forever_young
Niemłoda mama Młodej
Setana - z Młodą aż tak źle nie było - 3 dni żłobek, 1,5 tygodnia w domu czyli w miesiącu chodziła tydzień....
To przez co antybiotyk to nie odżłobkowe tylko ja mogłam poczęstować
O permanentnym katarze nie wspominam - jak jest przezroczysty nie mam problemu. U Krysi w grupie 28 zapisanych chodzi połowa a może mniej ale 8 osobowa grupa to luksus.... Zrócę uwagę na Amotaks pod kątem alergicznym - może Natalka ma uczulenie na pencylinę. Oczywiście dobre bakterie to podstawa, staram się dawać Młodej w miarę regulanie i sama też przyjmować.
Super że Ci się udało tak z pracą ogarnąć - ludzcy ludzie to naprawdę rzadkość, no i że masz taką możliwość z uwagi na to co robisz, a ten jedzen dzień gdy jesteś w biurze kto zostaje z Natalką ?
Kasiawilde - może Ty też nie lubisz pencyliny ? Ja natomiast mam dość egzotyczne uczulenie - na parapastę - właśnie puchnę...
To przez co antybiotyk to nie odżłobkowe tylko ja mogłam poczęstować
O permanentnym katarze nie wspominam - jak jest przezroczysty nie mam problemu. U Krysi w grupie 28 zapisanych chodzi połowa a może mniej ale 8 osobowa grupa to luksus.... Zrócę uwagę na Amotaks pod kątem alergicznym - może Natalka ma uczulenie na pencylinę. Oczywiście dobre bakterie to podstawa, staram się dawać Młodej w miarę regulanie i sama też przyjmować. Super że Ci się udało tak z pracą ogarnąć - ludzcy ludzie to naprawdę rzadkość, no i że masz taką możliwość z uwagi na to co robisz, a ten jedzen dzień gdy jesteś w biurze kto zostaje z Natalką ?
Kasiawilde - może Ty też nie lubisz pencyliny ? Ja natomiast mam dość egzotyczne uczulenie - na parapastę - właśnie puchnę...
Ostatnia edycja:
Myślę, że jutro będzie całkiem ok, koniecznie spacer. Jak Kubik ?
ja trochę gorzej, choć to mniej ważne, bo najważniejsze, że moja Emi wróciła
jutro ja z nią zostaję, w czwartek M i jak będzie ok to w piątek do dziadków.
:-) wiem, że Tobie nie do śmiechu
ale w pełni rozumiem czemu tak zrobiłaś, u nas na szczęście ani z nurofenem (uwielbia) nie ma problemu, ani z żadnym z dwóch syropów, oczywiście wszystkie miśki i lalki też dostają syropek, który nazywamy soczkiem, problemy były z inhalatorem, dobrze, że to tylko (aż!) 3 dni, raz przekupiłam ciastkami (ale i tak był płacz)...
) i już rano nawet nie miała czasu dac mi buziaka przed wyjściem taka była zaabsorbowana :-)