Andariel - tak kot wyluzował, Młoda też do niego tak nie leci...
A nasze Święta wyglądały tak - 23 gotowanie kompotu z suszu, pieczenie ciasteczek, pakowanie prezentów na Wigilię i przygotowywanie strojów a z mojej strony branie leków przepisanych 22 przez internistę, noc z 23/24 - kaszlę niemal bez przerwy, 24 rano z Młodą do pracy na 2 h, stan kaszlu bez zmian, nie mogę mówić, kupuję coś przeciwkaszlowego, niewiele pomaga, wracam do domu, Krysia śpi 4 h, czuję wzrastającą temperaturę, podejmuję decyzję o nie pójściu na Wigilię :-(, szybka kolacja dla Krysi, do łóżka, ja wracam do swojego, w nocy głównie kaszlę, 25 przyjeżdza moja Mama, rano tylko muszę podać Młodej kaszę - ledwie żywa - tak to leżę w łóżku cały dzień, temperatura, Młoda pokasłuje, nasila się katar, temperatura wieczorem, w nocy kaszlemy obie, 26 - rano Krysia rozpalona, Ibufen, zasypia przy śniadaniu, po kaszy wraca do łóżka, ok. 13 je zupę, ja lepiej - zasługa regularnych dawek Apapu, 13.30. przyjeżdża Tata Młodej ( z zapalenie płuc i zatok ), jadę do prywatnej przychodni na dyżur po jakieś leki i zwolnienie do końca roku - muszę odpocząć, czekam na wizytę ponad 3 h..... - zapalenie oskrzeli, antybiotyk ( w sobotę było przeziębienie i leczenie zachowawcze ), Młoda z Tatą przesypia większość dnia, Krysia je jeszcze 1/2 słoiczka drugiego - nie mam siły na jakieś gotowanie - i to tyle, tylko by spała, na noc kolejna dawka Ibufenu, bo cała rozpalona - jutro pediatra. Prezenty dla Krysi leżą pod choinką nierozpakowane - poza tymi co przyniosła moja Mama - ale to ze dwa - najpierw ja nie miałam siły je tam połoźyć, a dziś Młoda nie była zainteresowana. O atmosferze czy jakimkolwiek obchodzeniu Świąt nie ma mowy a nawet o wspólnym siedzeniu gdziekolwiek.

No i nie jedziemy na weekend do rodziny zgodnie z planem. :-(A i jeszcze u mnie z apetytem niekoniecznie, mam całą baterię ciast, ale nie mam ochoty się z nimi zmierzyć, ciasteczka - Tata Młodej powiedział, że smaczne, a jak zwykle na oko pieczone - drapią w gardle a Młoda nawet zwymiotowała po nich....

W związku z powyższym niechrześcijańsko zazdroszczę Wam wyrwania się z domu przez te dni. Nas w tym roku Święta ominęł.....:-(