reklama

Czerwiec 2011

Madzioolka, Miesia garderoba wiosenno- letnia już od jakiegoś czasu skompletowana, więc nie wiem czy Michał wykaże sie wyrozumiałością dla moich szaleńśtw zdecydowanie ponadprogramowych:-p:-D
 
reklama
Ja po teście z oxytocyną. Skurcze pisały się nawet po 100, ale nic się więcej nie ruszyło. Swoje skurcze mam tak do 70. Może jakaś chora jestem, ale jakoś nie powalały... Jutro mam wolne, a ndz powtórka. Ale leżenie na porodówce i słuchanie jak kobiety rodzą, to nienajlepszy pomysł. Myślałam, że stamtąd ucieknę, aż się poryczałam... Także dalej proszę o kciukasy :-)
 
kasia wsparlam ;)

asinka - 3maj sie dzielnie... bo babki sie drą jakby w jakis pornolu graly hihi :) ja to w ogóle cichutka byłam bo ani pisnełam podczas samego porodu :D nie licząc warczenia na michała ktory sie opieprzał i wode powoli podawał :D :-D:-D:-D

raz tylko nakrzyczałam na położną ze pieprze idę do domu...nie chce juz rodzic i wroce jutro :-D:-D
 
Hej,
Ja już nieco zresetowana - dzień powszedni jakoś minął choć wszystko się nie kleiło, nawet urwałam się chwilę wcześniej z pracy bo tak bardzo marzyłam by się położyć - Młodą odebrała opiekunka. Wieczorem widziałam się z koleżanką we włoskiej knajpiej po drugiej stronie ulicy ( koleżanka mieszka niedaleko, sama chciała tu ), moje jedzonko okazało sie dobre - lody pyszne - jej takie sobie. Dość swojsko tam, napewno z Młodą można wpaść bo jest kącik dla dzieci. :tak:Pośmiałyśmy się w tym ze wspólnych tematów zawodowych przy karawce wina. A dziś spałam do 10.30. :zawstydzona/y:
Madzioolka - czasem są takie dni, a w wiadomej sprawie może coś było na rzeczy no ale skończyło się jak po raz pierwszy u mnie :-(
Asinka85 - no tak, od szpitala można się czasem rozchorować. Oby wszystko dobrze poszło.
 
dzień dobry!

asinka melduj się!

dzięki Ci o ironio, heh, mam już 3 głosy :-D ale cóż, zobowiązałam się wesprzeć inicjatywę ;-) to jak u Ciebie w koncu z tą zielarską panią?

forever fajnie, że reset rozpoczęty pozytywnie! ojj ja wczoraj miałam wielką ochotę po prostu trzasnąć drzwiami i wrócić za 3 dni, marazm mnie straszny dopadł... też muszę jakiś resecik oplanować!

a ja dziś już po lekcjach, leń mnie ogarnia ogromny, więc mam zamiar nie robić nic konstruktywnego dziś,o!

odzywać się drogie Panie, trzeba to forum rozruszać, bo tu pustki ostatnio ogroooomne!
 
Kasiawilde - to nie był koniec spania tj. kontynuwoałam tą przyjemną czynności między 12 a niemal 16 czyli lenistwo na maksa.
Donoszę, że Andariel już dotarła do rodzinych stron, na razie będzie mieszkać u Mamy coby posprzątać wynajęte mieszkanie i rozpakować rzeczy przez najbliższy tydzień.
 
reklama
Melduję się nadal w dwupaku... Dzisiaj znowu miałam test z oxytocyną. Parę skurczy i koniec. Przyszedł dzisiaj ordynator z tekstem: mogłaby sobie Pani dzisiaj urodzić. A to z jakiej racji?? Mam jeszcze 6 dni do terminu, tym bardziej, że szyjka dalej nieprzygotowana do porodu. Wszystko na siłę, żeby łóżko zwolnić. Biorą mnie na wszystkie takie badania i testy jak laski co są przeterminowane. Brak słów!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry