić :-D
Madziu jak dobrze, ze sie odezwałaś :-)
Ogrom zdrówka dla Twojej mamy ślę, my chyba wszystkie tu myślałyśmy o Was - i kciuki cały czas trzymamy &&&&&&&&&&&&& oby było coraz lepiej &&&&&&&&&&&&
 
Madzioolka - super, że piszesz, bo się martwiłam Twoim milczeniem no i nie chciałam się narzucać. Dobrze, że rokowania Mamy pozytywne :tak:, to najważniejsze. Jaki syropek przez ciekawość ? My żeśmy przerobiły Hedelix i Pulneo plus Ibufen D. Ten pierwszy właśnie na katar jest. Czytając Twoją łóżkową opowieść błogosławię łóżeczko ze szczebelkami - do mnie by się zdecydowanie nie wdrapała - 60 cm no i ja bym już kompletnie nie zasnęła z obawy żeby nie spadła bo wierci się niemiłosiernie :dry: No poza tym co jak co, ale każdy ma prawo do własnego łóżka :cool2:
Kati83 - mam nadzieję że zakup udany - obaczaić na żywca a zakupić necie - też stosuję taką metodę. :tak:
 
Ostatnia edycja:
Hej! śnieg, mróz -5 stopni, aż trudno uwierzyć, że tydzień temu szuraliśmy sobie butkami pośród suchych żółciutkich liści...
Madzioolka - witaj!

Leo zobaczył w tv reklamę tablicy.pl z Sąsiadami i zaczął im brawo bić:-D

spadam wstawić wywar na zupę dla dzieciaków;
 
Hejka!!
Sypie od rana, -1 na termometrze... Ciekawie, ciekawie...
A my dzisiaj na usg 4D :-) w końcu, bo już się doczekać nie mogłam ;-)
Ja wczoraj malowałam włosy, do fryzjera chodzę rzadko, ale i tak chodzę do koleżanki, więc źle nie ma.
Na szczęście obiad od wczoraj zrobiony - fasolka po bretońsku - także nie muszę się dzisiaj wysilać :-p
Tymek dalej obkropkowany, ale jakoś na szczęście nie narzeka z tego powodu.
 
Leo zobaczył w tv reklamę tablicy.pl z Sąsiadami i zaczął im brawo bić:-D
Ja niestety nie kumam nic a nic.... :zawstydzona/y::-(
Asinka85 - trzymam kciuki aby była juz jasność Kto u Ciebie w brzuszku mieszka.... :-p
W Wawie średnio, byłyśmy u laryngologa, uszy ok, gardło trochę zaczerwienione więc do żłobka w tym tygodniu nie pójdziemy :no: A ja szamię pierwsze śniadanie.
 
reklama
dzisiaj podejście drugie do spaceru w sniegu - klapa:-( czy tylko moje dziecko nie lubi sniegu?? na pewno ma to po mamie ale nawet ostatnio zaczęłam się cieszyć na myśli o wspólnych sankach czy bałwanie. Cóż, bedziemy próbować dalej. Ja wyszłam na spacer w myśl zasady - nie masz gorączki - idź się przewietrzyć. Dobrze mi to zrobiło. No i antynbiotyk w momencie postawił mnie na nogi, po jednym dniu zażywania czuję się o niebo lepiej. To gdzieś tam w środku utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak był potrzebny skoro zadziałał... tak sama siebie przekonuje:zawstydzona/y:

forever pierwsze śniadanie o 11? wow... ja już sie wtedy do obiadu przymierzam:-D

madzioolka dzięki, że się poawiłaś! Duzo o tobie myślałyśmy i trzymałyśmy kciuki za mamę. To fantastyczne, że rehabilitacja już przynosi efekty! Dacie radę, choć długa droga przed wami. Grunt to wiedzieć, że jest realna szansa na wyjście z tego. Ściskam!
na temat szczepionek się nie wypowiadam, co za masakra...

Asinka trzymam kciuki za badanie, daj znać kto tam mieszka w brzuszku:)

Andariel to samo dziś pomyslałam patrząc na marudzącą Marysię w parku. Kilka dni temu w tym samym parku zbierałyśmy ostatnie żołędzie i robiłyśmy piekne bukiety z liści...

mamoM witaj! Weekend przezyłaś to pewnie już niebawem wróci G?:)

kati ale super trafiłaś z tymi obexami, na pewno bedziecie zadowoleni! Ja myślałam, że pójdę zobaczyć na śniegowce ale Marysia szybko wybiła mi ten pomysł z głowy. Kupiłam tylko mleko.
przede wszystkim wciąż idą trójki, wczoraj w polowie totalnej masakry przypomniaam sobie, że gdzieś w szafce mam żel na dziąsełka. Posmarowałam i po 10 minutach zupełnie inne dziecko. Tylko na godzinę, ale zawsze coś. Nienawidzę tych wyzynających się zebów, skoków rozwojowych itp. Mam wrażenie, że tego "normalnego" czasu prawie nie ma.
Mała rośnie dalej, wyrosła juz z bodziaków 86 kupionych we wrzesniu dużo na wyrost. Musze więc kupić nową pakę bodziaków w tesco a z kasą tak strasznie marnie:( skąd brać na to wszystko pieniądze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry