traschka
Mama Marysi
Asinka no ty masz jeszcze troszkę czasu na wyprawkę
Ja też musiałam obudzić Marysię, bo jak zasnęła o 15 tak przed 17 dalej spała... oczywiście była kontynuacja histerii ale ja miałam już lekcje a Marcin zabrał Marysię na plac zabaw. TAM zawsze jest lepszy humor.
Mnie też zaczął dziś pobolewać brzuch, za dużo noszenia małego kwekora
Przy takim humorze co chwile ja podnoszę, to łózeczko, to rpzewijak, to przytulić i dziś tak w kółko.
Ja też musiałam obudzić Marysię, bo jak zasnęła o 15 tak przed 17 dalej spała... oczywiście była kontynuacja histerii ale ja miałam już lekcje a Marcin zabrał Marysię na plac zabaw. TAM zawsze jest lepszy humor.
Mnie też zaczął dziś pobolewać brzuch, za dużo noszenia małego kwekora
nie wiem o co z tym chodzi jakieś zagrywki, bo jedna koleżanka została w starym biurze i dostała 2-ch chłopów a ja z inna poszłam do tego po nich 
Przeczytałyśmy całą półkę książeczek, ustawiałyśmy wieżę z klocków, bawiłyśmy się kulkami no i kolację w miarę zjadła. Zimna głowa i brzuszek. Co za ulga.... 

ja tego nie przeżyję...